Bajka o rzece i strumieniu

Między dwoma wzgórzami, wśród gęstego lasu płynęła sobie rzeczka. Niosła wesoło i wartko czystą wodę z gór. Można by ją nawet nazwać górskim strumieniem – tak głośno szumiała wśród kamieni, puszczając co chwila zabawne odblaski słońca na wszystkie strony.

Momentami nurt miała tak porywisty, że gdyby ktoś niebacznie przez nią chciał przechodzić, to porwać by go mogła swoimi wodami.

Spływając w dół doliny rosła, ale też uspokajała się coraz bardziej. Teraz już płynęła wolniej i bardziej statecznie. Z głowy wyparowały jej szaleństwa górskiego strumienia. Kwiaty ozdabiały jej brzegi, a drzewa pochylały się nad taflą przejrzystej wody. Były nawet takie miejsca, gdzie dzieciaki z pobliskich wiosek przychodziły kąpać się latem. Śmiechu i radości było tam co niemiara.

Bajka Tulisie. Przygoda w Słonecznej Krainie

Spokój i stabilizacja przestały jej jednak wystarczać. Poczuła, że przyszedł czas na następny zakręt w jej nurcie.

I rzeczywiście – pewnego dnia brzegi rzeki przerwały się z jednej strony. Przełamał je drobniutki strumyczek wody. Ruszył w bok tak kruchy, że gdyby nie woda zasilająca go cały czas z rzeki, zginąłby natychmiast. Rozpłynąłby się po prostu w trawie i wsiąkł w tylko na to czekającą ziemię. Nikt by pewnie nawet się nie zorientował, co się stało. Wokół czekało przecież tyle niebezpieczeństw i trudności.

Płynął niepewnie i chwiejnie, a rzeka niepokoiła się o niego, gdy tylko choć na chwilkę znikał jej z oczu. Cały czas był przecież taki malutki, że choćby kłoda wywróconego drewna mogłaby go zatrzymać. Dlatego martwiła się o niego i nawet, gdy cały świat spał dookoła, to ona troskliwie sprawdzała, czy strumykowi nie dzieje się przypadkiem jakaś krzywda.

Tych nieprzespanych nocy i nerwów było tyle, że czasami zaczynała żałować. Po co mi to wszystko było? – pytała się w duchu – Mogłam sobie spokojnie płynąć wśród drzew i śpiewu ptaków…

Jeśli spodobała ci się bajka i chcesz dowiedzieć się, co było dalej, dalszy ciąg bajki znajdziesz tutaj: kliknij.

Pełna treść bajki w serwisie www.bajki-zasypianki.pl

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)