Liposukcja - cudowne odchudzanie?

Nadwaga/fot. Fotolia fot. Fotolia
W dzisiejszej kulturze, w której kanony urody wyznaczane są przez piękne, młode i chude gwiazdy popkultury i show biznesu, nadmiar tłuszczu jest tą rzeczą, której chcemy zdecydowanie uniknąć. Współczesny styl życia, który nie ułatwia dbałości o smukłą sylwetkę, coraz częściej wiedzie osoby niezadowolone ze swojej figury do zabiegu liposukcji. Jednak jest to też zabieg leczący niektóre schorzenia.
/ 21.02.2012 00:35
Nadwaga/fot. Fotolia fot. Fotolia

Dla kogo jest liposukcja?

Bez wątpienia w przypadku większości wykonywanych obecnie zabiegów pacjentami są panie próbujące nadać swojej  sylwetce wymarzony wygląd.  Nie można jednak zapominać o jej leczniczych zastosowaniach, takich jak: usuwanie mnogich tłuszczaków, leczenie nadpotliwości czy ginekomastii (powiększenie piersi u mężczyzn). Może niektórych zaskoczyć fakt, że liposukcja to również procedura stosowana przy wypełnianiu tkanką tłuszczową ubytków tkanki podskórnej.

Na czym polega zabieg?

Idea liposukcji jest prosta. Polega ona na wstępnym znieczuleniu miejsca operowanego i usuwanej tkanki tłuszczowej. Kolejnym krokiem jest nacięcie skóry, dzięki któremu można dostać sie do interesującej nas tkanki podskórnej. Następnym etapem jest rozbicie przy użyciu kaniuli tkanki tłuszczowej, a następnie, po podłączeniu pompy próżniowej, jej usunięciu. W tym celu używa się specjalnych kaniuli (są to narzędzia przypominające igłę, które są miękkie, tępo zakończone i śliskie). Dzięki temu nie uszkadzają, tak jak igły, tkanek okolicy operowanej, którymi zasysa się niechcianą tkankę tłuszczową. Zabieg zaczyna się cieńszymi kaniulami i stopniowo zwiększa się ich grubość. Cały czas, przy użyciu 2-3 kaniul pod różnymi kątami, odsysana jest odpowiednia warstwa tłuszczu. Zachowana pozostaje warstwa grubości 1-2 centymetrów,  leżąca bezpośrednio pod skórą. Po usunięciu zbędnego tłuszczu operator wygładza uskoki  pomiędzy obszarem operowanym a otaczającą go tkanką.

Po zabiegu

Drobne nacięcia pozostawia się do samoistnego wygojenia, które pozostawia najmniejszą bliznę. Po zastosowaniu większej ilości lidokainy (środka znieczulającego) pacjent pozostaje przez kilkanaście godzin pod obserwacją. Dla szybszego wygojenia nacięć stosuje się opatrunki absorbcyjne, natomiast w celu uniknięcia powstawania krwiaków zaleca się ubiór uciskowy, który zwykle nosi się przez 1-2 tygodnie z przerwami na kąpiel. Zakłada się go bezpośrednio po operacji lub następnego dnia. Pacjentom zaleca się szybki powrót do aktywności fizycznej, który zmniejsza ryzyko powstawania zakrzepów.

Przeczytaj: Otyłość -gdzie dieta nie może, tam chirurg...

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

Redakcja poleca

REKLAMA