pigułka gwałtu fot. Adobe Stock

„Wrzucili mi pigułkę gwałtu. Rano zorientowałam się co się stało"

Niech moja historia będzie ostrzeżeniem dla wszystkich. Nawet nie wiem kiedy ktoś wrzucił mi to świństwo do drinka. Nie powinnam spuszczać go z oka!
/ 06.03.2020 15:06
pigułka gwałtu fot. Adobe Stock

To miał być udany sobotni wieczór. Zbliżał się koniec roku szkolnego, a ja miałam za sobą ciężki tydzień, bo pisałam olimpiadę z przyrody, poprawiałam oceny z matematyki i angielskiego.

Byłam zmęczona i chciałam odreagować cały ten stres. Wybrałam się z dwiema koleżankami na dyskotekę.

Wyjście na dyskotekę miało być nagrodą za czas spędzony na nauce

Mama zadowolona z moich osiągnięć dała mi kasę:

– Kup sobie coś fajnego córciu, należy ci się – powiedziała.
Kupiłam więc wystrzałowe ciuchy, poszłam do fryzjera i taka wystrojona pokazałam się przed wyjściem mamie.
– Baw się dobrze, tylko nie szalej tam za bardzo – pogroziła mi palcem, śmiejąc się.
W klubie było już dość ciasno. Usiadłyśmy we trzy przy barze i zamówiłyśmy po piwie z sokiem na dobry początek. Nigdy nie piłam za dużo, bo nie lubię tracić kontroli nad sobą. Rozglądałyśmy się po sali. Dostrzegłam kilku interesujących kolesi. 
– Hej dziewczyny, jak się bawicie? – usłyszałam za sobą męski głos.
To był Michał, nasz kolega z klasy.
– Co za spotkanie – roześmiałam się.
 
Michał przedstawił nam Damiana, swojego kolegę z treningów tenisa. Dziewczyny spojrzały na mnie znacząco. Chyba myślałyśmy o tym samym, że z tego Damiana jest niezłe ciacho.

Przystojny, wysportowana sylwetka, był chyba trochę od nas starszy, ale niewiele. Chwilę rozmawialiśmy, potem tańczyliśmy. Pamiętam, że chłopcy przyglądali się, raz mnie, raz Gośce, a po chwili bajerowali Klaudię.

Czułam się, jak przed jakąś komisją oceniającą. „Może nie mogą się zdecydować, która z nas jest ładniejsza” – myślałam.

– Zróbmy sobie przerwę – powiedział Michał. – Nie wiem jak wy, ale ja chętnie się czegoś napiję.
Usiedliśmy przy stoliku. Damian przyniósł na tacy dwa piwa dla nich i trzy drinki dla nas. Nieoczekiwanie przysiadł się do nas jakiś znajomy Damiana. Było bardzo wesoło. Po chwili chcieliśmy znów potańczyć, ale ja nagle poczułam się senna.

Damian zaproponował, żebyśmy wyszli razem

Pomyślałam, że jednak miniony tydzień zupełnie mnie wyczerpał. Zostałam przy stoliku sama z Damianem, a reszta towarzystwa poszła tańczyć.

Odpowiadało mi to, bo Damian pociągał mnie fizycznie. Było to dla mnie dość dziwne, zawsze uważałam, że muszę najpierw kogoś poznać i pokochać, zanim pójdę z nim do łóżka.

Ale przy tym chłopaku nie czułam żadnych zahamowań, czułam się seksowną, wyzwoloną, gotową na wszystko kobietą. I nic już nie pamiętam z tamtego wieczoru.

Chyba Damian zaproponował, żebyśmy wyszli na spacer, ale dokładnie nie wiem. Nie byłam pijana. Koleżanki wypiły przecież tyle samo, co ja i czuły się świetnie. A mnie urwał się film.

Obudziłam się w parku, a właściwie obudziła mnie jakaś kobieta spacerująca z psem. Leżałam na ławce okryta pokrowcami od siedzeń samochodowych.

Bolało mnie całe ciało, ale najbardziej głowa i podbrzusze. Rozejrzałam się dookoła.
– Jesteś bezdomna? Mogę ci jakoś pomóc? – spytała tamta kobieta.
– Gdzie jestem? Jak się tu znalazłam? Nic nie pamiętam – wyszeptałam.

Obudziłam się naga na ławce w parku

Byłam w szoku. Zorientowałam się, że mam na sobie tylko majtki i to włożone tył na przód. Obca kobieta patrzyła na mnie dziwnie, chyba już chciała odejść.

– Proszę mnie nie zostawiać, proszę mi pomóc – załkałam. – Ma pani telefon?
Podała mi swoją komórkę. Musiałam chwilę pomyśleć, zanim przypomniałam sobie numer do rodziców.

– Tatuś, przyjedź po mnie – płakałam.
– Boże, Edyta, gdzie ty się do licha podziewasz, już miałem dzwonić na policję – usłyszałam zdenerwowany głos ojca.
– Zabierz mnie stąd – powtórzyłam.
– Ale gdzie ty jesteś?

Podałam telefon tej kobiecie, a ona wytłumaczyła ojcu, w którym parku jestem i jak tam trafić. Gdy rodzice mnie zobaczyli, załamali ręce. Ojciec nie wiedział, czy jechać na policję czy na pogotowie. Mama płakała, tata się złościł.
– Jak to nic nie pamiętasz? – pytał.
– Powiedz prawdę, że się upiłaś!

Rozpłakałam się, czułam się bezbronna jak małe dziecko, które niechcący nabroiło i teraz wszyscy mają pretensje. Ale ja nie wiedziałam, jak się znalazłam w tym parku i dlaczego byłam taka obolała? Pojechaliśmy na pogotowie.

– Zostałaś zgwałcona przez kilku mężczyzn – stwierdzili lekarze.

Wtedy zrozumiałam, jaka tragedia mnie spotkała. Co czułam? Szok, niedowierzanie i ogromny wstyd. Pytałam, jak do tego mogło dojść, przecież ja tylko poszłam na dyskotekę.

Zamierzałam dobrze się bawić, wrócić około drugiej i położyć się spać. Nie pamiętałam żadnych okoliczności! Poczułam mocny ucisk na ramionach, to ojciec mną potrząsał.

– Gówniaro, upiłaś się i poszłaś z pierwszymi lepszymi chłopami – krzyczał.
Byłam jeszcze na izbie przyjęć, gdy przyjechali policjanci. Musiałam całą historię opowiedzieć jeszcze raz.
Ktoś pewnie wrzucił ci do drinka narkotyk – stwierdził jeden z nich. – Trzeba szybko zrobić badanie moczu.
I rzeczywiście wynik badania wykazał  śladową obecność substancji o tajemniczej dla mnie nazwie GHB. Policjant powiedział, że jeszcze godzina i badanie już nic by nie wykazało.

– Pojedziesz z nami na komisariat złożyć dokładne zeznania – usłyszałam.
– Dobrze, ale pozwólcie mi pojechać do domu, ubrałabym się chociaż.

Następne tygodnie były koszmarem. Zeznania, ciągłe wspominanie tamtych wydarzeń, wykończało mnie psychicznie. Nie mogłam spać, bez przerwy płakałam.

Gdyby nie wsparcie rodziców, nie wiem jakbym przetrwała ten czas. Wiedzieli już, że to nie była moja wina.

Podanie pigułki gwałtu trudno jest udowodnić, ale to nie jest niemożliwe

Zdecydowałam się złożyć doniesienie do prokuratora. Zeznawały też moje koleżanki. Widziały przecież, jak wychodziłam z Damianem z klubu, słaniając się na nogach, a on obejmował mnie ramieniem.

Gośka twierdzi, że chciała ze mną wyjść i zamówić mi taksówkę, ale powstrzymał ją nasz dobry kolega – Michał. Stwierdził podobno, że Damian się mną zaopiekuje.

Znałam Michała jeszcze z podstawówki, uważałam za kumpla, a on pozwolił mnie skrzywdzić i sam też to zrobił. Chwilę po naszym wyjściu z klubu Michał z tym trzecim chłopakiem też wyszli. Dziewczyny dzwoniły do mnie na komórkę, ale nikt nie odbierał.

Te okoliczności i zeznania wskazywały, że to oni trzej mnie zgwałcili. Ciężko to było udowodnić w sądzie, bałam się, że całe to żmudne postępowanie zostanie umorzone, a oni nadal będą krzywdzić dziewczyny.

Miałam szansę wygrać, bo zdołałam zapamiętać, z kim się wtedy bawiłam i z kim wychodziłam, no i dość wcześnie poddałam się badaniom na wykrycie narkotyku.

Ten środek odurzający, zwany popularnie pigułką gwałtu, jest trudno wykrywalny, bo zostaje szybko wydalony z organizmu i nie ma po nim śladu.  Dlatego często sprawcy czują się bezkarni.

Oskarżeni nie chcieli się z początku przyznać, ale wyniki badań laboratoryjnych wskazywały jednoznacznie na ich winę. Oni jednak uparcie twierdzili w sądzie, że ja się zgodziłam, a nawet ich prowokowałam.

Na zarzuty prokuratora, że mnie odurzyli, odparli, że zrobili to dla lepszej zabawy. Wydało się, że mieli porcję dla jednej osoby i ja sięgnęłam po tego pechowego drinka.

Dostali wszyscy wyroki za gwałt, a ja musiałam jakoś odzyskać równowagę psychiczną. Zaczynałam ostatni rok liceum, czekała mnie matura. Zdecydowałam się zmienić szkołę, bo w poprzedniej wszyscy znali całą tę historię. W nowej szkole szybko się zaaklimatyzowałam. Udzielałam się w samorządzie szkolnym. Zainicjowałam przystąpienie naszego liceum do akcji „Pilnuj drinka”.

Wspólnie z nowymi koleżankami opracowałyśmy i wydrukowałyśmy ulotki informacyjne, uświadamiające młodym ludziom zagrożenie pigułką GHB. Chciałam w ten sposób ostrzec inne potencjalne ofiary.

Przeczytaj więcej prawdziwych historii:

Czy może być coś gorszego od zdrady? Prawdziwa historia Sylwii
Czy może być coś gorszego od zdrady? Prawdziwa historia Sylwii
Alkohol to zło. To przez niego ludzie pakują się w kłopoty. Dotyczy to zwłaszcza mężczyzn.
Z życia wzięte - prawdziwa historia o rozstaniu z chłopakiem
Z życia wzięte - prawdziwa historia o rozstaniu z chłopakiem
Niektóre dziewczyny są takie naiwne! Nie rozumieją, że jeżeli facet z nimi zrywa, to zazdrosny nie będzie.
Z życia wzięte - prawdziwa historia ofiary gwałtu
Z życia wzięte - prawdziwa historia ofiary gwałtu
Nigdy nikomu nie powiedziałam, co się stało w liceum... Nie ja jedna milczałam...
Z życia wzięte - prawdziwe historie o sponsoringu i seksie za pieniądze
Z życia wzięte - prawdziwe historie o sponsoringu i seksie za pieniądze
Wiem już, co zrobić, żeby zdobyć pieniądze. Szybko i łatwo, choć niezbyt przyjemnie…
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (13)
/02.10.2016 13:25
Mojej siostrze przydarzyła się niemal identyczna historia a zrobił to nasz wspólny kumpel z osiedla co prawda ja odsiedziałem swoje ale to bydle do końca życia na wózku będzie jeździł i nie żałuje bo przynajmiej już żadnej dziewczyny nie skrzywdzi
/29.04.2015 11:51
Ja pracuje w firmie prostelplast w miejscowości Żywiec pracuje tam taka pani Krystyna jest mężatką podobno ma 2 dzieci dzieci już dorosłe jest z miejscowości z okolicy milówki jak siejedzie na baranią górę jest już starszą dosyć kobietą o dosyć obfitych kształtach ja mam 24 lata i kiedyś jadąc busem fajnie nam się gadało i tak to trwało bo jest to inteligentna kobieta no i stało się wylądowaliśmy w łóżku mówiła mi o mężu że go kocha i te sprawy romans trwa już parę miesięcy i zaczynam cos do niej czuć co robić?
/21.05.2014 11:23
Witam Panie. Jestem reporterem i potrzebuje Waszej pomocy. Wiem, że to trudne sprawy ale chciałbym porozmawiać z ofiarą "tabletki gwałtu" która opowiadając pomoże uniknąć takiej sytuacji innym dziewczynom. Zbliża się okres wakacyjny i warto o tym mówić. Będę wdzięczny za pomoc i gwarantuję anonimowość. Mój numer 513 182 222. Pozdrawiam
POKAŻ KOMENTARZE (10)