POLECAMY

Rozwiesiła na swoim balkonie bieliznę. Nie sądziła, że jeszcze tego samego dnia w skrzynce znajdzie tak wymowny list od sąsiada

Co takiego się stało na balkonie tej kobiety, że aż sąsiad postanowił interweniować? Nie uwierzysz, co napisał jej w liście.
/ tydzień temu
Rozwiesiła na swoim balkonie bieliznę. Nie sądziła, że jeszcze tego samego dnia w skrzynce znajdzie tak wymowny list od sąsiada fot. Adobe Stock

Ludzie są różni, sąsiedzi tym bardziej. Na osiedlach i blokowiskach potrafi się toczyć alternatywne życie. Może nie dochodzi aż do takich scen jak w filmie „Dzień świra” Marka Koterskiego, ale potrafi dziać się wiele. Nigdy nie wiadomo, co nie spodoba się komuś za ścianą. Ta kobieta poszła o krok za daleko według jednego z sąsiadów. Miał rację, zwracając jej uwagę?

Pięciolatek na wózku sprzątał z mamą Tatry. Turyści oddawali im swoje śmieci

Kobieta zrobiła pranie i rozwiesiła je na balkonie. Był ciepły, słoneczny dzień, więc pomyślała, że bielizna szybciej wyschnie właśnie na balkonie. Nie przypuszczała, że to może się komuś nie spodobać. I to bardzo. Jeszcze tego samego dnia w skrzynce znalazła list.

Halo sąsiadko, czy mogłabyś w przyszłości nie wieszać swojej bielizny na balkonie?! To jest chrześcijański blok, a nasz syn powinien dorastać bez takich pokus!
– brzmiał list.


fot: Facebook/Popularne.pl

28-latka postanowiła podzielić się tą sytuacją na Facebooku. Sfotografowała list i wrzuciła do internetu. Ludzie nie mogli uwierzyć w jego treść.

„Dobrze, że nie ma kamer u ciebie w sypialni”, „Faktycznie, chłopak majtki zobaczy i od razu się zgorszy” – żartowali w komentarzach.

Temat estetyki balkonowej w rożnych miejscach i na osiedlach co jakiś czas powraca jak bumerang. Dwa lata temu prezydent Lublina chciał robić porządki w mieście. „Będziemy zmuszać do zdejmowania gaci z balkonów, bo to jest naprawdę przykry widok w mieście w XXI wieku” – zapowiadał. Tak prezydent chciał wprowadzić więcej estetyki w mieście. „Kampania oczyszczania miasta z reklam i billboardów to dobry pomysł, ale mój balkon, moje gacie, moja sprawa” – burzyli się wtedy mieszkańcy.

Zgadzasz się? Każdy powinien na własnym balkonie robić, co mu się podoba?

źródło: Popularne.pl

Gorące tematy:W czasie telewizyjnego wywiadu kot chodził po ramionach eksperta. Trudno się nie uśmiechnąć, oglądając to nagranie!Groźna bakteria w kukurydzy. 9 osób nie żyje

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/tydzień temu
ale się dajecie podpuszczać. Facet zrobił sobie żart. Rzeczywiście wiszące gacie są kiepską ozdobą, a z tymi pokusami, to był ewidentny żart. Szkoda, że większość nie ma poczucia humoru.
/tydzień temu
Nie wierzę że można byc tak głupim w takim "chrzescijańskim"kraju!!!
/tydzień temu
Ciekawe jak synek omija sklepy z bielizną.