Klaps - porażka dorosłego

Chociaż w Polsce kampanie społeczne przekonują nas, że bicie dzieci jest złem, to zapewne nie raz w przypływie złości zdarzyło się nam dać klapsa naszemu maluchowi. Pamiętajmy jednak, że bicie dziecka nie jest najlepszą metodą wychowawczą. Weźmy do serca opinie ekspertów: psychologów, pedagogów i nie podnośmy rąk na naszą pociechę.

Na wielu forach internetowych, na łamach gazet, w telewizji i radio żywo dyskutujemy na temat bicia dzieci. Czy powinniśmy, czy to dobra metoda wychowawcza? Z reguły rodzice sprzeciwiają się biciu, ale jednocześnie są zwolennikami wymierzania klapsów. Deklarują jednocześnie, że swoich dzieci nie biją. Powinniśmy zapamiętać, że zwykły niewinny klaps  to  również bicie dziecka! Nie wolno nam tego robić!

Klaps to nie metoda wychowawcza, lecz wyraz bezradności rodziców. Bijąc swoje dziecko nieświadomie walczysz ze swoją bezsilnością, frustracją. Zapewne wymierzając klapsa swojej córce, czy synkowi jesteś przekonana, że w ten sposób nauczysz dziecko dyscypliny, oduczysz niebezpiecznych zachowań. Pamiętaj, że takie myślenie to błąd. Dziecko, które dostaje lanie nauczy się jedynie, że rodzic może być straszny, zadaje ból, a ono samo jest bezbronne, małe, słabe, bezwartościowe. Uczy się również, że poprzez przemoc można rozwiązywać problemy, a bicie słabszego to nic złego. 

Twoje dziecko może stać się posłuszne, lecz nie dlatego, że wpoiłaś mu zasady panujące w domu, ale  dlatego, że się boi i chce uniknąć ewentualnej kary.

Pamiętaj również, że stosując klapsy, możesz prowadzić do eskalacji przemocy! Jeśli dziecko cię nie słucha wymierzasz jednego klapsa, gdy jest pomimo tego dalej niegrzeczne wymierzasz kolejne…

Polecamy: Dlaczego rodzice popełniają błędy wychowawcze?

Jeśli nie klaps to co?

Pamiętajmy, że jest wiele metod na nauczenie dziecka, odpowiedniego zachowania.

  • Bądź stanowcza, ale grzeczna. Mów głośno, ale nie krzycz.
  • Jeśli dziecko Cię kopie, rzuca się, wije na podłodze. Przytrzymuj je i mów stanowczo, że nie zgadzasz się na takie zachowanie. Gdy opadnie z sił, zaprowadź je do swojego pokoju i każ  siedzieć tam, aż się poprawi.
  • Gdy dziecko jest małe i z ogromnym zainteresowaniem patrzy przykładowo na gniazdko elektryczne, zajmij je czymś innym, na przykład łyżeczką.
  • Ustalaj zasady i przewiduj trudne sytuacje. Mów dziecku: „Jak zjesz śniadanie, pójdziemy na plac zabaw”. Powtarzaj dziecku, co mu wolno, a czego nie. Nie mnóż zakazów bez potrzeby. Pamiętaj  o cierpliwości. Zapewne będziesz musiała wiele razy  powtarzać zakazy , zanim dziecko nauczy się je respektować. Gdy dziecko jest trochę starsze ustal konsekwencje łamania zasad, na przykład  „Nie zjadłeś obiadu, nie dostaniesz batonika”.
  • Spróbuj zrozumieć swoje dziecko. Twój maluch naprawdę nie chce zrobić ci na złość, hałasując, tupiąc nóżkami czy brudząc. Ono poznaje świat, chce ci coś powiedzieć, sprawdza też na ile może sobie pozwolić. Pamiętaj - rozumiejąc swoje dziecko, rzadziej będziesz się na nie złościć. Zanim podniesiesz rękę, postaraj się zrozumieć co poprzez swoje zachowanie dziecko chce ci przekazać.
  • Nie ulegaj! Gdy twoje dziecko próbuje wymusić coś na tobie krzykiem. Gdy będziesz uległa, nauczysz je, że krzyk to skuteczna metoda i będzie postępować tak coraz częściej, a ty coraz częściej będziesz  na nie zła.
  • Bądź konsekwentna. Twoje dziecko powinno wiedzieć, że „nie” to znaczy „nie”. Zawsze!
Z jakimi problemami dziecko spotyka się w szkole?

A jeśli emocje biorą górę… nie dawaj klapsa!

  • Staraj się zapanować nad sobą. Odsuń się od swojego dziecka. Wyjdź do drugiego pokoju, policz do dziesięciu. Oddychaj powoli.
  • Pomyśl o czymś przyjemnym. Przypomnij sobie miłe zdarzenie z udziałem twojego dziecka. Pozwoli ci to zmienić do niego nastawienie.
  • Uważaj na swoje słowa! Wyrażaj słowa w sposób racjonalny. Używaj słów, które pokażą dziecku jak się czujesz, ale nie będą dla niego bolesne.
  • Wypłacz się. Jeśli jesteś tak bardzo zła i bezsilna wypłacz się. Zadzwoń do kogoś bliskiego (na przykład do koleżanki). Wypłacz do niej to co Ci leży na sercu. Pamiętaj! Rozmawiaj wtedy, gdy twoje dziecko śpi, bądź jest z kimś na spacerze.
  • Przyjrzy się sobie i swoim emocjom. Gdy będziesz wiedziała co wytrąca cię z równowagi, łatwiej ci będzie się kontrolować.
  • Nie krzycz na dziecko, nie szturchaj, nie machaj groźnie rękami.
  • Jeśli poniosą cię nerwy i  zachowasz się w stosunku do dziecka przykro- przeproś!
  • Pamiętaj, że każdy konflikt z dzieckiem jest dla niego ogromnym przeżyciem i fizycznym jak i psychicznym. Aby się uspokoić potrzebuje twojej miłości i  poczucia bliskości. 

Pamiętaj, że twoje dziecko działa pod wpływem chwili. Nie potrafi przewidzieć konsekwencji swojego zachowania i działa instynktownie. Jego gwałtowne zachowania są nieodłącznym elementem rozwoju. Nie bój się ich! Pamiętaj również o zachowaniu kontroli nad sytuacją. O ile twoje dziecko może pozwolić sobie na stracenie nad sobą panowania, ty jako rodzic nie możesz sobie na to pozwolić. Pamiętaj również o wyciąganiu wniosków na przyszłość z poprzednich konfliktów z dzieckiem.

Zastanów się co zmienić, a co poprawić, aby uniknąć podobnych problemów w przyszłości.  Nie uda Ci się zapanować nad szalonymi i niespodziewanymi pomysłami twojego dziecka, ale z pewnością wasze życie rodzinne może stać się trochę spokojniejsze.

Zobacz także:  Jak opanować złość na dziecko

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (6)
Karla/miesiąc temu
Niepokojace stwierdzenie wyczytalam z tego artykulu. Nigdy nie można stosować hasel typu "Jak zjesz śniadanie, pójdziesz na plac zabaw" lub "zjesz batonik jak zjesz obiad" bo w ten sposób wychowujesz niejadka! Podswiadomie w ten sposób pokazujesz ze jedzenie jest niedobre, złem koniecznym. Faworyzujesz słodycze! Od samego początku natomiast należy spożywać posiłki wspólnie przy stole, rozmawiać o nich. Zamienić szantaż "zjesz batonik jak zjesz obiad" na stwierdzenie "teraz jest pora na obiad a później na deser". W ten sposób nie faworyzujesz słodyczy. Ponadto dzueci powinno wiedzieć że deser jest zawsze po obiedzie, nigdy przed. W ten sposob dziecko się nauczy i nie będzie prosilo o batonik wcześniej. Dziecko zdrowe samo wie ile ma zjeść. Zawsze powinno spróbować jedna lyzke/widelec i pozniej samemu decydować czy chce kontynuować. Jezeli nie smakuje, nie robić do jedzenia to co sobie zażyczy, bo w ten sposób także stworzymy niejadka lub człowieka który je tylko frytki lub pije tylko mleko. Pozdrawiam
~villasova/4 lata temu
Tak czy inaczej klaps nie służy dziecku. Służy nam. Bo tak jest szybciej, prościej. Zgadzam się z tym, że dziecko niekoniecznie po klapsie wyrośnie na agresora. Jednak można zauważyć w rodzeństwie, że starsze każe młodsze rodzeństwo uderzeniem w głowę bądź klapsem. I wtedy należy zastanowić się dlaczego tak jest zanim damy kolejnego klapsa.
-praw-lewanna/4 lata temu
Dodam swoje 5 groszy. Mam dwójkę dorosłych już dzieci. Córka-25 lat (właśnie została mamusią-a ja babcią) i syn-21 lat (przy rodzicach). Przyznam się bez bicia, że czasem klapsa dałam. Ludzie! Nie mylmy bicia z karnym klapsem na Boga!!! Mam cudowny kontakt z moimi dziećmi. Uwielbiamy się spotykać i zawsze mamy tematy do rozmowy. Dzieci są wykształcone, samodzielne i strasznie kochamy się wszyscy z wzajemnością. Więc bez przesady z tymi klapsami, bo podobnie zrobiono nagonkę na molestowanie dzieci (w pewnym okresie). Ojcowie bali się brać na kolana swoje córki (nie mówiąc o ich kąpaniu), żeby nie oskarżono ich o molestowanie. Kiedyś to było normalne-dziś jest patologią. Nie dajmy się zwariować! Nie w tą stronę świat zmierza, bo zmierza do ogłupienia! A karny jeżyk działa tylko w telewizji :)
POKAŻ KOMENTARZE (6)