Gwiazdy i osoby publiczne coraz śmielej zabierają głos w sprawach politycznych. Niektórzy z nich cieszą się autorytetem - np. Grzegorz Turnau. Muzyk na swoim Facebooku opublikował post dotyczący obecnej sytuacji w kraju i wymowne zdjęcie.

WIDEO

player placeholder

Na wstępie Turnau zaznaczył, że jego domeną nie jest uczestniczenie w politycznym dyskursie i słowne potyczki. Jego płyty i koncerty "nigdy nie miały i nie będą miały politycznego podtekstu" - napisał muzyk. Z fanami podzielił się cytatem o szkodliwej bezstronności i kilkoma zdaniami, że choć nigdy nie wychylał się ze swoimi poglądami, to tym razem zrobił wyjątek.

Zobacz także:

"Gdy nie wiesz, jak się zachować, na wszelki wypadek zachowaj się przyzwoicie"

Artysta tłumaczył udostępnienie zdjęcia z cytatem swoimi doświadczeniami potrzebą przysłowiowego wyłożenia kawy na ławę. Każdemu przyda się kilka słów prawdy.

- Jestem przeciw temu, co dzieje się w polskim państwie. Dzięki ojcu poznałem książki Orwella, Koestlera, Weissberga-Cybulskiego już jako dziecko i potrafię sobie wyobrazić, czym był stalinizm.

Wpis, który zamieścił Turnau, udostępniło kilka tysięcy użytkowników (artysta ma ponad 100 tys. fanów na swoim fanpage'u), zgadzając się z jego słowami.

Nigdy nie zastanawiałem się i nie interesowało mnie jakie są Pana poglądy na politykę. Nawet gdyby były przeciwne do moich, to nie zmieniłoby to mojej miłości do Pana muzyki. A po tym, co zobaczyłem teraz po prostu się ciesze...


Brawo, panie Grzegorzu. Zawsze uważałem, że artysta nie powinien angażować się w spory polityczne. Ale tu już dawno nie o politykę chodzi. Chodzi o zasady, o moralność.

Turnau trafił w punkt

- Nie udawajmy, że pada deszcz - kontynuuje Turnau (mimowolne skojarzenie do utworu "Bracka"). - Jesteśmy pokoleniem, dla którego świat jest kolorowy, nie czarno-biały. Mówię 'my' - ale świadomie. Nie bądźmy obojętni - dodał na zakończenie.

Zdjęcie kartki z cytatem z Dante Alighieriego, którą przyczepił do swojej lodówki: "Najbardziej gorące miejsce w piekle jest zarezerwowane dla tych, którzy w okresie kryzysu moralnego zachowują swą neutralność" to kropka nad i.

Krystyna Janda: "Dwa razy w życiu byłam w takiej sytuacji, że gdyby lekarze nie pomogli mi z ciążą, nie żyłabym"