Zazdrość i niska samoocena – para (nie) na całe życie

Czy zazdrość może wpływać na naszą samoocenę? Czy poczucie niskiej wartości może prowadzić do chorobliwej zazdrości? Czym jest zazdrość i co w sobie kryje? Przeczytaj historię naszej czytelniczki i zobacz, jakiej porady udzieliła jej Ewa Remesz.

Przeczytałam artykuł o chorobliwej zazdrości i postanowiłam napisać o swoim problemie. Jestem chorobliwie zazdrosna o mojego męża. Jesteśmy ze sobą już prawie 9 lat, z czego od 6 lat jesteśmy małżeństwem. Przed ślubem wszystko było super; miałam do niego całkowite zaufanie. Jednak dwa tygodnie przed ślubem zobaczyłam przypadkiem jego zdjęcia z inną kobietą – stali objęci. Mąż zapewniał mnie, że to nic takiego, że to tylko koleżanka poznana za granicą, że on tylko szlifował swój język. Od tego czasu przestałam mu wierzyć, do ślubu jednak doszło, ale ja straciłam w niego wiarę.

Potem było coraz gorzej, zaczęłam być zazdrosna o każdą dziewczynę, zwłaszcza że mój mąż należy do mężczyzn, którzy podczas rozmowy z każdą kobietą flirtują. On niby twierdzi, że robi to nieświadomie, jednak gdy ja zaczynam w  taki sam sposób rozmawiać z kolegami, on twierdzi, że ich podrywam.

Gdy zaszłam w ciążę i urodziłam dziecko, przestałam się realizować tak jak tego zawsze chciałam. Co prawda skończyłam studia, jestem ładną, zadbaną i młodą kobieta, ale mimo to nie mogę znaleźć pracy. Gdy moje koleżanki się realizowały zawodowo, ja nie miałam z kim zostawić dziecka i teraz mam problem, bo nie mam doświadczenia, a teraz pracodawcy tego  wymagają.

Wolę nigdzie nie wychodzić, bo wszedzie widzę zagrożenie, czuję się mało atrakcyjna. Kiedyś byłam wygadana, a teraz wolę się nie wypowiadać. Do tego dochodzi ten ciągły lęk przed zdradą ze strony mojego męża, że znajdzie sobie taką, która będzie wychowywać dziecko, pracować, a do tego utrzymywać dom. Boję się nawet zapraszać koleżanki do domu, bo mój mąż uwielbia być w centrum zainteresowania i opowiada, jaką to ma odpowiedzialną pracę, a ja nic na ten temat nie mogę powiedzieć. Męczy mnie to coraz bardziej. Nawet moja mama zapytała mnie kiedyś, gdzie się podziała ta wiecznie uśmiechnięta, ładna, zadowolona ze swoich osiągnięć dziewczyna. Nie potrafiłam jej odpowiedzieć. Proszę o pomoc, czy mam poszukać jakiegoś psychiatry, bo czuję ze sama nie dam sobie z tym rady. Pozdrawiam. Mika

Odpowiedź psychologa:

Droga Miko, czytając twoją wiadomość, zastanawiam się, co stało się w życiu młodej, wykształconej, ładnej, kiedyś pewnej siebie, realizującej plany życiowe kobiety (tak piszesz o sobie). Czy uczucie zazdrości o męża zmieniło twoje myślenie o sobie? Niestety  tak. Czy fakt, że urodziłaś dziecko wykluczył cię z realizowania planów życiowych? Jestem pewna, że nie.  

Psychologowie dopatrują się w zazdrości wielu uczuć, często nieidentyfikowanych, tłumionych, nieuświadomionych. Uczucie zazdrości warto zrozumieć i zobaczyć w nim ból, lęk, gniew, niepewność siebie i wiele innych niezbyt przyjemnych pochodnych stanów. To właśnie te emocje odnajduję w twojej wiadomości. Twoja zazdrość uwięziła cię i spowodowała, że koncentrujesz się na swoim bólu i  cierpieniu.  Pozbawiła cię obiektywizmu, spowodowała, że zapomniałaś, kim naprawdę jesteś lub przestałaś wierzyć w to jaka jesteś.

Twoja mama próbuje przywołać tę zadowoloną, pewną siebie, uśmiechniętą dziewczynę, niestety bezskutecznie. Twoje przekonania o sobie, m.in. jako nieatrakcyjnej kobiecie, uwikłały cię w rodzaj gry, którą prowadzisz sama ze sobą i pozwolę sobie stwierdzić,  dzieje się to w twojej głowie.

Zazdrość jest uczuciem odzwierciedlającym nasze wewnętrzne braki. Być może twoja zazdrość to tęsknota za bliskością z mężem. Ale o tym koniecznie trzeba z nim porozmawiać i z pewnością nie tylko o tym. Bo to jedyny sposób, aby dowiedział się, czego od niego potrzebujesz jako kobieta, partnerka, żona, matka waszego dziecka.

Zazdrość to także przejaw zaniżonej samooceny.  Dlatego najbardziej skutecznym sposobem na poradzenie sobie z tym jakże wyczerpującym stanem jest skupienie się na sobie,  ale w inny niż ty to robisz sposób. Mam tu na myśli podjęcie działań zmierzających do wzmocnienia poczucia własnej wartości. Psychiatra nie jest tu potrzebny. Natomiast przydałby się psycholog, który pomoże ci określić, co możesz skutecznie robić, aby wzmocnić swoje ego. Pozdrawiam. Ewa Remesz.

Dowiedz się więcej: 8 strategii radzenia sobie z zazdrością

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/24.04.2013 04:44
jak się wybiera faceta który flirtuje z każdą to takie niestety są efekty. Trzeba było wybrać smutnego informatyka który boi się spojrzeć na inną kobietę.