Konwenanse na bok
Na lotnisku w Ottawie oprócz Gwardii Honorowej na Williama i Kate czekały także setki Kanadyjczyków trzymających flagi i transparenty z wizerunkiem nowożeńców. Gdy wnuk Elżbiety II wraz z żoną wysiedli z samolotu, tłum oszalał. Uśmiechnięci, czule się obejmowali i machali do kamer. Bardziej przypominali parę zakochanych nastolatków niż dystyngowanych przedstawicieli brytyjskiego dworu. Choć plan wizyty był bardzo napięty, William i Kate już na początku postanowili go nagiąć i – tuż po oficjalnej ceremonii powitania – poświęcili prawie pół godziny na osobiste przywitanie się z wiwatującymi mieszkańcami.
Wbrew regułom
Następnego dnia książęca para wzięła udział w obchodach Dnia Kanady. Ale zamiast na przygotowane atrakcje wszyscy patrzyli na żonę księcia, która specjalnie z tej okazji włożyła kreację w narodowych barwach Kanady – białą sukienkę marki Reiss i czerwony kapelusz w kształcie liścia klonu projektu Sylvii Fletcher. I to był strzał w dziesiątkę! Teraz już nie tylko Brytyjki chcą nosić to, w co ubiera się Kate. Do grona wielbicielek stylu księżnej Cambridge dołączyły też fashionistki z Kanady.
Kolejne dni wizyty William i Kate spędzili na spotkaniach m.in. z weteranami wojny, odwiedzaniu szpitali i ośrodków pomocy. Rozmawiali, słuchali, każdemu okazywali zainteresowanie, troskę i serce. Ale nie zabrakło też powodów do śmiechu! Podczas warsztatów kucharskich w Quebecu William uczył się przyrządzać suflet z homara, co nie przeszkadzało mu z szelmowskim uśmiechem zaglądać innym do garnków, podkradać łyżką płynną czekoladę i objadać się truskawkami. Jakby tego było mało, wnuk królowej ubrudzone jedzeniem palce wycierał... w jasne spodnie! Z kolei na Wyspie Księcia Edwarda książęca para zadbała o sportowe emocje. Kate została sterniczką drużyny wioślarskiej podczas zawodów na jeziorze Dalvay, a William dał pokaz pilotażu śmigłowca ratunkowego, wykonując niebezpieczny manewr lądowania na wodzie. Furorę zrobili też na otwarciu rodeo w Calgary, gdzie ubrani w kowbojskie kapelusze otworzyli wielką paradę i śledzili ujeżdżanie koni i bydła.
Prosto z Kanady William i Kate polecieli do USA, gdzie m.in. wzięli udział w charytatywnym meczu polo i przyjęciu z gwiazdami filmu. A wszędzie tam, gdzie się pojawili, szeptano tylko o ich szczęściu i wielkiej miłości.
Chrzest u beckhamów
W połowie lipca książęca para wróciła do swojego domu w Anglesey, w Walii. Niewykluczone jednak, że wkrótce znów wybiorą się do Los Angeles. Ale tym razem ich wizyta będzie miała charakter prywatny. Plotki głoszą, że państwo Mountbatten-Windsor zostaną rodzicami chrzestnymi urodzonej na początku lipca Harper Seven, córeczki Beckhamów. Podobno Victoria i David szukają też posiadłości w okolicy domu książęcej pary. Powód? Zdaniem Victorii obok takich „sąsiadów” łatwiej im będzie wychować córkę na „prawdziwą angielską różę” – taką jak Kate!
Magdalena Jabłońska-Borowik / Party
Porozmawiajmy o gwiazdach - forum >>