POLECAMY

Jest Euro, są chipsy – o niezdrowych przekąskach

Zestaw kibica to głównie miękka kanapa, pilot do telewizora, piwo i niezdrowe przekąski: chipsy, chrupki, słone paluszki czy słodycze. Oglądając mecz, skupiamy się nie na tym, co i w jakiej ilości jemy, lecz na tym, co dzieje się na ekranie telewizora. Czy kibice są więc bardziej narażeni na nadwagę?
Jest Euro, są chipsy – o niezdrowych przekąskach

Piwko, kanapa i pilot

Ponad 30 meczów w ciągu niecałego miesiąca, nieustanne okupowanie telewizora przez Twojego mężczyznę, butelka piwa, paczka chipsów, krótko mówiąc: zero nadziei na romantyczny wieczór we dwoje. Tak, tak, zaczęły się mistrzostwa Euro 2012...

Zaczęły się mistrzostwa, zaczął się sezon „kanapowy”, a wraz z nim zwiększa się ryzyko przybrania na wadze. Dlaczego? Otóż rytualne stało się zajadanie śmieciowego, wysokokalorycznego jedzenia (słonych i słodkich przekąsek oraz picie alkoholu), by umilić sobie seans lub też rozładować emocje, których piłkarze, zwłaszcza nasi, dostarczają co nie miara!

Dlaczego pilot, chipsy i piwo to ulubiony zestaw kibica, przygotowującego się do oglądania meczów Euro 2012? Przeprowadziłam krótką ankietę wśród miłośników piłki. Większość z nich przekonuje, że chipsy i piwo nigdy nie smakują tak dobrze, jak właśnie podczas oglądania meczu. A że w czasie mistrzostw trochę tych meczów będzie, kibice zafundują swojemu organizmowi potężną dawkę kalorii.

Kto to wszystko zjadł? Ja?

Drogi kibicu, jedzenie przed telewizorem jest wrogiem Twojej sylwetki. Nie masz szans zauważyć sygnału, który wysyła Ci organizm: „już jestem pełny!”. Dlaczego? Kiedy jesz przed telewizorem, Twoja uwaga skupia się na tym, co właśnie oglądasz, a nie na tym, co i jak jesz. I tym oto sposobem nagle okazuje się, że miska z chipsami jest pusta i nie wiadomo kto ją opróżnił… Zasmucę Cię. Tak, to Ty jesteś sprawcą zdarzenia.

Jedząc przed  TV, nie kontrolujesz ilości przyjmowanego przez siebie jedzenia i zgodnie z wynikami badań jesz o 40% więcej niż jedząc w ciszy, nawet, jeśli nie jesteś głodny.

Dziecko przed TV zje wszystko?

Dla ciekawostki przybliżę wyniki innych badań – przeprowadzonych na dzieciach. Dowiedziono, że dzieci jedzące przed telewizorem nie są nawet w stanie przypomnieć sobie, co i w jakiej ilości zjadły. To kolejny dowód na to, że oglądając TV, jadły więc zupełnie nieświadomie i nie odczuły sytości. Dodam, że podawano im potrawy, których wcześniej nie tolerowały i odmawiały ich zjedzenia.

Problem braku kontroli nad tym, co jemy przed telewizorem, nie dotyczy wyłącznie osób z nadwagą. Wielokrotnie wielbicielami słonych i słodkich dań są osoby szczupłe, a spożywanie licznych przekąsek powoduje, ze nie mają one apetytu na właściwe posiłki – często więc po prostu z nich rezygnują. Jest to nie mniej niebezpieczne – chipsy i paluszki nie są w stanie zastąpić standardowych posiłków, a poza wysoką wartością energetyczną nie zawierają żadnych cennych składników.

Zobacz też: Co jeść w upalne dni?

Podstępne chipsy

Co kryje się w chipsach? Pyszne, chrupiące chipsy zawierają duże ilości akryl amidu – rakotwórczego związku będącego także trucizną dla układu nerwowego. Skąd się bierze akrylamid? Otóż bogate w skrobię ziemniaki zawierają  asparaginę (aminokwas), która pod wpływem wysokiej temperatury łączy się z węglowodanami, tworząc ów toksyczny związek. Jest on szczególnie niebezpieczny dla dzieci. Po zjedzeniu paczki chipsów będą miały one więcej toksycznego związku w organizmie niż dorosły mężczyzna ważący 80-90 kg. Trucizna wywołuje przewlekłe stany zapalne w organizmie, które mogą spowodować rozwój:

  •  miażdżycy naczyń krwionośnych;
  •  choroby nowotworowej;
  •  nadwagi i otyłości;
  •  chorób przyzębia i próchnicy;
  •  chorób układu krążenia.

Dodatkowo naukowcy wykazali, że akrylamid łączy się z hemoglobiną we krwi, co zakłóca  sprawne usuwanie zużytej już hemoglobiny z organizmu i wywołuje stany zapalne.

Paradoksalnie, mimo że większość smakoszy chipsów zdaje sobie sprawę z ich szkodliwości, zajada je nadal. Aby zmniejszyć szkodliwość chipsów, uczeni chcą wyhodować odmiany ziemniaków zmodyfikowanych genetycznie o obniżonej zawartości asparaginy, z których w procesie smażenia będzie powstawać mniej trucizny. Czy aby na pewno to rozwiązanie okaże się skuteczne? Może lepiej poszukać zamienników dla niezdrowych przekąsek?

Od piwa głowa się kiwa… i inne wady picia

A piwo? Kibicu, możesz zasłaniać się tym, że przecież piwo jest źródłem witamin, ale wiedz też, że Twój organizm nie reaguje na alkohol tak, jak na kalorie z innych źródeł i zamiast czerpać z niego energię, z dużym prawdopodobieństwem zamieni go w tkankę tłuszczową.

Co zamiast piwa i chipsów?

Gorąco zachęcam do podgryzania warzyw, owoców, suszonych owoców, orzechów, wafli ryżowych, a nawet samodzielnie przygotowanego popcornu. Piwo warto zastąpić wodą, herbatą, kawą, sokiem owocowym lub warzywnym. Każda z tych opcji będzie lepsza od typowego zestawu kibica.

Zobacz też: Jadłospis sportowca

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/6 lat temu
Raz na jakis czas nie zaszkodzi.A wlasnie to euro jest tym czasem.Nie mozna sie katowac,bo nie oszukujmy sie czipsy lubi kazdy.I naczosy.Ja chyba njabardziej te z Lidla,zwlaszcza teraz jak sa w promocji z dipem:D
/6 lat temu
Oj tak, ile z pań wykorzystało piątkowy mecz do bezkarnego zjedzenia chipsów...? :D