Wielki szal

Grzeje, ozdabia i dodaje charakteru każdemu jesiennemu okryciu. Ten supermodny musi być w rozmiarze XXL.

Zamotany wokół szyi szal pasuje w tym sezonie do wszystkiego i nosi się go o każdej porze dnia. Ważne jest tylko to, by był naprawdę duży.

Może być „włochaty”, zrobiony z grubej włóczki lub delikatny, wykonany z mieszanki szlachetnej wełny i jedwabiu. Na co dzień dobrze komponuje się ze skórzanymi kurtkami, wielkimi swetrami i trenczami, doskonale ozdabia żakiety i krótkie rozkloszowane płaszczyki.

Wieczorem świetnie uzupełnia eleganckie suknie, kostiumy i wizytowe garnitury. Szal to – obok dużej skórzanej torby i kozaków na obcasach – dodatek, którego nie może zabraknąć w jesienno-zimowej garderobie. Jest praktyczny (bo chroni przed wiatrem i zimnem), dodaje strojowi stylu, a swoim kolorem (najmodniejszy to fiolet, zieleń, brąz i czerwień) ożywia nawet najbardziej bury płaszczyk.

Szal to również świetny pomysł na „odświeżenie” wyglądu ubrań, które już masz w szafie – wystarczy założyć go do ulubionej kurtki lub żakietu (także tych sprzed sezonu), a będziesz wyglądała, jakbyś przed chwilą kupiła je w modnym butiku.

Gwiazdy również kochają szale. Otulone elegancką paszminą (cienka tkanina z mieszanki wełny i jedwabiu) albo szalem z grubej dzianiny i ukryte za dużymi okularami przeciwsłonecznymi czują się bezpieczniej – stają się bardziej niedostępne dla obiektywów wścibskich fotoreporterów.              
W poszukiwaniu płaszcza idealnego! 6 najmodniejszych modeli na jesień 2016
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)