Winiarska inwestycja oszczędności - czy warto?

Mąż namawia mnie do zainwestowania naszych oszczędności w wino. Zastanawiam się jednak nad opłacalnością takiej inwestycji. Na jaki zysk można obecnie liczyć i jaką kwotę trzeba zainwestować na początek?

Mąż namawia mnie do zainwestowania naszych oszczędności w wino. Zastanawiam się jednak nad opłacalnością takiej inwestycji. Na jaki zysk można obecnie liczyć i jaką kwotę trzeba zainwestować na początek?

Winiarska inwestycja oszczędności - czy warto?

Inwestycje w wino znane są na świecie już od wielu lat. Polegają one na zakupie kilku skrzynek różnych win i ich przechowywaniu w profesjonalnych warunkach do momentu sprzedaży. Trzon portfeli inwestycyjnych tworzą najdroższe bordoskie trunki, uzupełnione o wybrane wina burgundzkie, włoskie, czy pochodzące z Nowego Świata. Są to luksusowe wina, które znajdują się w menu topowych restauracji, czy są ozdobą kolekcji największych miłośników wina. W każdy roku powstaje ściśle ograniczona liczba butelek takich win i nie ma możliwości ich późniejszego do produkowania. Z biegiem lat w naturalny sposób - w wyniku konsumpcji  - liczba butelek wina z konkretnego rocznika i chateau zmniejsza się, a w związku z tym rośnie cena tych, które wciąż są dostępne na rynku. Z wiekiem wina te w wyniku naturalnego procesu starzenia uzyskują stopniowo pełnię swoich walorów, co także znajduje odbicie w cenie.

Z tego również powodu jest to inwestycja długoterminowa, a jej rekomendowany okres to min. 5 lat. W takich okresach wina zgromadzone w indeksie Liv-ex Investables przynosiły średnio 114 proc. zysku i to przez ostatnie ćwierć wieku. Jest to w związku z tym dość pewny i sprawdzony sposób zarabiania pieniędzy. Wbrew pozorom nie jest zarezerwowany tylko dla najbogatszych, a swoją przygodę z takim sposobem lokowania kapitału możemy zacząć już od kwoty 2,5 tys. funtów, czyli ok. 12,5 tys. zł.

Piotr Suchodolski,
Wealth Solutions, Związek Firm Doradztwa Finansowego

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)