Miejsca na zdjęcia ślubne w plenerze

Minęły czasy, gdy zdjęcia ślubne robiło się tylko w studio na tle namalowanego ogrodu. Choć wciąż są w naszym kraju miasta, gdzie króluje jeden jedyny park, w którym robi się zdjęcia wszystkim młodym parom, wcale nie musi tak być. Niebanalne miejsce to już połowa sukcesu.

Minęły czasy, gdy zdjęcia ślubne robiło się tylko w studio na tle namalowanego ogrodu. Choć wciąż są w naszym kraju miasta, gdzie króluje jeden jedyny park, w którym robi się zdjęcia wszystkim młodym parom, wcale nie musi tak być. Niebanalne miejsce to już połowa sukcesu.

Opuszczone miejsca i ruiny industrialne

To propozycja dla odważnych, z kilku powodów. Po pierwsze: takie miejsca są właściwie... brzydkie. I w tym cały ich urok, zwłaszcza gdy kontrastują z eleganckimi strojami Pary Młodej. Po drugie: ruiny mają to do siebie, że ich konstrukcja nie należy do stabilnych. Nigdy nie wiadomo, czego się spodziewać i trzeba uważać na każdym kroku. Z tym też wiąże się: po trzecie – czasem spodoba nam się miejsce, do którego wstęp jest wzbroniony. Wielu osobom jednak nie przeszkadza to we wchodzeniu tam na własną odpowiedzialność.

Miejsce na plener ślubny

Oto kilka przykładowych miejsc:

  • Cementownia Grodziec w Będzinie - została uruchomiona w 1857 roku i była pierwszą w Polsce (wówczas pod zaborem rosyjskim), a zarazem piątą cementownią na świecie. Jej działalność produkcyjna została wstrzymana w 1979 roku i od tamtej pory cementownia obraca się w ruinę.
  • Parowozownia Rozwadów w Stalowej Woli – wyłączona z użytku część kompleksu kolejowego. Zrujnowane hale z ciemnej cegły i światło wpadające przez duże okna zapewniają niezwykły klimat zdjęć. 
  • Fort w Sarbinowie - został zbudowany w latach 1883-1887 jako element twierdzy Kostrzyn. Do dnia dzisiejszego zachowały się okazałe ruiny otoczone lasem.
  • Niedomickie Zakłady Celulozy – „postindustrialny raj” fotografów. Ruiny dużego zakładu produkcyjnego, który w najlepszych czasach zatrudniał około 2 tysięcy osób. Od kilkunastu lat fabryka pozostaje zamknięta i niszczeje.

Ruiny zamków i pałaców

Nadal ruiny, jednak zupełnie innego rodzaju. Mają w sobie coś tajemniczego i wciąż noszą ślady dawnej świetności. W niektórych podobno można jeszcze spotkać duchy - w razie czego rolę „białej damy” może też odegrać Panna Młoda.
Warte uwagi:

  • Pałac w Zatoniu - został wybudowany w 1689 r. przez Balthazara von Unruh. Spłonął w 1945 r.
  • Ruiny letniego pałacu Poniatowskich w Górze nad Narwią - malownicze ruiny na wzgórzu nad brzegiem niewielkiego jeziorka.
  • Zamek w Tworkowie – zamek z XVI w. popadł w ruinę po pożarach w pierwszej połowie XX wieku.
  • Zamek w Janowcu - monumentalna, z wolna restaurowana ruina z częściowo zachowanymi wieżami, basztami oraz ciągiem budynków i murów.
  • Zamek w Chęcinach - potężne, malownicze ruiny królewskiego zamku. Do czasów współczesnych zachowały się zewnętrzne mury obronne, obydwie wieże i baszta.
  • Zamek Krzyżtopór w Ujeździe - zbudowany został w I poł. XVII w. przez Krzysztofa Ossolińskiego, na planie regularnego pięcioboku. Ruiny zamku są obecnie chętnie odwiedzane przez turystów, na jego terenie odbywają się także turnieje rycerskie.
  • Ruiny zamku Tęczyn (Tenczyn) w Rudnie – imponujące ruiny położone na szczycie góry. Za czasów świetności zamek nazywano „drugim Wawelem”.

Zamki i pałace

  • Odrestaurowane i zadbane, w odróżnieniu od ruin nie przywodzą na myśl czasów dawnej świetności, ale raczej sprawiają wrażenie, jakbyśmy się do tych czasów przenieśli. To właśnie tam można się poczuć jak prawdziwa księżniczka lub książę.
  • Pałac w Klecewie – piętrowa budowla z czerwonej cegły z bogato zdobioną elewacją i spiczastymi wieżyczkami, w stylu neorenesansowym. Otoczona niewielkim parkiem.
  • Zamek i park w Pszczynie – jedna z najpopularniejszych na Górnym Śląsku lokalizacji ślubnych plenerów. Zarówno zadbany, rozległy park, jak i odrestaurowany zamek, są kopalnią pomysłów na nastrojowe fotografie. 
  • Zamek w Mosznej – jeden z najpiękniejszych zamków w Polsce. Urzeka ogromną liczbą ślicznych wież i wieżyczek. Posiada również przepiękny park o powierzchni około 100 hektarów.
  • Pałac w Pławniowicach – cechuje go specyficzne zróżnicowanie kolorystyczne i fakturowe murów, szczególnie kamiennych detali i czerwonych ceglanych płaszczyzn ścian. Dachy budynku zdobią liczne wieże i wieżyczki. Wokół pałacu rozciąga się piękny park.
  • Zamek w Baranowie Sandomierskim – XVI-wieczny zamek do dziś urzeka bajkową scenerią. Można tam zorganizować nie tylko ślubną sesję zdjęciową, ale i całe wesele w iście książęcym stylu.

Parki i ogrody

Pięknie utrzymane trawniki, kilkudziesięcioletnie drzewa, magiczne światło migoczące pomiędzy zielonymi liśćmi – parki i ogrody to piękna oprawa dla Młodej Pary. O znalezienie ich w najbliższej okolicy nietrudno, ale oczywiście niektóre są piękniejsze od innych. Przykładem może być park Skaryszewski w Warszawie czy też wspomniany już park w Pszczynie, Mosznej lub Pławniowicach. Bardzo popularne jako lokalizacja ślubnego pleneru są także ogrody botaniczne (Wrocław, Kraków) i im podobne, np. ogród japoński we Wrocławiu lub w Jarkowie.
Jeśli już mowa o sesji zdjęciowej w otoczeniu pięknych krajobrazów, nie można nie wspomnieć o... kamieniołomach. Mieszkańcom Krakowa jeden z nich jest doskonale znany – to Zakrzówek, zalew powstały w miejscu dawnego kamieniołomu, wyróżnia się piękną, turkusową wodą. Warto zwrócić uwagę również na kamieniołom „Zygmuntówka” nieopodal jaskini „Raj” oraz rezerwat Wietrznia w Kielcach.

Miejsce na plener ślubny

Parki rozrywki

Para Młoda na rollercoasterze, ścigająca się samochodzikami na autodromie lub tuląca się do siebie na diabelskim młynie – wesołe miasteczko gwarantuje niezapomniane wrażenia i niezapomniane fotografie. Wystarczy odrobina odwagi i poczucia humoru.
Jeśli zaś wesołe miasteczko to za mało, można wybrać się dalej – w Chorzowie wesołe miasteczko sąsiaduje z ogrodem zoologicznym, w którym oprócz żywych zwierząt można odwiedzić także... prehistoryczne bestie. Mowa oczywiście o zagrodzie dinozaurów. Z kolei jeśli o same dinozaury chodzi, to miejsc, w których można się na nie natknąć, jest w Polsce znacznie więcej.
Na tym jednak lista ciekawych parków się nie kończy. Nie można bowiem nie wspomnieć o Inwałdzie i jego parku miniatur. Zdjęcie w sukni ślubnej pod wieżą Eiffla lub BigBenem – bezcenne!

Ulice, kamienice...

Zabytkowe uliczki miasta, kamienice, bramy mają w sobie dużo uroku. Czemu go nie wykorzystać? Czasem nie trzeba daleko szukać, aby natknąć się na wyjątkowe miejsca! Daleko nie muszą szukać na pewno mieszkańcy Krakowa, Warszawy, Lublina czy Gdańska. Ale i małe miasteczka mają niepowtarzalny klimat, który zdolny fotograf uchwyci na zdjęciach. Wieczorny spacer w ślubnych strojach uliczkami miasta, którymi tyle razy spacerowaliście jako para – to jest to! Przy okazji można odwiedzić też ulubioną kawiarnię czy pub, w którym się poznaliście lub w którym najchętniej bywacie.

Wystarczy się rozejrzeć

Każde miasto i miasteczko ma pewien potencjał, który jednak często pozostaje niewykorzystany. Czasem wystarczy tylko odrobina wyobraźni, by mieć zdjęcia inne niż wszystkie, bo wyjątkowe miejsca są w zasięgu ręki. Oto garść pomysłów, jakie miejsca można wykorzystać robiąc ślubne zdjęcia. Jeśli uda się wybrać takie, które wiąże się z pasją lub zainteresowaniami Pary Młodej, efekt będzie jeszcze lepszy!
Pomyślcie więc o zdjęciach:

  • w pustym teatrze lub kinie
  • na placu zabaw
  • w bibliotece
  • w szkole tańca
  • nad jeziorem lub w (!) jeziorze
  • w stadninie koni
  • na boisku lub stadionie, hali sportowej
  • na polu paintballowym
  • na torach kolejowych lub stacji kolejowej
  • na zaoranym polu lub w zbożu
  • w skansenie
  • na lotnisku (nie mówimy o takim pokroju Pyrzowic czy Balic)

Te i wiele innych pomysłów wymagają tylko rozejrzenia się wokół siebie, czasem odrobiny negocjacji z właścicielem placówki. Możliwości są nieograniczone!

Urszula Skowrońska
Ten film pokazuje nam prawdę o nas samych. IKEA przeprowadziła społeczny eksperyment
SKOMENTUJ (17)
KOMENTARZE (17)
demoonka/rok temu
Kamieniołom w Krakowie super, widziałam już takie zdjęcia i wyglądały genialnie :)
Gość We-Dwoje.pl/rok temu
W Krakowie polecam kamieniołom.
Gość We-Dwoje.pl/rok temu
Witam wraz z małżonką mielismy chyba najgorszą na świecie sesję w zamku w Pławniowicach. Generalnie za 300zł otrzymaliśmy zamiast sesji na zamku sesję w małym zaciemnianym pokoiku z ograniczeniem czasowym 1h!!! Pani cały czas pukała i przerywała sesje. Do tego było tak zimno, że jedyne co widać na zdjęciach ślubnych to nasza gęsia skórka - ogólnie porażka i nie polecamy!
POKAŻ KOMENTARZE (17)