Historia 22-letniej Olgi Hepnarovej. Kobiety, która z premedytacją zamordowała 8 osób, skazanej na śmierć

Do kin wchodzi film opowiadający historię Olgi Hepnarovej, Czeszki, którą skazano na karę śmierci. W roli głównej: Michalina Olszańska, Polka.
Edyta Liebert / 13.01.2017 05:24

10 lipca 1973 roku, Praga, przystanek na alei Obrońców Pokoju. Zwykły wtorek. Kobieta, lat 22, będąca zawodowym kierowcą, wjechała ciężarówką w grupę ludzi oczekujących na tramwaj. 8 osób zginęło, 12 zostało rannych. To nie był nieszczęśliwy wypadek. Chciała zabić jak najwięcej osób. Dlaczego? Prawdziwe wydarzenia stały się inspiracją do filmu "Ja, Olga Hepnarova". Nie tłumaczy on nic, jedynie pokazuje, do czego zdolny jest człowiek.

Działała z premedytacją. Nie uciekała przed milicją.w zasadzie czekała, aż zostanie uwięziona, a podczas przesłuchania odpowiedziała funkcjonariuszom, że kara śmierci spowoduje, że jej czyn będzie więcej wart. Olga Hepnarova była ostatnią kobietą w byłej Czechosłowacji, na której wykonano karę śmierci w 1975 roku. Dwa dni przed swoim czynem napisała list, który miał tłumaczyć jej motywację i dlaczego dokonała zbrodni, o której mówił wtedy cały świat. Wysłała go do dwóch redakcji. Winą za swój czyn obarczyła społeczeństwo, przez które całe życie czuła się  napiętnowana,

serwis prasowy

Zbrodnie, które wstrząsnęły światem

Sprzeciw wobec ludzi, państwa, życia

Dlaczego to robię? Żeby zrozumieli, że istnieje kres bezsilności jednostki. Jestem samotnikiem. Człowiekiem zniszczonym przez ludzi. Mam wybór - zabić siebie albo innych. Wybieram zemstę.

Dziewczyna w trakcie procesu oświadczyła, że był to protest przeciwko wykluczeniu jej ze społeczeństwa. Film "Ja, Olga Hepnarová" jest czesko-polsko-słowacką koprodukcją Petra Kazdy i Tomáša Weinreba, z wyraźnym polskim akcentem - w rolę morderczyni wcieliła się Michalina Olszańska, aktorka, pisarka, skrzypaczka i wokalistka.

Opowieść o kobiecie tak nieszczęśliwej, że aż chorej psychicznie

"Jestem psychopatką, ale oświeconą. Pewnego dnia zapłacicie za swój śmiech i moje łzy", mówi w jednej ze scen filmu bohaterka Olszańskiej wprost do kamery. Jako Olga jest zarazem anielsko ładna, jak i wulgarnie zbuntowana. Jej zgarbiona sylwetka, męski chód, pełne usta i dziecinna fryzura przywołują skojarzenia z młodziutką Natalie Portman z "Leona zawodowca".

serwis prasowy

Celem ekranizacji tych wydarzeń było sięgnięcie głęboko w jej psychikę, seksualność, związki z rodziną psychopatki, której nazwisko słyszało niemal każde czeskie dziecko. Skrzywdzona? Odrzucona? Bita? Niekochana homoseksualistka bez przyjaciół? Na te pytania odpowiada biograficzny filmowy rys, który pozostawia jednak przestrzeń do dokonania subiektywnej oceny jej czyn, jej krzyk.

"Dziwoląg, Mumia, Gadzina, Upadły Anioł"

Czy była ofiarą represywnego systemu? Nadwrażliwą, chorą psychicznie dziewczyną wyładowującą swój gniew na innych?
Film wejdzie na ekrany polskich kin 13 stycznia 2017.

"Powidoki" są porażająco aktualne, jak głoszą recenzje. Ostatnie dzieło Wajdy wchodzi do kin 13 stycznia

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)