Drugi rok życia - okres wyrazu

Wiek od 12 do 16 miesiąca jest bardzo ważnym etapem w rozwoju mowy dziecka. W tym okresie jest ono gotowe na interakcję za pomocą dźwięków, które przyswaja z otaczającego je świata.

W tej niezwykłej gotowości do naśladownictwa tkwi istotny potencjał, ale i ryzyko, że dziecko będzie przyswajać i powtarzać również mowę niepoprawną, z błędami gramatycznymi i wymowy. By tak się nie stało, potrzebna jest świadomość, czujność i wiedza rodziców.

Pierwsze słowa dziecka mają tendencję do bycia syntezą całych wyrażeń. Np. mówiąc „aa” dziecko może dać do zrozumienia, że jest chore, a „mama, gu-gu”, w zależności od kontekstu sytuacyjnego, może oznaczać: „mamo, chodźmy na spacer”, zwłaszcza ze wskazaniem ręką w kierunku okna: „na podwórko”.

Bartłomiej Topa o Szwecji, emigracji i problemach życia pod "obcym niebem"

Pojedyncze słowa stają się kwintesencją przekazu, dotyczącego określonej sytuacji. Mowa jest tu wciąż mocno wspomagana gestami, choć różnicuje się już pod względem melodii i akcentu.

Zobacz też: Jak cały czas mieć dziecko na oku?

Zastępcze środki mowy dziecka

Na tym etapie ważne jest, by dziecko odczuwało motywację do używania wyrazów. Posługuje się mową, by dostać to, czego chce. Jeśli zorientuje się, że może to otrzymać bez używania większej ilości słów (czyli, że wystarczy jeden dźwięk, np. „aa”, by uzyskać zamierzony efekt w postaci konkretnej reakcji rodziców, odczytujących ten dźwięk jako pełny komunikat), przestanie dążyć do rozbudowywania słownika. Mowa rodzi się krótko mówiąc z konieczności, z potrzeby porozumienia się.

Niepożądaną sytuacją jest, gdy dziecko w ogóle przestaje mówić albo zastępuje używanie wyrazów samymi gestami lub krzykiem (jest to często u dzieci z wadami słuchu). Taka sytuacja opóźnia rozwój mowy, zubaża słownik i może mieć swoje konsekwencje jeszcze w wieku szkolnym.

Potrzeba mówienia u dziecka

Mowa jest potrzebna nie tylko ze względów pragmatycznych – jest naturalną potrzebą psychiczną człowieka, a jej opanowanie pozwala mu na wyrażenie siebie w otoczeniu oraz poznanie go. Pamiętajmy zatem, by racjonalnie zaspokajać potrzeby dziecka, a motywacja do kreatywnego używania języka powinna pojawić się sama.

Zobacz też: Okres swoistej mowy dziecięcej

W drugim roku życia dziecko powoli uczy się stawiać pierwsze kroki, zaczyna samo jeść łyżką, chętnie bawi się klockami. Odnosi prawdziwe sukcesy, ale jest też narażone na małe potknięcia. Podobnie jest z mową – dziecko czyni znaczne postępy w jej rozumieniu i reagowaniu na nią.

W tym wypadku powinniśmy jednak być bardziej czuli na błędy i nie dopuszczać do przekazywania dziecku złych wzorców komunikacji. Oczywiście bez zbędnego stresu – nauka nowych rzeczy w tym wieku powinna być dla dziecka raczej zabawą i przygodą niż przymusem i stresem. Bądźmy zatem przede wszystkim cierpliwym, wyrozumiałym i kochającymi rodzicem.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)