Co powinien wiedzieć rodzic pierwszoklasisty?

Rodzic pierwszoklasisty powinien zdawać sobie sprawę, że pierwsze dni w szkole mogą nie być najłatwiejsze dla dziecka! Dlatego tak ważne jest wcześniejsze przygotowanie dziecka do roli ucznia. Zatem czas się przekonać - co powinien wiedzieć rodzic pierwszoklasisty?

Kluczem do sukcesu pierwszoklasisty jest gotowość szkolna, a więc moment równowagi pomiędzy możliwościami dziecka a wymaganiami szkoły. Na tę gotowość składa się poziom rozwoju umysłowego, fizycznego, społecznego i emocjonalnego umożliwiający opanowanie treści przewidzianych programem nauczania oraz przystosowanie do środowiska szkolnego. Jeżeli dziecko w którymś z aspektów jest niewystarczająco przygotowane może mieć trudności w byciu uczniem.

O ile drobne braki w wiedzy dziecko powinno prędzej czy później nadrobić, gotowość społeczno - emocjonalna to obszary, w których umiejętności zdobywa się poprzez relacje z innymi ludźmi. Jak to zwykle bywa jest grupa dzieci, które wręcz nie mogą doczekać się pierwszego dnia szkoły, kojarzą to miejsce z nowym wyzwaniem, przygodą, są szczerze zainteresowane tym, co na nie czeka za szkolnymi murami.

Jak pomagać dziecku w nauce?

Jednak jest także taka grupa dzieci, które reagują silnym lękiem na samą myśl o pójściu do szkoły, nieraz na długo przed tym momentem. Zwykle problemy dzieci wiążą się z trudnościami emocjonalnymi takimi jak lęk przed rozłąką z rodzicem, nieumiejętność nawiązywania kontaktów interpersonalnych, co często wiąże się nieśmiałością lub obniżoną samooceną dziecka.

Wszystko zależy od tego jakie wcześniejsze doświadczenia miało dziecko z rozstaniem z rodzicami. Jak wyglądała adaptacja do przedszkola, czy dziecko zostawało samo na dłużej np. u babci lub kogoś znajomego czy też wszędzie towarzyszyło rodzicom. Jeżeli pierwszoklasista nieprzyjemnie wspomina okres przedszkolny może mieć większe trudności z przystosowaniem się do szkoły.

Zatem jak pomóc pierwszoklasiście „przetrwać” pierwsze tygodnie w szkole?

Przede wszystkim pozytywne nastawienie

Pierwszoklasista tak naprawdę nie wie czego się spodziewać w szkole, ma o niej mgliste wyobrażenie, co może powodować niepokój. Szkołę przedstawiaj jako miejsce, w którym jest wiele nowych możliwości, interesujących miejsc i nowych zajęć. Warto sięgnąć do własnych doświadczeń i powspominać wspólnie z dzieckiem swoje szkolne lata, kolegów i nauczycieli. To jest także dobry moment na opowiedzenie o niektórych trudnych sytuacjach, które nam się przydarzyły wraz z podaniem dziecku sposobu w jaki sobie poradziliśmy z problemem. Dzięki temu dziecko uczy się, że naturalne są porażki i ma do nich prawo.

Pozytywne nastawienie z pewnością wspomoże także wspólne kompletowanie wyprawki szkolnej oraz organizacja kącika do nauki. Właśnie przy tych czynnościach najlepiej jest rozmawiać z dzieckiem na temat szkoły. Przemeblowanie pokoju malucha, wstawienie biurka, lampki i innych niezbędnych rzeczy podkreśli wagę zdarzenia i pomoże wzbudzić ciekawość dziecka nową sytuacją.

Samodzielność ważna rzecz

W trosce o dobro pociechy rodzice czasem wyręczają ją z wszelkich obowiązków. Często wolimy sami coś zrobić, aby oszczędzić dziecku wysiłku i narazić je na przykrość lub popełnienie błędu. Taka postawa rodziców buduje w dziecku poczucie braku samodzielności, niechęć do podejmowania nowych wyzwań w obawie przed porażką.

Dzieci te boją się nowych sytuacji, są raczej ostrożne i zwykle potrzebują więcej czasu, aby włączyć się do nowych zabaw lub uczestnictwa w lekcji.

Dlatego nie należy wyręczać dziecka we wszystkich obowiązkach. Dobrze jeśli samo sprawnie potrafi się ubrać, spakować plecak i zanieść go na własnych plecach. W ten sposób już na starcie pokazujemy dziecku, że wierzymy w jego sukces.

Zrozumienie dziecięcych obaw

Pierwszy dzień szkoły można porównać do pierwszego dnia w nowej pracy. Z pewnością większość z nas była w tym dniu choć trochę zestresowana, obawiała się jak przyjmą nas inni pracownicy, jak poradzimy sobie z pierwszymi zadaniami. Czego wtedy potrzebowaliśmy po powrocie do domu?

Przede wszystkim wsparcia i zainteresowania, ale nie tym jakie zadania mieliśmy do wykonania, tylko tym jak poczuliśmy się w nowym zespole ludzi, jaki jest nasz szef i czy mieliśmy z kim pójść na lunch.

Siedmiolatek potrzebuje tego samego. Więc nie pytajmy dzieci w pierwszych tygodniach szkoły jakie były lekcje, czy zadano pracę domową i czy było grzeczne. Najważniejsze jest zbudowanie w dziecku poczucia akceptacji, aby wiedziało, że strach jest naturalnym uczuciem, które towarzyszy zarówno dzieciom, jak i dorosłym w nieznanych sytuacjach. Jeśli dziecko otrzyma zrozumienie łatwiej mu będzie opowiedzieć o ewentualnych problemach lub niepowodzeniach przez co rodzic będzie mógł wspomóc je w poszukiwaniu rozwiązania.

Dziecko w nowym środowisku ma prawo czuć się niepewnie. Potrzebne jest wtedy duże wsparcie ze strony rodziców, którzy pokażą maluchowi że zawsze są gotowi mu pomóc. Warto przedstawiać szkołę jako miejsce atrakcyjne i przyjazne.

Bagatelizowanie obaw kształtuje postawę bezsilności i poczucie braku akceptacji dla pojawiających się uczuć. Przede wszystkim własną pewnością siebie i przekonaniem o sukcesie dziecka mama lub tata obniży napięcie towarzyszące małemu uczniowi w pierwszych dniach szkoły.

Dzieci mogą postrzegać zagrożenia na zupełnie innym poziomie niż dorośli. To co w nas budzi lęk nie musi stanowić problemu dla siedmiolatka i odwrotnie.

Prawo do uczuć oraz nauka uzewnętrzniania ich

Psychika siedmiolatka zdecydowanie różni się od psychiki dorosłego człowieka. W wieku wczesnoszkolnym zaczyna się kształtować umiejętność kontroli uczuć, jednak nie oznacza to, że nie pojawiają się zachowania impulsywne oraz niedostosowane sytuacyjnie, zwłaszcza wtedy, gdy tryb życia dziecka uległ całkowitej zmianie poprzez rozpoczęcie edukacji szkolnej.

Pamiętajmy zatem, że zanim ukarzemy dziecko za „złe” zachowanie w szkole warto najpierw wraz z dzieckiem rozpoznać przyczynę i wspólnie z nim zastanowić się nad innymi możliwościami reakcji w przyszłości. Dobre rozeznanie dziecka w sytuacji oraz budowanie w nim umiejętności przewidywania skutków podjętych działań wpływa pozytywnie na rozwój samokontroli, przez co daje mu poczucie bezpieczeństwa oraz wyposaża w narzędzia radzenia z trudnymi sytuacjami. Zwiększa także szanse na sukces dziecka.

Wiara we własne możliwości

Mały uczeń doskonale orientuje się w zakresie własnych umiejętności i słabszych stron. Warto zwrócić uwagę jak radzi sobie z niepowodzeniami i chwalić za włożony wysiłek, a nie tylko za efekt wykonanej pracy. W ten sposób budujemy w dziecku przekonanie, że warto się starać i próbować, nawet jeśli coś nam wychodzi słabiej niż innym. 

Zobacz też : Oczekiwania wobec dziecka oraz Oczekiwania dzieci wobec siebie

Zaufanie do instytucji szkoły oraz nauczycieli

Aby szkoła była postrzegana przez dziecko jako bezpieczne miejsce potrzebuje ono rzetelnych informacji na jej temat. Ważne jest, aby dziecko wiedziało do kogo może się zwrócić, gdy będzie w potrzebie. Dlatego nie należy wypowiadać negatywnych opinii o nauczycielu. To z nim od tego momentu będzie spędzało większą część dnia i musi wiedzieć, że jest to osoba godna zaufania i szanowana przez rodziców. Warto przedstawiać nauczyciela jako osobę, do której dziecko może zwrócić się z każdym problemem.

Warto pamiętać że okres adaptacji do szkoły może trwać kilka tygodni. W tym czasie można się spodziewać wielu nowych, a czasem niepokojących zachowań dziecka. Mogą pojawić się sytuacje problemowe związane z integracją ucznia do grupy klasowej, umiejętnością włączania się w organizowane zadania lub przestrzeganiem zasad i podporządkowywaniem się nauczycielowi.

Rolą rodzica w pierwszych tygodniach szkoły jest baczna obserwacja dziecka i jego reakcji. Codzienna rozmowa na temat samopoczucia dziecka, sukcesów i niepowodzeń pozwoli na wczesne zorientowanie się w ewentualnych kłopotach, jak również będzie ważnym wyznacznikiem zainteresowania dorosłego światem dziecka.

Zobacz też : Jak wybrać komputer dla ucznia

Więcej informacji : Przystań Psychologiczna

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (4)
~Monika36/4 lata temu
A jak sądzicie, czy należy zmienić dziecku szkołę, jeśli przez dłuższy już czas maluch nie może się zaaklimatyzować? Bo, przecież jaką mamy pewność, że w nowej szkole będzie lepiej?
~Asia/5 lat temu
moj syn niestety troche popłakuje jak ma zostac sam w szkole,ale to piersze dni szkoły,wiec musi sie jeszcze przyzwyczaic do nowej sytuacji
~Rudaaannna/6 lat temu
ostatni akapit bardzo dobry, czasem dziecku potrzeba około miesiąca i więcej, żeby się zaaklimatyzowało i nie ma co podejmować nale decyzji, że jeśli przez pierwszy tydzień mu się nie podoba to od razu zmieniamy szkołę...
POKAŻ KOMENTARZE (1)