Rodzina królewska wielokrotnie stawała się celem zamachów terrorystycznych. Niektóre niestety doszły do skutku

Organizacje terrorystyczne za cel często obierają sobie głowy państw, a brytyjska rodzina królewska wcale nie jest wyjątkiem. Oto najgłośniejsze próby zamachów na Elżbietę II i jej bliskich.
Urszula Wilczkowska / 19.02.2021 08:08

Wielu osobom wydaje się, że bycie członkiem rodziny królewskiej to niekończące się pasmo wielkich uroczystych bali, wywiadów udzielanych mediom z całego świata i niewyobrażalne bogactwa. Chociaż z pewnością część życia royalsów pokrywa się z wyobrażeniami na ten temat, nie da się ukryć, że doświadczają czegoś, co większości z nas na szczęście nie dotyczy.

Można pomyśleć, że głowy państw i ich rodziny są chronieni przez tak wyszkolonych specjalistów, że nie ma szans, by stali się ofiarami zamachów terrorystycznych. Historia pokazuje jednak, że nawet najlepsza ochrona nie jest w stanie zagwarantować nikomu bezpieczeństwa. Rodzina królewska także wiele razy była celem zorganizowanych zamachów...

Zamachy na rodzinę królewską

29 kwietnia 1970 roku królowa Elżbieta i książę Karol udali się w oficjalną królewską podróż po Australii. Gdy zmierzali z Sydney do Orange, zamachowcy planowali wykoleić pociąg, którym podróżowali. Na torach umieścili ogromną belkę, jednak pociąg jechał za wolno, by się przez nią przewrócić. Tożsamość zamachowców do tej pory nie została ustalona.

20 marca 1974 roku Ian Ball usiłował porwać księżniczkę Annę, córkę królowej, a następnie zażądać okupu. Podczas szarpaniny ranił ochroniarza oraz kilka innych osób, jednak porwanie na szczęście nie doszło do skutku.

27 sierpnia 1979 roku krwawo zapisał się na kartach historii rodziny królewskiej. Lord Louis Mountbatten, wuj księcia Filipa został zamordowany przez Prowizoryczną Irlandzką Armię Republikańską. Bomba podłożona na jego jachcie zabiła jeszcze dwie osoby, w tym wnuka lorda, a raniła kolejne trzy. Oskarżony o dokonanie zamachu został skazany na dożywocie.

14 października 1981 roku podczas wizyty w Nowej Zelandii do królowej Elżbiety II strzelał 17-letni Christopher Lewis. Został oskarżony o nielegalne posiadanie broni i skazany na 3 lata więzienia, z czego ostatni rok spędził w więziennym szpitalu psychiatrycznym. Policja zatuszowała całą sprawę i powiedziała mediom, że głośne wybuchy nie były strzałami broni, a nieplanowanymi fajerwerami. Prawda wyszła na jaw dopiero po kilkunastu latach.

9 lipca 1982 roku Michael Fagan ominął strażników i zakradł się do sypialni królowej w pałacu Buckingham. Pozostał tam przez 10 minut i nie zrobił Elżbiecie II krzywdy. Do tej pory nie wiadomo, o czym tak naprawdę rozmawiali w tym czasie.

26 stycznia 1994 roku podczas oficjalnej wizyty w Sydney 23-letni David Kang strzelał do księcia Karola. Zamach miał zwrócić uwagę na sytuację uchodźców z Kambodży, którzy w nieludzkich warunkach przebywali w obozach. Okazało się, że strzały oddano ślepakami z pistoletu startowego. Sprawca został skazany na 500 godzin prac społecznych.

W listopadzie 2014 roku czterej radykalni islamiści planowali atak na królową Elżbietę II, jednak zostali zatrzymani. Zaledwie trzy lata później celem terrorystów stał się książę George. Na szczęście jednak zamach został udaremniony.

To też może cię zainteresować:
Gdzie mieszka Elżbieta II? Królowa ma do dyspozycji więcej pałaców niż Buckingham
Harry i Meghan rozwodzą się? Na jaw wyszły nowe fakty
Czy książę Karol zostanie kiedyś królem? Do tej roli przygotowywał się całe życie