Marina pokazała figurę po ciąży

Marina pokazała się „bez makijażu i upiększaczy”. Jej figura po ciąży? Obłęd!

Marina Łuczenko dołączyła do grona gwiazd, które nie boją się pokazać bez makijażu. Ale to nie wszystko! Gwiazda zamieściła również fotkę w bikini. Jak wygląda pół roku po urodzeniu dziecka?
/ 14.12.2018 08:25
Marina pokazała figurę po ciąży

Marina Łuczenko opublikowała na Instagramie serię naturalnych zdjęć, na których widzimy ją bez makijażu. Piosenkarka dorzuciła również fotkę w bikini z wyprawy na basen z półrocznym synem Liamem.

Jak gwiazda prezentuje się w naturalnym wydaniu? I dlaczego zdecydowała się na przełamanie konwencji prezentowania wyidealizowanego obrazu matki, zajmującej się dzieckiem?

Jak Marina Łuczenko wygląda bez makijażu?

Marina Łuczenko może jest utalentowana, sławna i bogata, lecz jej codzienność niewiele różni się od życia innych młodych matek. Gwiazda niespełna pół roku temu po raz pierwszy została mamą. Na świat przyszedł pierwszy syn ze związku małżeńskiego z piłkarzem Wojciechem Szczęsnym. Od tego czasu piosenkarka zwolniła tempo. Postawiła na życie rodzinne i zajmowanie się synem.

Zawsze kiedy pokazuje się publicznie, widujemy ją perfekcyjnie wystylizowaną, pomalowaną i uczesaną. Jednak na co dzień wygląda dokładnie tak samo jak inne mamy. Marina w nieco przewrotny sposób postanowiła pokazać, jak „stylizuje” włosy, czesząc się w tzw. kucyk matki.

To był rok po znakiem baby boom! Te gwiazdy zostały mamami w 2018 roku

Tym filmikiem dołączam do dziewczyn, które walczą o prawdę w sieci i odważyły się pokazać bez makijażu, filtrów i innych upiększaczy. Mimo tego, że nie uzewnętrzniam się specjalnie z moją prywatną przestrzenią to chciałam żebyście wiedziały, że jestem normalną laską, która też miewa gorsze dni, która na co dzień się nie maluje i nie pindrzy przed lustrem i której też nie wszystko „wychodzi”
- napisała.

 

Dziewczyny! Specjalnie dla Was nagrałam wczoraj swój pierwszy tutorial(😂 przewiń palcem w prawo, żeby zobaczyć cały proces i efekt końcowy) Po ułożeniu mojego synka do snu,tak mnie coś naszło... A tak serio, tym filmikiem dołączam do dziewczyn, które walczą o prawdę w sieci i odważyły się pokazać bez makijażu, filtrów i innych upiększaczy. Mimo tego, że nie uzewnętrzniam się specjalnie z moją prywatną przestrzenią to chciałam żebyście wiedziały, że jestem normalną laską, która też miewa gorsze dni, która na codzień się nie maluje i nie pindrzy przed lustrem i której też nie wszystko „wychodzi”. Wkurza mnie ten „perfekcyjny wirtualny świat”, gdzie wszyscy mają takie „aktywne” ciekawe życie, pokazując swoją przefiltrowaną wyreżyserowaną rzeczywistość. Tutaj macie mnie bez filtra, bez makijażu, bez sztucznych rzęs ,bez zrobionych brwi czy doczepianych włosów w zmechaconej piżamie w super wypasionym koczku. Pamiętajcie , że wszystkie jesteśmy piękne. To nie wygląd zewnętrzny określa nasze piękno, a nasze wnętrze. Dlatego dbajmy o piękno naszej duszy. Wspierajmy się nawzajem #girlspower💪 , komplementujmy i przede wszystkim nie hejtujmy !!! Dziewczyny wstawcie swoje zdjęcie bądź filmik bez makijażu z hashtagiem #prawdziwaja #instaprawda Kto się przyłączy? Oznaczajcie swoje koleżanki, którym chcecie poprawić humor tym postem ... niech wiedzą, że nie jesteśmy w tym same!👯‍♀️ Ściskam Was mocno❤️ #nofilter #realme #ciamajda #nomakeup #instamatka #nieperfekcyjnapanidomu #prawda #tutorial #beautytips #natural #matkapolka

Post udostępniony przez MaRina (@marina_official)

Marina Łuczenko podkreśliła, że nie podoba jej się sztucznie wykreowany świat mediów społecznościowych, w których pojawiają się jedynie wystylizowane, piękne kadry, które przekłamują prawdziwy obraz rzeczywistości. Dlatego postanowiła pokazać, jak wygląda naprawdę.

Wkurza mnie ten „perfekcyjny wirtualny świat”, gdzie wszyscy mają takie „aktywne” ciekawe życie, pokazując swoją przefiltrowaną wyreżyserowaną rzeczywistość. Tutaj macie mnie bez filtra, bez makijażu, bez sztucznych rzęs, bez zrobionych brwi czy doczepianych włosów w zmechaconej piżamie w super wypasionym koczku.

Marina zaapelowała do innych kobiet, by również dołączyły do akcji, zamieszczając na Instagramie swoje naturalne zdjęcia. Zaznaczyła, że wszystkie kobiety są piękne, a zdecydowanie ważniejsze od piękna zewnętrznego jest to, które pochodzi z wnętrza.

Marina w bikini pół roku po urodzeniu dziecka

Jednak to nie wszystko! W kolejnym poście Marina pokazała zdjęcie z wyprawy na basen z synem Liamem. Widać na nim piosenkarkę w skąpym bikini. Od porodu minęło niespełna pół roku, a młoda mama już wróciła do dawnej sylwetki. Wygląda fenomenalnie, co potwierdzają również pełne zachwytu komentarze internautów.

- Wow! Figura bogini!
- Jaka figurka, tylko pozazdrościć kochana!
- Świetna figura. Wyglądasz znakomicie. Jesteś piękna na zewnątrz i wewnątrz.
- Co za figura! Chylę czoła!

My też jesteśmy pod wrażeniem!

Więcej newsów o gwiazdach:
„Nie jest rewelacyjna. Jest fatalna”. Olga Frycz dosadnie o swojej figurze po ciąży
„Ciąża Ci służy!”. Internautki zachwycone pierwszym ciążowym zdjęciem Kasi Tusk

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/14.12.2018 22:48
Naturalne piękno kobiety. Czy może być coś wspanialszego? Z całą pewnością NIE! Pani Marino chylę czoła przed Panią i gratuluję pomysłu na propagowanie tak wspaniałej akcji.
/14.12.2018 12:32
No i świetnie !! - jak widać PRAWDZIWA URODA nie potrzebuje malowanek ani Photoshopa.