Foteliki samochodowe - bezpieczna podróż

Organizacja wyjazdu inaczej wygląda w przypadku dwojga osób udających się na urlop a inaczej, gdy w podróż wybieramy się z małymi dziećmi. Wyjazd powinniśmy odpowiednio przygotować, by był zarówno przyjemny, jak i bezpieczny.

Organizacja wyjazdu inaczej wygląda w przypadku dwojga osób udających się na urlop a inaczej, gdy w podróż wybieramy się z małymi dziećmi. Wyjazd powinniśmy odpowiednio przygotować, by był zarówno przyjemny, jak i bezpieczny.

Planowanie podróży
Wybierając się w podróż z małym dzieckiem zacznijmy przygotowania od sporządzenia listy rzeczy koniecznych do zabrania. Oprócz zabawek, kocyka, poduszki, które uprzyjemnią godziny spędzone w trakcie jazdy, powinniśmy pamiętać o środkach higienicznych, lekarstwach przeznaczonych dla najmłodszych oraz o odpowiednim wyposażeniu samochodu, które zapewni bezpieczeństwo.
O ile pierwsza część listy wydaje się być oczywista i o tym rodzice zazwyczaj pamiętają, o tyle w przypadku drugiej niektórzy rodzice mogą się pogubić.

Lekarstwa w podróży
Dziecko podczas podróży może zacząć uskarżać się na nudności, ból głowy, a nawet może dojść do wymiotów. Takie symptomy mogą świadczyć o chorobie lokomocyjnej.
- Choroba lokomocyjna pojawia się podczas jazdy dowolnymi środkami transportu. Jej przyczyną jest brak zgodności sygnałów wzrokowych i błędnika, odbieranych przez mózg. Wzrok przekazuje do mózgu zmianę otoczenia, co ten odbiera jako ruch, natomiast błędnik, narząd równowagi, nie odnotowuje zmian położenia ciała, ale reaguje np. na hamowanie, przyspieszanie, zakręty itp. – mówi dr nauk med. Barbara Fedyna-Kwiatkowska, pediatra z Centrum Medycznego LIM.
Dolegliwości ujawniają się podczas jazdy samochodem po krętych drogach, podczas startu i lądowania samolotem, czy też kołysania na statku.
Kiedy wiemy, że nasze dziecko cierpi na tę chorobą i może poczuć się źle w trakcie jazdy - powinniśmy pamiętać, by przed wyjazdem nie jadło i piło zbyt wiele - aby nie nasilać mdłości.
- Przed wyjazdem warto także porozmawiać z lekarzem rodzinnym, który na pewno poleci preparat łagodzący objawy choroby lokomocyjnej. Na rynku dostępne są już środki, które można podawać nawet małym dzieciom – wyjaśnia dr nauk med. Barbara Fedyna-Kwiatkowska, pediatra z Centrum Medycznego LIM.
W trakcie podróży możemy spróbować ograniczyć dziecku śledzenie mijającego krajobrazu, co wpływa na złe samopoczucie. Posłużą do tego chociażby rolety przeciwsłoneczne umieszczone na szybie pojazdu, które będą chronić dziecko przed męczącym słońcem i jednocześnie udarem. Natomiast w czasie postoju dobrze jest pospacerować z nim chwilę, by pooddychało świeżym powietrzem.
W przypadku, kiedy dziecku przytrafią się dolegliwości żołądkowe takie jak: biegunka, wymioty (które najczęściej są wynikiem infekcji albo zmian w żywieniu - gazowane napoje, słone przekąski, słodycze) – należy pamiętać, by wówczas dostarczyć organizmowi odpowiednią ilość płynów i soli mineralnych.
Do jedzenia możemy podać dziecku suchary lub jeśli to możliwe ryż, a do picia niegazowaną wodę mineralną lub zalecaną często najmłodszym herbatkę z kopru. Należy unikać produktów mlecznych, napojów gazowanych i cukru.
- W takich przypadkach skuteczne są również preparaty homeopatyczne zalecane przy tego typu dolegliwościach - redukują je i wzmacniają odporność organizmu oraz pomogą dziecku szybciej powrócić do zdrowia. Jednak zastosowanie jakichkolwiek środków dla dzieci najlepiej wcześniej skonsultować z lekarzem – mówi dr nauk med. Barbara Fedyna-Kwiatkowska, pediatra z Centrum Medycznego LIM.

Bezpieczeństwo dziecka
Różnice w anatomii dorosłego człowieka i dziecka sprawiają, że standardowe pasy bezpieczeństwa używane w samochodach nie stanowią dla najmłodszych odpowiedniej ochrony. Zgodnie z obowiązującymi przepisami dzieci do 12 roku życia, które nie przekroczyły 150 cm wzrostu powinny być przewożone w odpowiednich fotelikach samochodowych prawidłowo umieszczonych w aucie. Sprzęt musi być odpowiednio dobrany do wagi, wzrostu i wieku dziecka.
- Fotelik dla noworodka powinien być najbardziej płaski, gdyż maluch nie powinien podróżować w pozycji półleżącej, która bardzo obciąża delikatny kręgosłup. Gdy nie mamy specjalnego rozkładanego fotelika dla niemowląt, włóżmy wkładkę redukcyjną, dzięki której główka nie będzie „latała” na boki. Jeśli dziecko jest w foteliku mocno wygięte, warto dodatkowo podłożyć mu pod pupę miękką poduszeczkę, by trochę zmniejszyć głębokość fotelika. Zanim kupimy właściwy fotelik, należy sprawdzić czy pasuje on do naszego dziecka, samochodu i czy możemy go w nim poprawnie i stabilnie zamocować. Bowiem stabilne mocowanie fotelika jest jednym z najważniejszych czynników wpływających na bezpieczeństwo dziecka w samochodzie. – mówi dr nauk med. Barbara Fedyna-Kwiatkowska, pediatra z Centrum Medycznego LIM.
Fotelik dla dziecka umieszczamy na tylnym siedzeniu. To najbezpieczniejsze miejsce w aucie w przypadku zderzenia czołowego. Pasy fotelika powinny być wyregulowane tak, by można było wsunąć pod nie palce. Dolny pas powinien przebiegać na wysokości bioder, a nie brzucha dziecka. Ponadto nie powinny one ograniczać dziecku swobody ruchów.
- Niedostosowane do wysokości dziecka pasy bezpieczeństwa mogą poważnie uszkodzić kręgosłup w czasie wypadku – dodaje dr nauk med. Barbara Fedyna-Kwiatkowska, pediatra z Centrum Medycznego LIM.
W pojazdach wyposażonych w poduszki powietrzne, foteliki przeznaczone do podróżowania tyłem do kierunku jazdy nie powinny być umieszczone na przednim siedzeniu.
- Należy pamiętać, że niemowlaki nie powinny spędzać w foteliku dłużej niż 2 godziny dziennie. W przypadku dłuższych podróży należy robić postoje co ok. 1 godzinę, wyjąć dziecko z fotelika, tak aby mogło ono zmienić pozycję. Nie wolno tego bowiem robić podczas jazdy. Coraz więcej rodziców decyduje się na przewożenie dziecka w gondolach wózków posiadających wewnętrzne pasy bezpieczeństwa oraz możliwość montowania w samochodzie. Jest to rozwiązanie bardziej komfortowe dla niemowląt – wyjaśnia dr nauk med. Barbara Fedyna-Kwiatkowska, pediatra z Centrum Medycznego LIM.
Wyjeżdżając za granicę warto sprawdzić przepisy drogowe dotyczące przewozu dzieci w krajach tranzytowych i w kraju docelowym.

O czym jeszcze warto pamiętać?
W zależności od wieku dziecka powinniśmy być przygotowani na różne sytuacje. Niemowlaki wymagają przewinięcia, umycia i karmienia. Obecnie na większości stacji benzynowych i w przydrożnych zajazdach znajdziemy odpowiednie do tego miejsce.
Z kolei starsze dzieci mogą zacząć się nudzić po kilku godzinach podróży. Warto wówczas zorganizować przerwy, by dzieci mogły się chwilę pobawić na świeżym powietrzu i rozprostować kości. Podczas każdego postoju należy udać się z dzieckiem do toalety. Jeśli dzieci nie cierpią na chorobę lokomocyjną, to w trakcie mijania ciekawych krajobrazów możemy je nimi zainteresować, opowiedzieć jakąś ciekawą historię lub bajkę. Gry elektroniczne i książeczki mogą wywołać objawy choroby lokomocyjnej i dlatego nadają się tylko dla dzieci mało na nią podatnych.
Ponadto kierowca może tak ustawić lusterko wsteczne (umiejscowiona na przedniej szybie), by widzieć w nim to co dzieje się na tylnym siedzeniu. Oczywiście małe dziecko nie powinno podróżować z tyłu samo, a w towarzystwie jednego z rodziców lub starszego rodzeństwa.
Jeśli możemy wybrać porę dnia na podróż, to ze względu na dziecko najlepiej podróżować jest nocą, kiedy pociechy śpią. Jednak na podróż w nocy narzekają kierowcy, gdyż ich koncentracja jest wówczas osłabiona. Dlatego optymalnym rozwiązaniem jest wyruszenie bardzo wcześnie rano, kiedy jesteśmy wypoczęci a dziecko pierwszą część trasy na pewno spokojnie prześpi.




Pałace królów i gangnam style. Czym jeszcze uwodzi Seul?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/7 lat temu
i dodatkowo jeszcze trzeba zabdać o wzgledny spokój podczas jazdy - moja 3-latka już wyjeżdzając z domu zadaje ierwsze pytanie "daleko jeszcze?", w tym roku kupiliśmy DVD samochodowe i jakoś to idzie, nie mamy ochoty jej wysadzić po 50 km :))). No i zgadzam sie, ze fotelik jest bardzo wazny - nie tylko bezpieczny (co oczywiście przede wwszytkim) ale również czy jest wygodny, dziecko widzi co sie dzieje za oknem no i nie poci sie jak mops od sztucznego materiału. Od kilku miesiecy mamy fotelik Ramatti, taki z krzyżowymi pasami i on spełnia te kryteria. Maxi Cosi też był OK, ale mała sie w nim pociła. No i Ramatti jest POlski, co przeważyło decyzję o jego zakupie.