Syndrom dnia następnego, czyli kac/ fot. Fotolia

Kac, czyli syndrom dnia następnego

Aż 85,5 proc. dorosłych Polaków przyznaje się do picia alkoholu, wśród nich znajduje się 91 proc. mężczyzn i 81 proc. kobiet. Niestety każda zabawa z dużą ilością napojów wyskokowych kończy się zawsze tak samo – kacem, zwanym również syndromem dnia następnego.
/ 05.01.2013 19:48
Syndrom dnia następnego, czyli kac/ fot. Fotolia

Zabawa i alkohol to nierozłączna para na wielu uroczystościach. Następnego dnia towarzyszy im również "okropny ból głowy", zwany potocznie kacem. Zwykle pojawia się on następnego dnia po imprezie, często łączy się z mdłościami, suchością w gardle i zwiększonym  łaknieniem. Do tych dolegliwości dochodzi nadwrażliwość na światło i hałas. 

Kac jest zatruciem organizmu spowodowanym wprowadzeniem do niego substancji trującej – aldehydu. To właśnie aldehyd powoduje męczące objawy. Uwalniające się w trakcie rozkładu alkoholu toksyny powodują przykre objawy kaca. Są różne sposoby, aby zwalczyć zły stan i wrócić do pełni sił.

Po pierwsze: uzupełnić wodę i niedobory witaminowe

Podstawą jest picie płynów. Alkohol wypłukuje wodę z organizmu, konieczne jest uzupełnienie utraconych witamin i minerałów. W takich sytuacjach najlepiej pić wodę oraz napoje izotoniczne. Niedobór potasu zaspokoi łagodny sok pomidorowy. Warzywa i owoce uzupełnią niedobory witaminowe, są również najlepszym sposobem na pozbycie się wolnych rodników. W szczególności owoce cytrusowe, jagody, papryka czy nać pietruszki dostarczą sporej ilości witaminy C. Ukojeniem dla żołądka będzie gorący rosół.

Po drugie: spacer

Pomimo spadku formy należy również dotlenić się. Krótki, nawet 15-minutowy spacer pobudzi krążenie i utlenieni wszystkie organy, w wyniku czego organizm szybciej upora się z trucizną.

Warto wiedzieć: Jak leczyć kaca?

Po trzecie: leki przeciwbólowe

Jeżeli ból nie ustępuje można sięgnąć po tabletkę przeciwbólową. Z tym należy jednak uważać. U osób spożywających alkohol istnieje szczególnie duże ryzyko uszkodzenia wątroby. Najpowszechniejsze substancje przeciwbólowe to paracetamol lub ibuprofen. Przy czym ten ostatni uważa się za bezpieczniejszy na kaca, ponieważ jego metabolizm odbywa się poza wątrobą i tak wystarczająco zatrutą alkoholem.

Po czwarte: wystrzegać się tzw. klina

Zdecydowanie należy się wystrzegać tzw. klina, czyli zapijania kaca kolejnym alkoholem, gorącej kąpieli, ostrego światła słonecznego oraz hałasu.

Pozostaje jednak pytanie, czy znając objawy kaca i niedogodności jakie pojawiają się wraz z nim Polacy potrafią bawić się bez alkoholu. Chyba nie. Badania TNS OBOP wskazują, że prawie 70 proc. polskiego społeczeństwa wśród najczęstszych powodów picia alkoholu wskazują chęć relaksu i odstresowania.

Polecamy: Czy istnieją naturalne sposoby walki z kacem?

Źródło: Multi PR/ mk

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (7)
/31.07.2014 21:38
o sylimarolu nie wiedziałam, mam taki zwykły, nie sylimarol wita, może za jakiś czas wypróbuję, rzadko piję ale przy okazji jakiś imprez czy wesel sprawdzało się u mnie rozpuszczenie saszetki orsalitu w wodzie i wypicie, aby uzupełnić składniki mineralne i płyny, najważniejsze, żeby dużo pić, bo alkohol odwadnia, z aktywnością fizyczną - np. bieganiem jest tak, ze pomaga, ale ciężko wstać z łóżka i zmusić się do wyjścia z domu
/24.06.2014 19:24
Mi pomaga ten alcovit jest najskuteczniejszy, nie raz mi juz uratował tyłek w pracy... Dzięki niemu kaca po prostu nie ma!
/21.06.2014 00:05
Sylimaryna rzeczywiście nieźle się sprawdza, jeśli potrzebna jest pomoc w regeneracji wątroby, no i nie obciąża, bo jest pochodzenia roślinnego. A po piciu koniecznie dużo płynów, żeby nawodnić organizm.
POKAŻ KOMENTARZE (4)