Pierwsze wakacje bobasa

Czy wyjazd z dwumiesięcznym bobasem to dobry pomysł? Dokąd wyjechać i o czym pamiętać? Podpowiadamy.

Pierwsze wakacje bobasa fot. Panthermedia

Z maleństwem, które dopiero co przyszło na świat, najlepiej zostać w domu. Przez pierwsze dwa–trzy miesiące dziecko dostosowuje się do życia w całkiem nowych warunkach, więc zmiana klimatu czy otoczenia nie jest mu do niczego potrzebna. Ze zdrowym kilkumiesięcznym bobasem można natomiast wyjeżdżać bez przeszkód. I warto, bo dziecko w tym wieku (zwłaszcza jeśli karmimy je piersią) jest idealnym towarzyszem podróży!

Dokąd?

Z niemowlakiem można jechać i nad morze, i w góry, i do cioci na Kaszubach, a nawet za granicę. Ważne, by miejsce, do którego się wybieramy było bezpieczne i w miarę spokojne. Niemowlęta kiepsko znoszą upał, dlatego nawet jeśli lubisz dalekie podróże, nie funduj maleństwu na „dzień dobry” wakacji w tropikach. Uważaj także na mniej odległe, ale równie gorące miejsca (np. na południe Włoch czy do Turcji warto pojechać dopiero we wrześniu). Lepiej też nie wybierać się na całkowite odludzie. Zawsze może się zdarzyć, że malec będzie potrzebował lekarza, a ty – pomocy innych.

Noclegi

Żeby wakacje nie zamieniły się w koszmar, zadbaj przede wszystkim o przyzwoite miejsce do spania – najlepiej sprawdzone i polecone przez innych. Co wybrać? Hotel? Pensjonat? Gospodarstwo agroturystyczne? Trudno powiedzieć, bo każdy lubi spędzać wakacje inaczej. Na pewno jednak bardziej komfortowo będziesz się czuć gdzieś, gdzie dzieci są mile widziane. Można tam liczyć na wiele udogodnień i nikt nie kręci nosem, gdy maluch wysmaruje krzesełko kaszką. Poza tym płaczące niemowlę w ośrodku pełnym maluchów mniej daje się we znaki innym niż w cichym pensjonacie dla emerytów.

Nie błądź, pytaj

Oto, jakie pytania warto zadać przed zarezerwowaniem noclegu i wpłaceniem zaliczki
  • Jak wyposażony jest pokój i jaką ma powierzchnię? Gdy pogoda się zepsuje, trudno wam będzie wytrzymać w klitce wielkości szafy.
  • Na jakie udogodnienia mogą liczyć rodziny z małymi dziećmi? Wiele ośrodków, pensjonatów itd. oferuje krzesełka do karmienia, łóżeczka, wanienki czy zabawki.
  • Czy można liczyć na dostęp do kuchni i pralki? Bez tego może być trudno.
  • Jak daleko jest do plaży, lasu? Wędrowanie kilometrami z wózkiem nie zawsze jest przyjemne.
  • Gdzie w razie potrzeby znajdziesz lekarza i aptekę? No cóż, dzieci chorują także w najmniej odpowiednich momentach.
  • Gdzie znajduje się pokój? Jeśli wybierzesz parter, będziesz mogła spędzać wieczory na dworze – gdy maluszek się obudzi, usłyszysz go przez otwarte okno...

Jak rozwijać pasje dziecka?

Co spakować?

Niemowlęciu może się przydać wiele rzeczy, np. podgrzewacz samochodowy, wanienka turystyczna, nosidło albo chusta, osłony na szyby samochodowe, turystyczne krzesełko do karmienia... Uffff, wymieniać można w nieskończoność, jednak i tak nie zdołasz zabrać wszystkiego. Dokładnie przemyśl, co może się przydać. Ustal, co da się wypożyczyć na miejscu, zastanów się, bez czego się obejdziesz. Zrób listę i w razie potrzeby wykreślaj poszczególne pozycje. Wszystko wydaje ci się niezbędne? Tylko pomyśl: o większości akcesoriów dla bobasów dwadzieścia lat temu nikt nie słyszał i ludzie jakoś sobie radzili!

O czym jeszcze warto pamiętać?

Najważniejsza rada: zawsze bierz pod uwagę potrzeby i możliwości maleństwa. To, że śpi w ciągu dnia, że nie wytrzyma na plaży kilka bitych godzin, że wielogodzinne zwiedzanie na pewno nie należy do jego ulubionych rozrywek... Nie namawiamy cię, byś rezygnowała z wszystkiego, co lubisz. Chodzi jedynie o to, by dawkować te przyjemności tak, żeby maluszek mógł je znieść. Warto także zadbać o to, by cokolwiek robicie, było tam także coś, co może zainteresować najmłodszego wczasowicza. Nawet podczas oglądania starówki nadmorskiego miasteczka można znaleźć coś takiego – choćby wygrzewającego się na parapecie kota.

Co jeszcze warto wziąć pod uwagę?

  • Przed wyjazdem na wakacje odwiedź pediatrę. Zrób to koniecznie, jeśli dziecko często choruje, cierpi na jakieś przewlekłe schorzenie albo miejsce planowanych wakacji nie należy do typowych. Dokądkolwiek jedziesz, zadbaj o to, by w razie potrzeby móc skontaktować się z lekarzem. To nie powinno być trudne – o ile oczywiście nie wybierasz się do dżungli w Gujanie Francuskiej. Ustal adres i numer telefonu miejscowego pediatry i zabierz ze sobą numer swojego lekarza. Często wystarczy jedynie konsultacja telefoniczna.
  • Bądź elastyczna. Choćbyś nawet stanęła na rzęsach i tak nie przewidzisz wszystkiego: maluch może się rozchorować, mieć kłopoty z zaśnięciem w nowym miejscu, przestraszyć się morza, piasku, mew, ni stąd, ni zowąd dostać ataku kolki... Jeśli się psychicznie przygotujesz na niespodzianki, będziesz spokojniejsza, gdy zdarzy się coś nieoczekiwanego albo w ostatniej chwili trzeba będzie zmienić plany.
  • Jeśli malec pełza lub raczkuje, zabezpiecz otoczenie. Pamiętaj, że poza tym, co może mu się zdarzyć w domu (upadek z tapczanu itd.) grozi mu mnóstwo nowych niebezpieczeństw. W domach wczasowych i hotelowych pokojach także są kontakty. Możesz zabezpieczyć je na własną rękę albo przemeblować pokój tak, by nie były dostępne.
  • Nie nastawiaj się na pełen relaks. Marzy ci się beztroskie opalanie, morza szum, ptaków śpiew, słodkie nicnierobienie? No cóż, tak raczej nie będzie. Oczekując niemożliwego, narazisz się tylko na niepotrzebną frustrację. Nastaw się raczej na to, że maluszek będzie wymagał uwagi, a ty poleżysz na leżaku tylko wówczas, gdy zajmie się nim ktoś inny. Czeka cię za to mnóstwo przyjemności! Zwykłe rzeczy: morze, plaża, mewy, kutry, las itd. znów staną się niezwykłe, bo spojrzysz na nie oczami kogoś, kto widzi je po raz pierwszy! Z pewnością będzie całkiem inaczej niż dotąd.
Ale na pewno nie będzie mniej fajnie!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)