POLECAMY

Polka na najważniejszej okładce amerykańskiego „Time’a”?!

Czuję się jakbym to była ja. Albo moja przyjaciółka. Ta okładka przejdzie do historii i jest ważna dla każdej z nas...
Magda Roszkowska / 10 miesięcy temu
Polka na najważniejszej okładce amerykańskiego „Time’a”?! Screen Time Cover

Kiedyś m.in. Jan Paweł II, Barack Obama, Angela Merkel, Lech Wałęsa. W tym roku: „kobiety, które przerwały milczenie”, bohaterki akcji #metoo!  

Amerykański magazyn „Time” od 1927 roku przyznaje prestiżowy tytuł Człowieka Roku. O tym wydarzeniu, o postaci nagrodzonej, mówi cały świat. Tym razem zbiorowym tytułem redakcja uhonorowała kobiety, które odważyły się mówić o przemocy i molestowaniu seksualnym! To się dzieje naprawdę! Brawo!

Na okładce jest 6 postaci. 5 kobiet pokazuje swoje twarze, znamy ich imiona i nazwiska (są wśród nich te, które zaczęły światową akcję #metoo). Szóstej bohaterki prawie nie widać - na zdjęciu jest jedynie jej łokieć i fragment ramienia. Dlaczego?

Właśnie ten kawałek okładki jest dla mnie najważniejszy. Symbolizuje wszystkie kobiety na świecie, które odważyły się przerwać milczenie. Które zabrały głos w ramach akcji #metoo. Widzę tam kawałek siebie. I Sylwii, Marty - znajomych, które opowiadały ze łzami w oczach o tym, co je spotkało.

Opowiedziałam córce o molestowaniu. Odważyłam się dzięki akcji #metoo

Ja od samego początku byłam zachwycona akcją #meetoo. Ale wiem, że nie wszystkie dziewczyny są nią zachwycone. Czytałam na przykład takie wątpliwości:

„Jak mam porównywać to, że szef klepnął mnie w tyłek, z historią dziewczyny, która była zgwałcona?”

Jasne, że nie da się tego porównać. Każda historia jest inna. Ale każda jest ważna. 
I przeraża mnie mówienie, że „małe” molestowanie to nic złego, ważne jest tylko „duże”... Kto będzie stawiał granice? A może porównamy to do bicia? Klapsy albo bicie w twarz to takie „małe bicie”, a lanie pasem lub okładanie pięściami to „wielkie bicie”?! Bzdura. Jedno i drugie jest złe. Koniec.

Czy ta okładka coś zmieni? Nie tylko w Hollywood, w naszym życiu? Czy szef, który zastrasza i wykorzystuje seksualnie pracownice w małej firmie w Płocku czy Grudziądzu, się tym przejmie? Może nie od razu. Ale od czegoś trzeba zacząć!

Starych facetów, i ich przyzywczajeń, nie będzie łatwo zmienić. Ale trzeba o tym rozmawiać z... dziećmi! Tak, rozmawiajcie o tej akcji z córkami i z synami. Zacznijcie od opowiedzenia o nowej okładce „Time'a”.

Polecamy!
Sąsiad otulał ją pierzynką, ale ona w końcu połknęła żyletkę, więc nie opowie o nim w akcji #metooSkala molestowania jest przerażająca! Ale wiele kobiet nadal boi się mówić prawdę...

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/10 miesięcy temu
Nie. Nie przejdzie do historii. To kolejna akcja, która spali na panewce, a prawdziwych tragedii i problemów nie rozwiąże. Jeśli coś osiąga ten portal, w którym publikują państwo te wypociny pseudoważne, to jedynie odwróci uwagę od realiów. Parę okładek - koniecznie z celebrytami, lub aspirującymi do tej roli. Kilka zdjęć; trochę ekshibicjonistycznych zwierzeń.