Kto ma się zająć dzieckiem po rozwodzie? A może rodzice na zmianę?

Opieka naprzemienna nad dzieckiem po rozwodzie to popularny trend w krajach skandynawskich. W Polsce też jest coraz częściej praktykowana. Ale czy jest właściwa dla dziecka?
Milena Oszczepalińska / 2 miesiące temu

Psycholog Alicja Budzyńska wyjaśnia, czy i na jakich zasadach może być stosowana w Polsce opieka naprzemienna, gdy rodzice biorą rozwód. Jakie warunki trzeba spełnić, żeby to w ogóle było możliwe? I czy taka opieka ma sens i jest dobra dla dziecka? Zobacz materiał wideo!

Opieka naprzemienna w Polsce nie zawsze jest słusznym wyborem

Psycholog Alicja Budzyńska przyznaje, że sytuacja dziecka w trakcie rozwodu jest bardzo trudna. Najlepiej byłoby, gdyby opieka nad nim była tak ustalona, by była niemal "szyta na miarę". Ekspert podkreśla również, że "Trzeba wybrać taki model, który pasuje do potrzeb dziecka, do sytuacji opiekuńczo-wychowawczej i do sylwetek rodziców".

Kiedy możliwe jest ustalenie opieki naprzemiennej?

Taka forma opieki może mieć miejsce przede wszystkim wtedy, gdy rodzice są zgodni w kwestiach wychowania i gotowi na współpracę. Według eksperta rodzice muszą  "szanować się wzajemnie, realizować podobne wartości w relacji z dzieckiem". Poza tym powinni czuć się odpowiedzialni za dziecko, bez względu na to, czy spędza ono czas z mamą, czy z tatą. Nie mogą tej odpowiedzialności zrzucać na drugiego rodzica. Jeżeli natomiast rodzice nie wykazują gotowości do ustępstw, realizacja opieki naprzemiennej może być bardzo trudna.

Zobacz też: Jak wspierać dziecko po rozwodzie rodziców?

Psycholog podaje jeszcze jeden istotny warunek, który powinien być spełniony, aby taka forma opieki nad dzieckiem była możliwa. Chodzi o miejsca zamieszkania obydwojga rodziców po rozwodzie. To oczywiste, że nie mogą być ono zbytnio od siebie oddalone. Jeśli rodzice mimo dużych odległości zdecydują się na naprzemienne opiekowanie się dzieckiem, wówczas będzie ono "wyjmowane z jednego świata do drugiego, a połowę czasu będzie spędzać w podróżach", co z pewnością nie jest ani wygodne, ani zdrowe dla jego rozwoju psychicznego i emocjonalnego. 

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/miesiąc temu
No oczywiście ,ze na zmianę . Uważam że jest to bardzo sprawiedliwy podział ról. To ,ze rodzice nie są razem to nie znaczy ,ze u jednego ma być tydzień a drugiego 2 dni. To nie w porządku. O to nie walczyliśmy z= bylym meżem. walczyliśmy natomiast o majatek :/ Musialam miec adwokata , który na szczescie bardzo mi pomógł. Był nim pan adwokat Grzegorz Kiwic ;) Bardzo podobało mi się w nim to ,ze potrafił dopasować swój napięty grafik do mojego ;)