Jak nakładać róż?

Jedno pociągnięcie i twarz wydaje się bardziej wypoczęta, a skóra odświeżona. Róż ożywia karnację, zdejmuje z twarzy zmęczenie.

Poznaj wszystkie sposoby jego nakładania.

Róż w kremie

Wcieraj opuszkami palców (ruchy koliste) na warstwę podkładu (ale nie na puder!). Unikaj go, jeśli masz cerę trądzikową.

Róż w pudrze
Aplikuj za pomocą dosyć dużego miękkiego pędzla (nadmiar różu wytrzyj np. o grzbiet dłoni). Zawsze nanoś go na puder.

Róż w sztyfcie
Potraktuj podobnie jak róż w kremie. Możesz na policzku narysować kółko, a potem dobrze je rozetrzeć palcami.

Korekta kolorem
- Różem możesz poprawić proporcje twarzy. Do modelowania rysów nie nadają się jednak róże o zdecydowanym kolorze (czerwień, fuksja).
- Odcień kosmetyku powinien być jak najbardziej zbliżony do kolorytu cery i podkładu. Najlepiej, jeśli jest o ton ciemniejszy, wpadający w brąz.
- Okrągłą twarz optycznie wysmuklisz, rysując różem ukośne paski na policzkach pod kośćmi policzkowymi. Wciągnij policzki, tak aby zrobiły się w nich dołeczki. Następnie, zaczynając od wystającej części kości policzkowych, nałóż lekkim pociągnięciem róż – aż do tego zagłębienia.
- Szczupłą, pociągłą buzię poszerzysz różem, nakładając go na szczyty kości policzkowych. Efekt będzie jeszcze lepszy, jeśli na wysokości skroni muśniesz skórę rozświetlaczem.
- Twarz kwadratową lub prostokątną "zaokrąglisz", jeśli cielistym różem pionowo pomalujesz jej boki, od wysokości kącika oka do linii ust.
- Trójkątna buzia ze spiczastą brodą wymaga korekty w górnej części. Uśmiechnij się i pomaluj uniesione kości policzkowe ruchem pionowym. "Zamieszanie" w górnej partii twarzy odciągnie uwagę od ostrej brody.


Rumiane zasady
- Róż upiększa i odświeża, ale tylko pod warunkiem, że nie wyglądasz jak malowana lala. Nie bój się jednak zdecydowanych i bardzo modnych kolorów – nałożone delikatnie, dobrze roztarte dadzą naturalny efekt. Róż z opalizującymi drobinkami świetnie zdejmuje z twarzy zmęczenie. Uważaj jednak na tego typu róże, jeśli masz wyraźne zmarszczki lub krostki, bo blask uwydatnia wszelkie wypukłości.
- Róże matowe są bardziej uniwersalne, choć – niestety – mniej efektowne. Lepiej na pewno nadają się do modelowania twarzy, jednak pamiętaj, że róż już dawno przestał być traktowany jako środek wyłącznie temu służący (pamiętasz modelujący makijaż Jennifer Aniston z pierwszej serii "Przyjaciół"?). Możesz łączyć obydwa rodzaje różów, dzięki czemu uzyskasz efekt lekkiego, satynowego połysku.
- Czerwonkawe odcienie różu nie lubią cer problematycznych, zwłaszcza naczynkowych czy z tendencją do trądziku różowatego. Z umiarem stosuj go też, jeśli masz skórę przetłuszczającą się i z tendencją do powstawania krostek.
- Szczyty kości policzkowych to miejsce, w którym najlepiej położyć róż. Warto zastosować sprawdzoną metodę makijażystów: uśmiechnij się przed lustrem i tam, gdzie powstaną "pućki", zaaplikuj odrobinę różu.

Czym aplikować?
Pędzlem – róże w kamieniu i sypkie.
Ten do różu jest mniejszy niż do pudru, płaski, ukośnie przycięty. Taki kształt pozwala nakładać kosmetyk subtelnie, ale precyzyjnie. Najlepiej kupić specjalny pędzel, te dołączane do różów są niezbyt wygodne w użyciu.
Puszkiem – bywa w komplecie z różami sypkimi. Najlepiej "wbijać" nim róż w skórę.
Palcem – róże w kremie i w musie. Taka aplikacja jest wygodna i precyzyjna. Potrzyj palce, aby się rozgrzały, i wklepuj róż w kości policzkowe.
Gąbeczką – sięgnij po nią, jeśli nie chcesz brudzić sobie palców. Nakładany nią róż osadza się równomiernie i dyskretnie.


Anna Kondratowicz
Jaką fryzurę wybrać na studniówkę 2017? Mamy dla was 5 najładniejszych propozycji
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
xvfgyk/9 lat temu
robia mi się zgrubienia pod powiekami i to są sprawy limfatyczne co robić
lola/9 lat temu
uwielbiam róż bez niego nie da sie zyć!