POLECAMY

W każdej chwili możesz nieświadomie przynieść je ze sklepu. Poznaj sprawdzone sposoby na pozbycie się z mieszkania moli spożywczych!

Walka z molami spożywczymi nie jest łatwa, ale należy wykazać się konsekwencją. Sprawdź metody na pozbycie się tych szkodników!

Weronika Kwaśniak / 2 miesiące temu
W każdej chwili możesz nieświadomie przynieść je ze sklepu. Poznaj sprawdzone sposoby na pozbycie się z mieszkania moli spożywczych! fot. Fotolia

Nawet samotnie latający po mieszkaniu mol spożywczy powinien wzbudzić w tobie wzmożoną czujność. Jeśli pojawił się jeden, oznacza to że dosłownie za chwilę mogą być ich... dziesiątki, a nawet setki. A wtedy walka z nimi staje się naprawdę żmudna. Mole spożywcze rozmnażają się bardzo szybko, a do domu można je przynieść wraz z zakupami. Foliowe czy papierowe opakowania nie stanowią dla nich przeszkody. Przy pozbywaniu się tych insektów ważna jest konsekwencja - dokładnie obejrzyj każdy produkt spożywczy, wyrzuć podejrzaną żywność, szafki umyj ciepłą wodą z mydłem, a następnie octem.

Jak wyglądają mole spożywcze?

fot. Fotolia

Jak wyglądają mole? Dorosłe mole spożywcze są koloru brązowo-szarego. Latają dość powoli, często przemieszczając się w kierunku źródła światła. Z kolei larwy moli są najczęściej białawe lub żółtawe, chociaż zaobserwowano również lekko zielonkawe osobniki.

Czytaj więcej na temat szkodników

Sposoby na mole spożywcze

Larwy moli spożywczych żywią się niemal wszystkimi produktami żywnościowymi. Nie są zbyt wybredne - lubią wszystkie rodzaje mąk, kasz, makaronów, cukier, słodycze, suszone owoce i bakalie, karmy dla zwierząt, a niekiedy nawet przyprawy. Tekturowe opakowania lub woreczki nie stanowią dla nich problemu - nie dostaną się wyłącznie do produktów zamkniętych szczelnie w szklanych pojemnikach. To właśnie dlatego, choćby w ramach profilaktyki, warto większość żywności przechowywać np. w dużych słoikach, zamiast w pudełkach. Dzięki temu, nawet jeśli nieświadomie przyniesiesz larwę owada ze sklepu, inwazja nie rozprzestrzeni się na wszystkie szafki. A jakie są sposoby na mole spożywcze, które już zawitały do naszej kuchni?

  • Zacznij od dokładnego przejrzenia całej żywności, którą masz w domu. Jeśli na opakowaniach zauważysz maleńkie dziurki lub wypatrzysz małe larwy moli, bez cienia wyrzutów wyrzuć całą paczkę. Bądź bezwzględna, bo w przeciwnym wypadku nigdy nie pozbędziesz się moli spożywczych! Przejrzyj też jedzenie, które znajduje się w innych pomieszczeniach. Nawet jeśli zauważyłaś szkodniki tylko w kuchni, sprawdź też produkty w spiżarni.
  • Wyczyść wszystkie szafki. Najpierw za pomocą odkurzacza, aby usunąć niewidoczne gołym okiem jajeczka. Potem umyj je ciepłą wodą i mydłem. Osusz, a potem ponownie przetrzyj octem.
  • Wszystkie produkty spożywcze, których nie wyrzuciłaś (lub te nowo zakupione) umieść od razu w szklanych, metalowych lub plastikowych opakowaniach. Schowanie do reklamówki lub papierowego pudełka nie pomoże - mole przedostaną się bez najmniejszego wysiłku. Pojemniki powinny być wcześniej dokładnie umyte.

  • Powieś w kuchni pułapki na mole spożywcze. Są one nietoksyczne i tanie. Zawierają substancje, która wabią samce. Owad siada na pułapce i przykleja się do niej, rozmnażanie szkodników zostaje więc zahamowane.
  • Mole spożywcze nie przepadają za zapachem goździków. Rozsyp tę przyprawę na półkach, a zachęcisz je do wylotu i przemieszczania się po kuchni - dzięki temu zwiększasz prawdopodobieństwo, że owady złapią się w pułapkę.

Zobacz więcej domowych porad

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/2 miesiące temu
Ha ha ha! Mole wlazly mi i do wielkich, niby szczelnych sloi, jak i metalowych puszek (o plastiku nie wspominam, bo to dla nich zadne wyzwanie). Te larwy są tak małe, że przecisna się wszędzie. Z molami walczę od kilku lat. Jak już się wydaje, że skubane pokonalam, zawsze nagle mi jakiś przed nosem przeleci. Nie działa ocet, goździki, lawenda, ani żadne suszone zielska ze starych babcinych sposobów (a specjalnie szukałam łąki z tymi roslinkami). Już kilkukrotnie wywalalam wszystko z kuchni. Nie da się policzyć, ile pieniędzy poszło do kosza. Teraz pozostało mi już chyba tylko zdemontować szafki, bo ponoć gdzieś w laczeniach mogły się zagniezdzic. Oczywiście żadnego gniazda obecnie nie widzę, a od kilku dni znów dranie latają.