Wypowiedz się!
Nick:
Opinia:
Opinie
oeaquaslim2014.10.22 20:07
Witam, dla zmotywowania trzeba działać kompleksowo i poważnie zabrać się najlepiej za ustawienie sobie programu: dieta, ćwiczenia i AquaSlim nowoczesny preparat wspomagający odchudzanie. Życzę wytrwałości ............................. Agnieszka Domańska Online Ekspert aquaslim
kaśka2013.08.15 10:46
To są rady jak się zmotywować???? Chyba jak sobie urozmaicić treningi.... Dla mnie motywacją jest raczej wsadzenie dupki do ciasnych spodni :)
Olka2013.07.30 13:54
"Potraktuj kontuzję jak sygnał ostrzegawczy od organizmu, że coś robisz źle. Wprowadź bardziej zróżnicowane ćwiczenia". Owszem, ale kontuzja to też sygnał że się przetrenowaliśmy i musimy dać się zregenerować bolącemu miejscu. Jeżeli dalej będziemy forsować to miejsce ćwiczeniami to kontuzja się powiększy. Nie mówię tu oczywiście o zakwasach, które mają początkujący - te po prostu trzeba rozćwiczyć i na ma co sobie odpuszczać, ale np. o naciągnięciu mięśnia czy więzadła. Lepiej wtedy sobie odpuścić jedne zajęcia czy dwa, niż mieć potem większe problemy. Co do motywacji - najlepiej motywują te ćwiczenia, po których mimo zmęczenia odczuwamy szczęście. Dlatego trzeba uprawiać sport, który jest dla nas przyjemnością i który lubimy. Jeśli od dziecka nie lubimy biegać, to nie ma sensu zmuszać się do joggingu. Jeśli nie lubimy "pocić się" przy wyciskaniu na siłowni, to wybierzmy alternatywę w postaci basenu, na którym człowiek się nie poci (tzn. ma takie wrażenie, że tego nie robi:)). Trzeba wybrać taki sport, który lubimy. Osobiście mogę polecić pilates i basen, które zawsze poprawiają mi humor i świetnie działają na sylwetkę - nie rozbudowują masy mięśniowej, ale skutecznie odchudzają i wzmacniają istniejące mięśnie oraz fantastycznie działają na kręgosłup.
Olka2013.07.30 13:54
"Potraktuj kontuzję jak sygnał ostrzegawczy od organizmu, że coś robisz źle. Wprowadź bardziej zróżnicowane ćwiczenia". Owszem, ale kontuzja to też sygnał że się przetrenowaliśmy i musimy dać się zregenerować bolącemu miejscu. Jeżeli dalej będziemy forsować to miejsce ćwiczeniami to kontuzja się powiększy. Nie mówię tu oczywiście o zakwasach, które mają początkujący - te po prostu trzeba rozćwiczyć i na ma co sobie odpuszczać, ale np. o naciągnięciu mięśnia czy więzadła. Lepiej wtedy sobie odpuścić jedne zajęcia czy dwa, niż mieć potem większe problemy. Co do motywacji - najlepiej motywują te ćwiczenia, po których mimo zmęczenia odczuwamy szczęście. Dlatego trzeba uprawiać sport, który jest dla nas przyjemnością i który lubimy. Jeśli od dziecka nie lubimy biegać, to nie ma sensu zmuszać się do joggingu. Jeśli nie lubimy "pocić się" przy wyciskaniu na siłowni, to wybierzmy alternatywę w postaci basenu, na którym człowiek się nie poci (tzn. ma takie wrażenie, że tego nie robi:)). Trzeba wybrać taki sport, który lubimy. Osobiście mogę polecić pilates i basen, które zawsze poprawiają mi humor i świetnie działają na sylwetkę - nie rozbudowują masy mięśniowej, ale skutecznie odchudzają i wzmacniają istniejące mięśnie oraz fantastycznie działają na kręgosłup.
Olka2013.07.30 13:51
"Potraktuj kontuzję jak sygnał ostrzegawczy od organizmu, że coś robisz źle. Wprowadź bardziej zróżnicowane ćwiczenia". Owszem, ale kontuzja to też sygnał że się przetrenowaliśmy i musimy dać się zregenerować bolącemu miejscu. Jeżeli dalej będziemy forsować to miejsce ćwiczeniami to kontuzja się powiększy. Nie mówię tu oczywiście o zakwasach, które mają początkujący - te po prostu trzeba rozćwiczyć i na ma co sobie odpuszczać, ale np. o naciągnięciu mięśnia czy więzadła. Lepiej wtedy sobie odpuścić jedne zajęcia czy dwa, niż mieć potem większe problemy. Co do motywacji - najlepiej motywują te ćwiczenia, po których mimo zmęczenia odczuwamy szczęście. Dlatego trzeba uprawiać sport, który jest dla nas przyjemnością i który lubimy. Jeśli od dziecka nie lubimy biegać, to nie ma sensu zmuszać się do joggingu. Jeśli nie lubimy "pocić się" przy wyciskaniu na siłowni, to wybierzmy alternatywę w postaci basenu, na którym człowiek się nie poci (tzn. ma takie wrażenie, że tego nie robi:)). Trzeba wybrać taki sport, który lubimy. Osobiście mogę polecić pilates i basen, które zawsze poprawiają mi humor i świetnie działają na sylwetkę - nie rozbudowują masy mięśniowej, ale skutecznie odchudzają i wzmacniają istniejące mięśnie oraz fantastycznie działają na kręgosłup.
lilósia2013.07.30 08:06
o niczym innym nie marzę, jak o wydaniu 20 zł, żeby pobiegać sobie w anturażu zoo.
huo2013.07.29 13:24
motywacja do cwiczen to cos czego za`wsze mi brakuje. fajny txt
Gość2013.05.17 16:35
motywacja do cwiczen przyda sie wtedy gdy naprawde sie czegos chce. jak nie chcesz schudnac nie zabieraj sie za to a nie bedzie problemu z motywacja do cwiczen
Gość2013.05.16 15:37
Ludzie mi dają motywację. W GoldsGym tą samą grupą trenujemy już 2 lata, wszyscy mocno zmieniliśmy wygląd, kondycję i podejście do życia. Trenujemy zumbę, chodzimy na basen, ćwiczymy również na siłowni i właśnie to nam w 100% odpowiada ;-)
Gość2013.02.07 10:39
What liberaitng knowledge. Give me liberty or give me death.
Gość2012.10.17 14:20
Artykuł bardzo dobry.Od siebie dodam,że :do pracy chodzę tam i z powrotem pieszo -po pół godziny.Ćwiczę codziennie od 19-stej do 19,35-40 .Ta sama pora (Fakty w TVN) zawsze mnie mobilizuje,nie nudzi a skuteczność jest widoczna.Po 60 dniach 8cm w pasie i o 2 rozmiary spódnicy mniej.Wyeliminowałam słodycze-czasem w nagrodę coś b.małego do kawy w weekend.Polecam-warto.P.Redaktor pozdrawiam.
Gość2012.10.17 14:20
Artykuł bardzo dobry.Od siebie dodam,że :do pracy chodzę tam i z powrotem pieszo -po pół godziny.Ćwiczę codziennie od 19-stej do 19,35-40 .Ta sama pora (Fakty w TVN) zawsze mnie mobilizuje,nie nudzi a skuteczność jest widoczna.Po 60 dniach 8cm w pasie i o 2 rozmiary spódnicy mniej.Wyeliminowałam słodycze-czasem w nagrodę coś b.małego do kawy w weekend.Polecam-warto.P.Redaktor pozdrawiam.
Gość2012.10.17 14:20
Artykuł bardzo dobry.Od siebie dodam,że :do pracy chodzę tam i z powrotem pieszo -po pół godziny.Ćwiczę codziennie od 19-stej do 19,35-40 .Ta sama pora (Fakty w TVN) zawsze mnie mobilizuje,nie nudzi a skuteczność jest widoczna.Po 60 dniach 8cm w pasie i o 2 rozmiary spódnicy mniej.Wyeliminowałam słodycze-czasem w nagrodę coś b.małego do kawy w weekend.Polecam-warto.P.Redaktor pozdrawiam.
Gość2012.10.17 14:19
Artykuł bardzo dobry.Od siebie dodam,że :do pracy chodzę tam i z powrotem pieszo -po pół godziny.Ćwiczę codziennie od 19-stej do 19,35-40 .Ta sama pora (Fakty w TVN) zawsze mnie mobilizuje,nie nudzi a skuteczność jest widoczna.Po 60 dniach 8cm w pasie i o 2 rozmiary spódnicy mniej.Wyeliminowałam słodycze-czasem w nagrodę coś b.małego do kawy w weekend.Polecam-warto.P.Redaktor pozdrawiam.
Gość2012.08.09 16:22
Ćwiczę co najmniej raz na dwa dni, przez półtorej godziny, ograniczyłam cukry i tłuszcze do minimum, a efektów wciąż nie widać, chociaż minął już prawie miesiąc :-( Sama nie wiem co robię nie tak.
Gość2012.07.10 00:24
Trudno było zmusić się do regularnych ćwiczeń, jeżeli wymarzone efekty nie przychodziły...:( Drakońskie dity także się nie sprawdzały i o mały włos nie nabywałam się poważnych powikłań... Niespełna miesiąc temu koleżanka poleciła mi bezpieczny dla zdrowia suplement diety Betalip, z którym zrzuciłam zbędne 6 kilogramów w trzy tygodnie! Od teraz chętniej pływam, gdy widzę zadowalające rezultaty. serduszko53
Raport specjalny