Mania wyciskania

Ciągle dotykasz swojej twarzy? Nie możesz opanować nałogowego wyciskania? Nieustannie widzisz zaskórniki i zapchane pory? To może być dermatillomania.

Ciągle dotykasz swojej twarzy? Nie możesz opanować nałogowego wyciskania? Nieustannie widzisz zaskórniki i zapchane pory? To może być dermatillomania.

Mania wyciskania

depositphotos.com

Mało która z nas ma cerę idealną. Pojawiające się rzadziej lub częściej zmiany zwykle nas irytują i chcemy się ich jak najszybciej pozbyć, więc drapiemy i wyciskamy. Przy trądziku takie zachowanie nieuchronnie wiąże się z pogorszeniem ogólnego stanu skóry, bo nie ma możliwości abyśmy wykonywały każdy taki “zabieg” sterylnie. Wyciśnięte bakterie za pomocą rąk łatwo rozprzestrzeniają się na skórze i zwykle z dwóch pryszczów robi się dziesięć. A jakby tego było mało, ręczna manipulacja przy twarzy najczęściej kończy się także przykrymi bliznami, które towarzyszą nam nieraz i do końca życia.

I choć każdy dermatolog i kosmetyczka przestrzegają aby nie wyciskać pod żadnym pozorem, pokusie ulec jest bardzo łatwo. Co gorsze, regularne wyciskanie prowadzi do swojego rodzaju nałogu – nie tylko nie możemy się oprzeć żadnej zmianie na twarzy, ale co gorsza zaczynamy szukać ich na siłę. W rezultacie, często ludzie o całkiem dobrym stanie skóry spędzają codziennie czas przed lustrem wypatrując najmniejszych wągrów, zaskórników czy choćby powiększonych porów. Cera na tym oczywiście nie zyskuje, wręcz przeciwnie…

Czyżby już choroba?
Dermatillomania to uznane zaburzenie psychologiczne obejmujące niekontrolowane dłubanie, drapanie, wyciskanie, obgryzanie… Mogą to być skórki u paznokci, zgrubienia, brodawki, odciski, pryszcze, wągry, ukąszenia owadów – wszystko co pozostawia na skórze ślad prowokuje do natychmiastowego wyczyszczenia. Poza opłakanym efektem estetycznym takiej auto-pielęgnacji następuje oczywiście także pogorszenie ogólnego stanu psychicznego. Skubanie i wyciskanie stają się bowiem wielką przyjemnością, podczas gdy konieczność ograniczania się, na przykład w miejscu publicznym, rodzi irytację i gniew. Co najgorsze, najbardziej drastyczne przypadki kończą się poważnymi deformacjami twarzy czy dłoni.

Jak przestać wyciskać?
Problem nasilony do fazy prawdziwej obsesji oczywiście wymaga terapii psychologicznej, czasem nawet leków. Łagodna postać dermatillomanii jednak, która nęka bardzo wiele perfekcjonistycznych kobiet, może być opanowana samodzielnie. Oto kilka wskazówek jak radzić sobie z problemem…

  • Nie zapominaj. Pobożne obietnice, że jutro nie będę już wyciskać zwykle spalają na panewce, bo przyzwyczajenie działa szybciej niż pamięć i jak tylko znajdziemy się przed lustrem zaczynamy “czyszczenie”. Dlatego warto poprzyczepiać sobie żółte samolepne karteczki w łazience czy pokoju przypominające by twarzy nie męczyć, a najlepiej wcale nie dotykać.
  • Pokochaj swoją skórę. Warto zmienić nastawienie do siebie samej i zamiast wciąż szukać dziury w całym zacząć doceniać swoją cerę. Nikt nie jest idealny a problem można łatwo zatuszować przy pomocy kosmetyków. Pamiętajmy też, że ludzie zwracają uwagę na nasze oczy, usta czy dłonie a nie drobne zmiany skórne.
  • Zrozum sygnały. Większość zmian pojawiających się naszej skórze to bezpośredni efekt procesów zachodzących w wnętrzu ciała. Nie ma więc sensu obsesyjnie walczyć z symptomami, jeśli leczenia wymaga organizm – pomyśl więc raczej o możliwych zaburzeniach hormonalnych, metabolicznych, braku snu czy złych nawykach urodowych i w ten sposób ograniczaj powstawanie zaskórników.
  • Postaw na kosmetyki. Parówki, peelingi i maseczki oczyszczające to znakomity sposób na bezpieczne, bezbliznowe oczyszczanie skóry. Musisz tyko uzbroić się w cierpliwość i wytrzymać widok zaskórnika na twarzy o jeden dzień dłużej. Aby nie denerował, warto pokryć go punktowym preparatem bakteriobójczym i korektorem (albo produktem typu 2w1).
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/5 lat temu
O Boze wkoncu ktos zdefiniowal moj problem. Wlasciwie moj i mojej mamy bo u nas to chyba dziedziczne nawet moj dwuletni synek zaczyna rozdrapywac ugryzienia komarow lub zwykle zadarcia. Nie wiem co z tym robic moze zeczywiscie wybiore sie do psychologa???