POLECAMY

Chciała nakarmić piersią dziecko w restauracji i odesłano ją do toalety. Pozwała właściciela. Jest już wyrok!

Czy karmienie piersi jest czynnością intymną, czy też czynnością naturalną, której ani karmiące matki, ani świadkowie karmienia nie powinni się wstydzić? Sąd w Gdańsku wyraził zdanie na temat zajścia w znanej sopockiej restauracji.

Chciała nakarmić piersią dziecko w restauracji i odesłano ją do toalety. Pozwała właściciela. Jest już wyrok! fot. Fotolia.com

Ponad dwa lata temu, 27-letnia pani Liwia chciała nakarmić swoją półtoraroczną wówczas córkę w jednej z restauracji w Sopocie. I jak tłumaczył kelner - nie byłoby w tym nic zdrożnego, gdyby zamiast piersi wyciągnęła butelkę.

Czujny kelner zarejestrował sam gest wykonany przez kobietę w kierunku dekoltu bluzki. To wystarczyło, żeby podszedł do niej i poprosił, aby udała się nakarmić dziecko piersią w miejsce intymne. Czyli do toalety. Pani Liwia poczuła się dotknięta i postanowiła, że zawalczyć o prawa nie tylko swoje, ale wszystkich kobiet karmiących wytaczając proces właścicielowi restauracji.

„Mam tę moc, by karmić całą noc!”. Świetna przeróbka znanej piosenki stała się hymnem karmiących mam!

W imieniu kobiety, pozew do sądu przeciwko restauratorowi złożyło Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego (PTPA).
- To postępowanie sądowe jest precedensowym, pierwszym tego typu postępowaniem w Polsce. Dotyczy dyskryminacji w dostępie do usług, co jest zabronione na gruncie tzw. ustawy antydyskryminacyjnej. Proces jest także wyrazem niezgody na nierówne traktowanie kobiet karmiących piersią w przestrzeni publicznej - mówił dziennikarzom przewodniczący PTPA, Krzysztof Śmiszek.

Jak uznał właśnie Sąd Okręgowy w Gdańsku, nie doszło bowiem do żadnej dyskryminacji i tym samym powództwo pani Liwii zostało oddalone. Kobieta nie usłyszy ani oficjalnych przeprosin, ani nie zobaczy zadośćuczynienia, czyli 10 tys. zł, o które walczyła.
Sąd nie uznał wyproszenia karmiącej matki do toalety za dyskryminację, chociaż jeszcze w sierpniu swoje zdanie na ten temat wyraził dosyć jasno minister zdrowia, Konstanty Radziwiłł. Jego zdaniem, karmienie piersią noworodków i niemowląt to jedyny sposób, który zapewnia im właściwy rozwój i optymalny stan zdrowia. A karmienie piersią jest nie tylko czynnością naturalną, ale wręcz zasługującą na najszczersze wsparcie – podkreślał minister dodając, że piętnowanie kobiet za karmienie piersią w miejscach publicznych jest nie do zaakceptowania.

Tak naprawdę wyglądają kobiety karmiące piersią - bez makijażu i pozowania!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (8)
/11 miesięcy temu
Sama jestem matką karmiąca, nie epatuję tym i jeśli muszę nakarmić malucha poza domem robię to w aucie lub pytam o jakieś ustronne miejsce. Jeśli jednak ktoś zaproponowałby mi toaletę - kazałabym mu samemu zjeść tam na obiad. Uważam, że jest to uwłaczające godności matki i dziecka! Matki nie będą karmilły publicznie, jeśli stworzy się im godną alternatywę...
/rok temu
MAju! Piszesz "inni goście, którzy zapłacili za posiłek i za pobyt w restauracji też mają swoje prawa i wcale nie muszą mieć ochoty na takie widoki." A co jesli gość, który zapłacił nie będzie miał ochoty oglądać Murzyna, albo garbatego? Też kelner powinien wyprosić w imię komfortu tych co zapłacili?
/rok temu
Pani Ewelino, przecież nie rozmawiamy o krzyczących dzieciach (to wbrew pozorom zupełnie inna sprawa i kelner nie wyprosił dziecka za to, że jest dzieckiem). Pisze Pani, że jest Pani dobrze wychowana i pomaga innym. Ja akurat po Pani poście widzę, że Pani "szczuje".
POKAŻ KOMENTARZE (5)