Jak walczyć z przeziębieniem u dziecka?

Katar, kaszel czy ból gardła to symptomy infekcji nie tylko u dorosłych, ale też dzieci, które nie zawsze bez marudzenia poddają się leczeniu. Jak nakłonić malca do przyjmowania leków i wydmuchiwania nosa? Kiedy konieczna jest wizyta u lekarza i w aptece?

fot. Fotolia

Okresy szczególnej uwagi

W okresie jesienno-zimowym wyróżnia się dwa okresy zwiększonej zapadalności na infekcje górnych dróg oddechowych. Na bakterie i wirusy trzeba szczególnie uważać późną jesienią, a więc od drugiej połowy października aż do początku stycznia, a następnie od końca lutego aż do ocieplenia i ostatecznej odwilży w kwietniu, gdy nadchodzi długo wyczekiwana wiosna. 

Z obserwacji specjalistów wynika, że przedszkolak łapie katar lub inne infekcje średnio 6, a nawet 8  razy w roku. 

Rodzice dzieci, które chodzą do żłobka lub przedszkola, muszą więc uzbroić się w cierpliwość oraz w suplementy wzmacniające organizm i chroniące odporność dziecka, zawierające na przykład ekstrakt z korzenia Pelargonium sidoides, witaminę C czy inne cenne minerały.  Maluchy bardzo łatwo się od siebie zarażają i choć przeziębienie jest niemalże nieuniknione, to warto zadbać, by nie zamieniło się w stale nawracający nieżyt górnych dróg oddechowych.

Jak walczyć z katarem i bólem gardła?

Co robić, gdy maluch już zachorował i leży w domu, wymęczony katarem?

Przede wszystkim należy ułatwić dziecku oddychanie. Maluch nie powinien leżeć na płasko – lekkie uniesienie wezgłowia łóżka lub dodatkowa poduszka na pewno pomogą.

Bardzo ważne, również dla samopoczucia małego pacjenta, jest jak najczęstsze oczyszczanie zapchanego noska. Zakraplanie do dziurek soli fizjologicznej lub wody morskiej w spreju ułatwi wydmuchiwanie wydzieliny i rozrzedzi ją oraz  zapobiegnie bolesnemu wysuszeniu śluzówki. 

Maluch powinien dodatkowo pić dużo płynów. Ciepła herbatka z cytryną i soczkiem malinowym, mleko z miodem lub delikatne, ciepłe soki sprawiają, że wydzielina w wymęczonym nosku dziecka staje się mniej gęsta. Ulgę przyniosą też krople do nosa, które powinno się stosować maksymalnie 3 razy dziennie przez nie dłużej niż 4-5 dni.

Dodatkowo powinno się zachęcić małego pacjenta do samodzielnego oczyszczania zapchanych dziurek. Niestety czasem okazuje się to dość trudnym zadaniem.

„Już mi ręce opadają... może to i prosta czynność ale mały ucieka od chusteczki higienicznej.  Cały nos ma zatkany od 2 dni i nie chce dmuchać noska... Mamy, proszę dajcie jakieś wskazówki .. ” prosi o pomoc na forum kafeteria.pl  użytkowniczka o nicku „Mama bez pomysłu”.  Pomysł  tymczasem jest – należy namówić malucha do wydmuchania nosa poprzez zabawę.

Można zorganizować zawody na jak najgłośniejsze smarkanie, pobawić się w trąbiące słonie czy na przykład namalować ciekawe wzorki na chusteczkach. Chłopcu można narysować na chusteczce samochód i bawić się w tankowanie go poprzez smarkanie. Dzieciom na pewno przypadną też do gustu pachnące, na przykład truskawkami, chusteczki w kolorowych opakowaniach z postaciami z bajek.

Zobacz też: Nocne moczenie – jakie symptomy powinny zaniepokoić rodzica?

Mama na rynku pracy

Marsz do apteki

Wizyta w aptece będzie oczywiście konieczna. Warto zakupić suplementy, które pomogą wzmocnić odporność dziecka. Ważne by były nie tylko skuteczne, ale również smaczne. Dzięki temu maluch sam będzie chętnie po nie sięgał, a co za tym idzie – szybciej wróci do zdrowia.

Bardzo skuteczne w walce z objawami przeziębienia, zapalenia oskrzeli, gardła i zatok takimi jak kaszel, ból gardła, ból głowy, cieknący lub zatkany nos, są preparaty zawierające wyciąg z korzenia Pelargonium sidoides, czyli pelargonii afrykańskiej.

Podczas zakupów należy również zaopatrzyć się w preparaty, które pozwolą zadbać o skórę na podrażnionym od smarkania nosie. By uniknąć bolesnego zaczerwienienia i pieczenia, warto kupić tłusty krem, wazelinę lub maść majerankową i regularnie smarować nosek dziecka.

Dodatkowo ulgę małemu pacjentowi przyniesie odpowiednie nawilżanie powietrza.  Suche powietrze w mieszkaniu to problem, który daje o sobie znać szczególnie dotkliwie podczas sezonu grzewczego, a więc jesienią i zimą. Wystarczy położyć mokry ręcznik na kaloryferze lub ustawić obok grzejnika miskę z wodą, tak by ciecz stopniowo parowała, a wilgotność powietrza znacznie wzrośnie. Można również zainwestować w nawilżacz powietrza i wlać do niego poza wodą, kilka kropli olejku eukaliptusowego, który pomoże w udrożnieniu układu oddechowego.  

Gdy boli małe gardziołko doraźną pomocą będzie szklanka ciepłego mleka z miodem, które nie tylko złagodzi ból i zmniejszy podrażnienia, ale również nawilży. Nie zaszkodzi również płukanka z miodu.

W szklance ciepłej wody wystarczy rozpuścić 4-5 łyżeczek miodu i przypilnować by maluch przepłukał gardło.  Najlepsze miody to te spadziowe, z drzew iglastych oraz tymiankowy, lipowy, czy szałwiowy.

Całe szczęście dziś już nie musimy męczyć malucha niesmacznym, domowym syropem cebulowo-miodowym. Na rynku dostępne są smaczne i  przede wszystkim skuteczne syropy, które dziecko wypije z przyjemnością.

Kiedy wizyta u lekarza jest konieczna?

Wizyta u specjalisty jest oczywiście konieczna, gdy objawy zamiast zanikać, nasilają się. Katar leczony powinien trwać 7 dni, a nieleczony… tydzień – jeśli ten okres się wydłuża lub katar nieustannie powraca po bardzo krótkiej przerwie, konsultacja lekarska jest niezbędna.

Na co jeszcze warto  zwrócić uwagę? Po pierwsze na wydzielinę z noska. Jeśli przestała być przezroczysta, a stała się gęsta i zielonkawa – dziecko mogło paść ofiarą bakterii. Szczególnie niepokojąca jest również utrzymująca się podwyższona temperatura, a także mdłości i wymioty, czy wreszcie ból ucha, który może okazać się symptomem zapalenia ucha środkowego. 

Na pewno należy też kontrolować „brzmienie” kaszlu. Jeśli kaszel nie mija po kilku dniach, a wręcz się pogarsza wizyta u pediatry jest konieczna. Lekarz osłucha malca i sprawdzi, czy kaszel to jedynie wynik przeziębienia i odkrztuszania wydzieliny spływającej z nosa, czy może doszło do niepokojących zmiana w oskrzelach bądź płucach. Nie wolno również lekceważyć chrypki czy, nawet delikatnych, trudności z oddychaniem. Warto także zwrócić uwagę, czy średnia liczba infekcji, które „łapie” maluch, nie wzrosła do kilkunastu rocznie, ponieważ może oznaczać to poważniejsze zaburzenia układu immunologicznego.

Zobacz też: Jak poradzić sobie z trzydniówką?

Źródło: materiały prasowe Clearsense/mn

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (6)
~Kika/3 lata temu
My też właśnie bioaron. Mała o wiele mniej choruje odkąd zaczęłam jej robić kuracje. Ale nie zapominam tez o zdrowych posiłkach i ruchu. Nie można dziecka trzymać pod kloszem.
~renataa/3 lata temu
[quote=~Kika] A podajecie coś na podniesienie odporności? No bo jednak powracające infekcje świadczą o tym, że warto o nią zadbać... [/quote] My po kilku różnych próbach na stałe podajemy Bioaron C - najlepiej działa i nie ma problemów z podawaniem, bo nieźle smakuje. Ma też dobrą cenę, generalnie jestem zadowolona i na razie nie próbujemy nic zmieniać. Aha, jest oparty o naturalne składniki - wyciąg z aloesu i aronii.
~Kika/3 lata temu
A podajecie coś na podniesienie odporności? No bo jednak powracające infekcje świadczą o tym, że warto o nią zadbać...
POKAŻ KOMENTARZE (6)