Sposoby na trudną teściową

Znalezienie wspólnego języka z matką partnera nie zawsze jest łatwe, co niestety sprzyja konfliktom. Podpowiadamy, jak unikać przykrych spięć.

Sposoby na trudną teściową fot. Panthermedia
Dawaj odpór ciągłej krytyce

Mamie partnera nic się w tobie nie podoba. Wmawia ci, że masz zły gust, sprzątasz „po łebkach”, jesteś zbyt rozrzutna... Co gorsza, teściowa bez przerwy udziela ci rad. Gdy słyszysz: „Zobacz, jak się prasuje koszule”, ze złości aż zaciskasz pięści.

Co robić?
SYGNALIZUJ NIEZADOWOLENIE. Na przytyki odpowiadaj np. tak: „Mamo, dotknęło mnie to, co powiedziałaś, nie chcę być wciąż krytykowana”. Taka otwarta postawa zniechęca do kolejnych zaczepek. Nie zgadzaj się na ciągłe pouczania. Reaguj grzecznie, ale stanowczo („Dziękuję za podpowiedź, jednak zrobię to po swojemu”). Zdecydowane, konsekwentne riposty z czasem powinny odnieść skutek. Proś męża, by rozmawiał z teściową o problemie. On nie powinien przymykać oczu na niemiłe zachowania matki, tylko domagać się by jego żonę traktowano z szacunkiem.

Broń waszej niezależności

Masz teściowej za złe, że zbyt często u was gości. Nie dość, że zwykle wpada bez zapowiedzi („Właśnie byłam w pobliżu…”), to jeszcze przedłuża swoje wizyty w nieskończoność. Irytują cię też jej ciągłe telefony, szczególnie gdy pora jest już późna. Efekt? Na sam dźwięk komórki czy dzwonka do drzwi, cierpnie ci skóra.

Co robić?
Spróbuj okazać teściowej odrobinę zrozumienia. Może starsza pani czuje się samotna, niepotrzebna i dlatego tak się do was garnie? Jeśli nie będziesz z góry zakładać, że postępowanie matki twojego partnera wymierzone jest przeciwko tobie, łatwiej poradzisz sobie z irytacją. Poszukaj sojusznika w mężu i wspólnie porozmawiajcie z mamą o waszych oczekiwaniach („To bardzo miłe, że lubisz u nas bywać, jednak w tygodniu trudno nam znaleźć czas na pogaduszki…”). A jeżeli nie chcecie być niepokojeni późnymi telefonami, to po godzinie 22.00 po prostu wyłączajcie komórki.

Jak walczyć z narastającym konfliktem w związku?
Nie pozwalaj na zaborczość

Teściowa RYWALIZUJE Z TOBĄ o uczucia syna. On zaś – emocjonalnie uzależniony od matki – wszystko robi pod jej dyktando. Konsultuje z nią każdą sprawę, we wszystkim przytakuje, zdradza wasze wspólne plany, sekrety. Czujesz się zepchnięta na drugi plan i buntujesz się przeciwko temu.

Co robić? Żądaj, by mąż był wobec ciebie lojalny. Pamiętaj, to że matka jest dla niego bardzo ważną osobą, nie oznacza, że musi wiedzieć wszystko o waszych małżeńskich sprzeczkach, wydatkach czy planach. Dlatego powiedz bardzo wyraźnie: „Liczę, że od dziś to się zmieni”. Rozmawiaj z mężem o tym, co czujesz w związku z całą tą sytuacją („Kiedy najpierw radzisz się mamy, a nie mnie, mam do ciebie żal. To nas od siebie oddala”). Jednak przy partnerze maminsynku nie mów źle o teściowej, ani o swojej niechęci do niej. W ten sposób nic dobrego nie osiągniesz, tylko wprowadzisz do waszego związku jeszcze większe napięcie.

Zacznij wytyczać jasne granice

Choć teściowa wcale nie jest niedołężna czy schorowana, stale ma do twojego męża setki spraw. To trzeba u niej posprzątać, to znów naprawić kran lub przesunąć pralkę. A partner nie próbuje nic z tą sytuacją zrobić. Potulnie ulega prośbom matki, choć często krzyżuje to wasze plany. Wciąż się z tego powodu kłócicie.

Co robić? Aż do znudzenia powtarzaj mężowi, że taka sytuacja jest dla ciebie nie do zaakceptowania. Jednak nie zasypuj go ogólnikami. Mów konkretnie: „Jestem zła, jak jedziesz do mamy, gdy w tym czasie mamy zaplanowane kino”. To partnerowi uzmysłowi, że za konflikty w waszym związku on też odpowiada. Nie stawiaj męża przed wyborem: „Matka albo ja”, bo możesz po prostu przegrać. Lepiej wspólnie ustalcie, jak często mąż będzie u mamy bywał i co zrobić, by te wizyty nie zakłócały domowego życia. Przykład: on jeździ do matki raz w tygodniu w porze najdogodniejszej dla ciebie. Działając metodą małych kroczków, wynegocjujesz dla siebie więcej!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)