Katarzyna Glinka o pokorze

Katarzyna Glinka po łódzkiej filmówce odebrała swoją lekcję pokory…

Katarzyna Glinka o pokorze fot. MWmedia

Tak przynajmniej opowiada w najnowszym numerze magazynu „VIVA!”. Z wywiadu dowiadujemy się jak dziewczyna z Dzierżoniowa przez rok uczyła się do egzaminu na studia aktorskie i ciężko przeżywała samotność i brak bliskich.

Zobacz także: Szapołowska kontra Englert

Kasia Glinka mówi tak o swojej determinacji: „Opłaciła się, bo dostałam się do szkoły, choć uczucie samotności było katorgą. W dodatku rodzicom nic nie mówiłam, gdy dzwonili, udawałam radosną i zadowoloną. Nie pochodzę z rodziny artystycznej. Mój tata, ekonomista, mocno stąpa po ziemi. Gdy się dowiedział o moich planach aktorskich, był sceptyczny.

Zobacz także: Dekalog kulturalnego widza

Mamie, nauczycielce historii w liceum, mój pomysł zawsze się podobał. Gdy dostałam się do łódzkiej Filmówki, wśród 16 na 500 chętnych, byli bardzo dumni. Ale po studiach też odebrałam swoją lekcję pokory. Niech nikt nie myśli, że wystarczy skończyć studia, by propozycje sypały się jak z rogu obfitości.”

Katarzyna Glinka /fot. MWmedia

Krotko po „Tańcu z Gwiazdami” chyba tez już dawno przestały się sypać... Ale może się nie znamy...

Nie tylko Freddie Mercury. 1 grudnia wspominamy gwiazdy, które zabrało AIDS
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)