Otherkin - dziwactwo czy fantastyczny sposób na życie?

Otherkin - zupełnie fantastyczne spojrzenie na własną egzystencję. Dziwactwo, choroba czy może wielka wyobraźnia połączona z dużą dozą wrażliwości?
/ 29.08.2011 07:30

Otherkin - zupełnie fantastyczne spojrzenie na własną egzystencję. Dziwactwo, choroba czy może wielka wyobraźnia połączona z dużą dozą wrażliwości?

Przedstawiciele tej grupy uważają, że nie należą w całości do świata rzeczywistego. Niektórzy z nich wierzą w reinkarnację. Swoją duszę uważają za nieludzką. Ta bowiem należy do magicznych i fantastycznych istot z baśni. Mimo, że ciało otherkina jest zupełnie ludzkie, tkwi w nich tęsknota za magicznością. Ich sytuację można by porównać do demonów, czy pasożytów. Istoty uwięzione w ludzkim ciele. Charakterystyczna jest także wiara w równoległe światy. Istota, którą naprawdę jest, jak się wydaje otherkinowi, istnieje w innym świecie w prawdziwej postaci. W niektórych przypadkach utożsamianie się z fantazyjną istotą jest rodzajem metafory. Otherkin mianowicie chce przekazać poprzez nazwanie się magiczną istotą, cechy typowe dla siebie i przybranego gatunku.

Wśród otherkinów spotkać można: elfy, wampiry, trolle, anioły, smoki, demony, wilkołaki, kosmitów czy magów. Jest wiele rodzajów. Można pokusić się na stwierdzenie, że gatunków jest tyle, ile istot ze świata magii i fantazji.

To, co najważniejsze wśród „nie- ludzi” to poczucie odmienności. Nie znajdują miejsca w zwykłym, szarym świecie. Wiecznie im czegoś brakuje. Realny świat im nie wystarcza.
Inspiracją dla takich ludzi mogą być zarówno baśnie, legendy, komiksy, w tym anime, czy gry. Nieraz wymyślony bohater stanowi dla otherkina przebudzenie. Człowiek taki zdaje sobie sprawę, dlaczego od zawsze towarzyszyło mu uczucie inności. Nie był bowiem w całości człowiekiem. Nie ten świat jest jego przeznaczeniem. „ Wrócić do siebie” mógłby po śmierci bądź w innym wcieleniu, jeśli wierzy w idee reinkarnacji.

Pojęcie otherkin pojawiło się w latach 90. XX wieku. Swój początek bierze od zafascynowania elfami. Rozwinęło się bardzo w dobie Internetu oraz nowoczesnych technologii. Już nie tylko baśnie i legendy karmią ludzką wyobraźnię. Komiksy, gry, filmy dały spore pole do utożsamiania się z danymi bohaterami. Najczęściej spotykało to nastolatków, niezrozumianych, zafascynowanych magiczną postacią. Młodzi ludzie zakochani w swoim bohaterze pragnęli poczuć się jak on. Często mijało to wraz z wiekiem. Nieraz jednak przerodziło się w obsesję. Wyrażało się to m.in. wiarą w to, iż po śmierci wróci się do „ prawdziwej” powłoki bądź w swoim wyglądzie czuło się braki, np. skrzydeł, ogona, jak w przypadku amputowanej kończyny.

Dla niektórych może to być formą zabawy. Wybiegiem dla bogatej wyobraźni. Tacy ludzie doskonale mogą dostosować się do rzeczywistości, jednak czegoś im brakuje. Braki te rekompensują fantazją. Inni jednak nie odróżniają już rzeczywistości od fantazji. Fantastyczne stwory są dla nich bardziej rzeczywiste niż realność. Zamienia się to nieraz w dziwactwo bądź chorobę.

Doskonałym miejscem spotkań otherkinów jest oczywiście Internet. Tu mogą porozmawiać z sobie podobnymi, bądź umówić się na spotkanie. Za pomocą specjalnych stron i for organizuje się specjalne spotkania w plenerze. Spotkania mogą być nagłe bądź występować regularnie. Szczególnie dużo spotkań odbywa się się w USA, gdzie chyba najwięcej otherkinów.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/31.08.2011 16:08
Na pewno nie jest to dziwactwo, muszą to być wyjątkowi ludzie pełni wyobraźni i pomysłów, uwielbiam takich ludzi :)