Świat zwariował na punkcie Jimmy Choo i H&M - relacja

14 listopada wybiła godzina zero. Drzwi H&M otworzyły się dla wszystkich i zaczęło się istne szaleństwo! Zobacz co działo się w sklepach dookoła świata i jak inaugurację kolekcji Jimmy Chpoo dla H&M świętowały gwiazdy.

fot. Wireimage.com


O ironio jako pierwsze dostęp do kolekcji miały VIPy, które przecież i tak stać na dodatki od Jimmego i to w oryginalnych cenach wahających się od 500 do 1500 Euro! Przyjcie z udziałem Tamary Mellon, która prowadzi firmę Jimmy Choo Ltd. odbyła się w prywatnej rezydencji w Hollywood Hills (zobacz zdjęcia). Wśród zaproszonych byli między innymi Paris Hilton, Nicky Hilton, Hayden Panettiere, Sheryl Crow, Olivia Wilde, Lisa Rinna. Zaprezentowano kolekcję, rozmawiano z dziennikarzami i świętowano do białego rana.

Reszta musiała poczekać do 14 listopada. W Polsce jedynym sklepem z kolekcją Jimmy Choo był ten w Warszawie, na Marszałkowskiej. Kiedy ekspedientki przyszły do pracy na 8 rano, pod drzwiami kłębił się już dziki tłum. Na ten dzień do sklepu wynajęto dodatkowa ochronę. Było nawet kilka ochroniarzy in cognito, których zdradzała tylko słuchawka w uchu. Gdy wreszcie otworzyły się drzwi tłum ruszył jak szalony - opowiadają pracownicy H&M - to było jak prawdziwy nalot. Każdy mógł kupić tylko jedną sztukę danego artykułu. Miało to zapobiec wykupieniu całej kolekcji przez pierwszych kilka osób. Tak było w wypadku kolekcji Roberta Cavalli dla H&M. Ludzie kupowali ciuchy hurtowo by zarobić na nich na aukcjach internetowych. Ci co przybyli za późno odchodzili z kwitkiem. Ciuchy od Jimmy Choo oczywiście już można znaleźć na Allegro, ale sankcje wprowadzone przez H&M zapobiegły wykupywaniu przez pojedyncze osoby wszystkich rozmiarów.

Oczywiście wariactwo, przepychanki, piski miały miejsce nie tylko w Polsce. Podekscytowane Niemki, Francuski, Brytyjki zachowywały się tak samo! Rewelacyjnie kwestię zakupowego szaleństwa rozwiązał sklep Bloomingdale's w Kalifornii. Wśród czekających rozlosowano opaski w różnych kolorach. Każdy kolor mógł wejść na zakupy w określonych godzinach. Zakupione ciuchy i dodatki pakowano do eleganckich, papierowych, niebieskich toreb ze srebrnym napisem "Jimmy Choo for H&M". Dzięki nim na ulicach już z daleka widać było szczęśliwe posiadaczki nowiutkich butów od Jimmy Choo!

Zobacz relacje video!

Impreza z gwiazdami


BLOOMINGDALE'S


LONDYN


HAMBURG
Modowe Trendy – Boho
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
mm/7 lat temu
"Każdy mógł kupić tylko jedną sztukę danego artykułu" Ale zal..jak dzicze wynosili po kilka wielkich toreb papierowych...
Byłam tam/7 lat temu
Artykuł do bani, piszecie ze kolekcja była tylko w Warszawie a wystarczy wejsć na stronę h&m by się dowiedzieć, że też w Krakowie, Wrocławiu i Poznaniu. Dodatkowo nie tylko tam w Kaliforni były te bransoletki ale na całym świecie, w Polsce też, jednym słowem dużo materiałów, ale sam artykuł jest bardzo nierzetelny.