Stefan Żeromski "Ludzie bezdomni"

Powieść S. Żeromskiego ukazała się w 1900 r. i od razu spotkała się z wielkim zainteresowaniem. Pojęcie „bezdomności” rozumiane jest tu niezwykle szeroko, dotyczy bowiem dosłownego braku domu oraz posiada znaczenie metafizyczno-symbolicznego. Pisarz ukazuje różne przykłady bezdomności, lecz w przypadku głównych bohaterów jest to bezdomność moralno-ideowa: wyrzeczenie się domu, rodziny i prywatnego życia dla idei społecznej.

Stefan Żeromski "Ludzie bezdomni"

Powieść opowiada o losach Tomasza Judyma, doktora, dla którego najważniejszym celem życia staje się działalność społeczna na rzecz ubogich i chorych. Bohater pochodzi z rodziny biednego szewca warszawskiego. Wychował się wśród nędzy miejskiego proletariatu, poznał świat pełen głodu, bezrobocia, nędznych suteren, poddaszy.

Dzięki pomocy krewnej udaje mu się skończyć studia medyczne. Po powrocie z Paryża pragnie zainteresować środowisko warszawskich lekarzy ideami poprawy życia najuboższych warstw, lecz spotyka się z niezrozumieniem i nieprzychylnością. Postanawia w pojedynkę, samotnie realizować swoje cele życiowe.

„Mam tę moc, by karmić całą noc!”. Świetna przeróbka znanej piosenki stała się hymnem karmiących mam!

W uzdrowisku w Cisach, sanatorium dla rozkapryszonych, bogatych pań, zainteresuje się również losem chłopów z pobliskich czworaków. Zakłada nawet na ich potrzeby mały szpital. Przyczynę wielu chorób widzi w stawach rybnych, siedlisku zanieczyszczonej wody pitnej i komarów, roznosicieli malarii. Dochodzi do konfliktu z miejscowymi władzami.

Musi opuścić Cisy i szukać pracy lekarza zakładowego przy kopalni w Sosnowcu. Tutaj również dostrzega wstrząsające warunki pracy i życia górników. Postanawia całkowicie oddać się pracy społecznej, walczyć o zdrowie i życie swoich podopiecznych.

Zobacz też : Stefan Żeromski "Wierna rzeka"

Judym to samotny społecznik. Mimo szlachetnych idei, nie jest postacią w pełni pozytywną. Pochodzi z nizin społecznych, ale nienawidzi swojej klasy, brzydzi się nią. Działania jego wynikają z kompleksu niższości, kieruje się emocjami, a nie rozsądkiem. Pragnie zmienić świat na lepszy, ale nie zdaje sobie sprawy, że jego samotna walka nie przyniesie pożądanych efektów. Załamują go pierwsze niepowodzenia, ucieka z Cisów, gdy jest tam najbardziej potrzebny.

Nie walczy do końca, nie stara się zdobyć sojuszników w ludziach, którzy mogą mu pomóc.

Przecenia swoje siły, udowadniając jedynie własną słabość i brak konsekwentnego działania. Wyobcowany ze środowiska proletariatu, nie może również znaleźć sobie miejsca wśród ludzi stojących wyżej w hierarchii społecznej. Jest wrażliwy na zło i krzywdę, czuje potrzebę działania, ale niewiele może. Staje się człowiekiem  bezdomnym z własnego wyboru. Odrzuca miłość Joasi Podborskiej oraz szansę szczęścia osobistego.

Uważa, że życie rodzinne przeszkodzi mu w pracy oraz przesłoni jego społecznikowskie idee. Rozstaje się z ukochaną, skazuje siebie na samotność, chociaż do końca  nie jest pewien, czy to konieczne. Symbolem jego wewnętrznego rozłamu jest rozdarta sosna, przy której żegna się z Joasią.

Unieszczęśliwia dziewczynę, osobę  wrażliwą i delikatną. Obdarza ona Judyma szczerą i gorącą miłością, pragnie  czułości i opieki, marzy o szczęśliwej przyszłości wypełnionej wspólną pracą, wzajemnym zrozumieniem i głębokim uczuciem.

Powieść Żeromskiego z niesłychaną pasją demaskatorską odsłania bolesne rany społeczne, prowadzi czytelnika przez cuchnące, brudne zaułki Warszawy, siedlisko chorób i głodu, wiedzie do fabryk stolicy i Zagłębia, ukazuje nieludzkie warunki, w jakich pracuje wynędzniały, zżarty chorobami, cierpiący i wyzyskiwany proletariat.

Pisarz pokazuje obłudną maskę burżuazyjnej dobroczynności, pozorną filantropię, brutalne interesy właścicieli sanatorium w Cisach, dla których ważniejszy jest zysk niż zdrowie i życie rodzin chłopskich, którym zagraża malaria.

Zobacz też : Kierunki literackie i artystyczne

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)