POLECAMY

Pelargonie idą spać...

Pelargonie to typowe rośliny lata. Sprawdzają się, jak żadne inne, dlatego od lat cieszą się niesłabnącą sympatią i popularnością. Można je hodować w domu i na balkonie, ale przed zimą trzeba o nie specjalnie zadbać.

/ 3 tygodnie temu
Pelargonie idą spać... fot. Fotolia

Pochodzą z tropikalnych regionów Południowej Afryki, a dokładnie z Przylądka Dobrej Nadziei. Swoją podróż do Europy rozpoczęły w XVII wieku. Pierwsze zachowane dokumenty dotyczące uprawy pelargonii pochodzą z 1632 roku i spisane zostały przez ogrodnika, który pracował na dworze angielskiego króla. W 1672 roku liczne gatunki dzikich pelargonii sprowadzono z Południowej Afryki do Uniwersytetu w Leiden w Holandii. W tym samym czasie Paul Hermann, niemiecki botanik i profesor nauk medycznych zbadał i opisał florę u podnóża Góry Stołowej, gdzie obok wielu gatunków roślin kwitnących odkrył pelargonie. Rośliny okazały się zadziwiająco wytrzymałe i bez problemu przetrwały długą podróż do Holandii. W rezultacie, w 1686 roku w ogrodach botanicznych w Leiden było kilkanaście różnych gatunków pelargonii. Przez dziesiątki lat hodowano mnóstwo odmian i do dziś powstają nowe. Chętnie ozdabiamy nimi tarasy i balkony.

Zimowanie pelargonii kaskadowych

Pelargonie to byliny, które w naszym klimacie nie zimują w gruncie.
Dlatego trzeba odpowiednio je zabezpieczyć, aby zakwitły w kolejnym sezonie. Gatunki pelargonii zwisających trzeba po pierwszych jesiennych przymrozkach przenieść do jasnego i chłodnego pomieszczenia (ok. 8-10°C), może to być nieogrzewana weranda lub  piwnica z oknem. Należy przyciąć im pędy i bardzo skąpo podlewać –wystarczy  2-3 razy na miesiąc. Więcej wody zaczynamy im dostarczać na wiosnę (marzec-kwiecień), gdy temperatura wzrośnie. Wówczas rośliny zaczną budzić się do życia. Po 15 maja możemy ponownie wystawić je na dwór.

Zimowanie pelargonii angielskich

Pelargonie wielkokwiatowe, tzw.angielskie mają okazałe kwiaty, które przypominają nieco azalie. Są wrażliwsze od pozostałych odmian, dlatego dobrze czują się w domu. Potrzebują dużo światła, najlepiej więc ustawić je na oknie południowym. Lubią żyzną ziemią oraz umiarkowane podlewanie – obfitsze wiosną i latem, skąpe – jesienią i zimą. Pod koniec października najlepiej przenieść je do najchłodniejszego pomieszczenia w mieszkaniu lub wynieść na chłodną werandę i umiarkowanie podlewać.
Pelargonie ładnie wyglądają tylko przez 2-3 lata, potem trzeba zrobić z nich młode sadzonki. Najlepszą porą jest luty-marzec lub sierpień. Boczne pędy przycinamy na 6-10 cm, zostawiamy 2-3 listki, pozostałe usuwamy. Po ścięciu odkładamy sadzonki na kilka godzin i dopiero po tym czasie wkładamy do naczynia z wodą lub doniczek wypełnionych piaszczystą ziemią. Ustawiamy w widnym, ale nie nasłonecznionym miejscu. Regularnie podlewamy. Gdy młode rośliny wypuszczą korzenie, przesadzamy je do ziemi ogrodowej.

Pelargonie po zimie

Gdy przyjdzie wiosna, przed wystawieniem pelargonii na dwór (najlepiej zrobić to po 15 maja), należy je przesadzić do świeżej ziemi, a w razie potrzeby także do większej doniczki. Warto też zacząć zasilanie  roślin nawozem dla pelargonii (zgodnie z instrukcją podaną na opakowaniu).
 

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)