Skrócona szyjka macicy w ciąży - jakie niesie za sobą ryzyko?

Mam 21 lat i jestem w 30. tygodniu ciąży. Trafiłam do szpitala w 29. tygodniu z bólem brzucha przechodzącym do pachwiny. Jak się okazało po pierwszym badaniu ginekologicznym w szpitalu miałam w 50%skróconą szyjkę macicy na szczęście kanał mam zamknięty.
/ 22.05.2018 15:49

Ryzyko związane z skróconą szyjką macicy

Mam 21 lat i jestem w 30. tygodniu ciąży. Trafiłam do szpitala w 29. tygodniu z bólem brzucha przechodzącym do pachwiny. Jak się okazało po pierwszym badaniu ginekologicznym w szpitalu miałam w 50%skróconą szyjkę macicy na szczęście kanał mam zamknięty. Wszystko może było by ok gdyby nie to, że 3. tygodnie wcześniej badała mnie moja lekarka prowadząca i nic nie wykryła bo wszystko było w porządku. W szpitalu spędziłam przeszło tydzień, dostawałam leki i kroplówki jednak po 3 dniach pobytu w szpitalu dostałam kolejnego ataku bólu po, którym lekarz poinformował mnie, że szyjka cofnęła się już o 60%. Jestem przerażona bo jak mnie uświadomił jest bardzo duże ryzyko wcześniejszego porodu. Od wczoraj jestem już w domu z zaleceniem ciągłego leżenia, ograniczenia wysiłku fizycznego do minimum, braniem
leków i z świadomością, że muszę utrzymać moje maleństwo do co najmniej 33. tygodnia i z nadzieją, że będzie ważyć co najmniej 2kg. (na chwile obecną ma 1,2kg) żeby wszystko było dobrze. Czy te wszystkie zalecenia wystarczą? A co się stanie jeśli szyjka mimo moich starań i przestrzegania zaleceń znów się skróci? I co gorsza otworzy mi się kanał rodny? Co stanie się z dzieckiem? Przecież to jeszcze kruszynka. Jakie mogą być dla niej konsekwencje wcześniejszego urodzenia się?

Maleńka

Skracająca się szyjka macicy świadczy o zagrożeniu porodem przedwczesnym- tak jak poinformował panią lekarz. Jedyne co może pani zrobić to zastosować się do zaleceń lekarskich. Po prostu leżenie, leżenie i jeszcze raz leżenie. Powinna pani wstawać praktycznie tylko do toalety. Teraz każdy dzień, który przemija jest bardzo cenny. Nie można odpowiedzieć na pani pytanie- czy to wystarczy? Ale należy mieć nadzieję, że tak. W położnictwie wiele może się zmienić w ciągu jednej godziny. Ale trzeba być dobrej myśli. Jeśliby miałoby dojść do porodu przedwczesnego stosuje się stymulację dojrzewania płuc płodu poprzez podanie leków u kobiety ciężarnej. Stan noworodka urodzonego przedwcześnie zależy od wielu czynników- czasu trwania ciąży, wagi noworodka itd. Dziecko urodzone przedwcześnie trafia do inkubatora, w którym można stworzyć odpowiednie warunki do monitorowania oraz podtrzymywania jego funkcji życiowych. Wiadomo im dłużej trwa ciąża tym lepsze są rokowania dla maluszka. Wcześniaki mają obniżoną odporność. Mogą mieć problemy z układem oddechowym, ze słuchem, wzrokiem. O wielu konsekwencjach nie napiszę bowiem pani ma stosować się do zaleceń lekarskich by jak najdłużej utrzymać ciążę.

Pozdrawiam serdecznie

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/29.06.2017 21:42
Ja miałam skrócona szyjkę do 25mm w 20 tyg. A wyjściowa była 40, także spory skok. Nic mi lekarz nie zakładał ani na szczęście nie kazał leżeć w szpitalu, tylko oszczędzać się w domu - dużo leżałam, z czarną wizja, że stracę maluszka (historii w necie jest dużo...). Dziś jest 35tc i szyjka nadal stabilna :) jeden lekarz mi powiedział nawet, że zdarza się, że można przenosić taka ciążę, z szyjka nigdy nic nie wiadomo... Także nie ma co się martwić, ważne, żeby się oszczędzać i być dobrej myśli.
/02.05.2015 12:44
Jestem w podobnej sytuacji tj. 29tc i kanał szyjki dł.17mm :/ Podobną sytuację miałam w pierwszej ciąży: dostała skierowanie do szpitala w tyg. 34tc i tam już zostałam do rozwiązania mimo, że nic się więcej nie działo a poród miałam nawet indukowany. Tym razem dostałam wypis po 5 dniach i o dziwo nie było mowy o leżeniu, mam się po prostu oszczędzać. Niestety mieszkam na IVp bez windy i mam blokadę psychiczną przed chodzeniem po schodach ;( Strach o maleństwo mi ciągle towarzyszy a przecież powinnam dla jego dobra uspokoić się i zrelaksować..