Anna Mucha fot. ONS

Anna Mucha showmanką

Występ w X edycji „Tańca z Gwiazdami”, a potem ambitna rola u Wajdy. To element planu Anny Muchy. Ale to nie wszystko! Aktorka myśli już o tym, by… wyprodukować film!
/ 02.09.2009 13:40
Anna Mucha fot. ONS
Gdyby Anna Mucha (29) umiała śpiewać, swoje koncerty zaczynałaby pewnie od piosenki zespołu Queen „The Show Must Go On”. Dlaczego? Bo nikt tak jak ona nie umie robić show i ciągle od nowa zaskakiwać. Przykład? Jeszcze kilka tygodni temu w rozmowie z dziennikarką Karoliną Korwin-Piotrowską aktorka żartowała, że nie jest Kasią Cichopek, aby dopieszczać większość, a o „Tańcu z Gwiazdami” mówiła przewrotnie, że to program głównie o romansach i chudnięciu. Potem nagle pojawiły się plotki, że Mucha negocjuje kontrakt z TVN na występ w… „Tańcu z Gwiazdami”!

Wszyscy przecierali oczy ze zdumienia i pytali: „Czy ona wie, co robi?”. – Ania od początku istnienia show dostawała propozycje udziału w nim. Ale konsekwentnie odmawiała – mówi w rozmowie z „Party” Filip Mecner, menedżer gwiazdy. – Tym razem jest inaczej, bo to jubileuszowa, specjalna edycja  – dodaje. Pytany o to, czy prawdą jest, że Mucha negocjowała tak długo kontrakt ze względu na warunki finansowe, śmieje się: – To tylko plotki.

Teraz ja!
Niewątpliwie jesień w TVN będzie należała do Muchy. Najpierw w niedzielne wieczory o dwudziestej będziemy ją podziwiać na parkiecie „Tańca z Gwiazdami”, a po programie – w serialowym hicie „Teraz albo nigdy!”.

Do tanecznego show Ania już intensywnie ćwiczy. W X edycji „TzG” zatańczy z Rafałem Maserakiem. – Zaangażowała się, daje z siebie wszystko – mówi „Party” znajomy aktorki. Czyżby szykowała się na wygraną? – Nie będę ukrywał, że Ania średnio tańczy, ale bardzo chce się uczyć. Na pewno nie zakłada, że wygra, ale traktuje swój występ w show jako nowe wyzwanie – opowiada jej menedżer.

Zawsze do przodu
Show TVN to część nowego planu zawodowego Muchy. Już jakiś czas temu aktorkę zaczęło drażnić, że choć należy niewątpliwie do pierwszej ligi polskich gwiazd, głośniej jest o jej kontrowersyjnym stylu bycia niż o filmowych osiągnięciach.

Swoją karierę Mucha zaczęła spektakularnie. Miała 10 lat, gdy zagrała w „Korczaku” Andrzeja Wajdy. Potem wystąpiła jeszcze u niego w „Pannie Nikt”. Ale ostatnio nie miała na koncie wielkich ról. Może się co najwyżej pochwalić „M jak miłość”, gdzie gra od dziewięciu lat. Dlatego dwa lata temu Ania postanowiła zaryzykować i wyjechała do prestiżowej szkoły Lee Strasberga w Nowym Jorku, gdzie aktorstwa uczyła się m.in. Angelina Jolie. Właśnie tam przekonała się, że do tej pory nie najlepiej kierowała swoją karierą. – Zrozumiała, że nie wystarczy czekać na telefony od producentów, ale trzeba wziąć sprawy w swoje ręce – mówi nam znajomy aktorki.

Porozmawiajmy o gwiazdach - forum >>


To dlatego po powrocie ze Stanów bez wahania przyjęła propozycję wystąpienia w „Jak Oni śpiewają”. Nie ma głosu? Nie szkodzi! Wie za to, jak rozruszać publiczność. Kiedy pojawiała się na scenie, słupki oglądalności od razu szły do góry. Potem znów było o niej głośno. Tym razem z powodu… 15 kilogramów, które zrzuciła. Zaczęła nosić krótkie spódniczki i chętnie prezentowała zgrabne nogi w szpilkach od Louboutina. I choć w wywiadach podkreślała, że nie schudła dla medialnej promocji, ale dla siebie, nie da się ukryć, że właśnie wtedy pojawiła się propozycja zagrania w „Teraz albo nigdy!”. Zresztą nie tylko tam będzie mogła znów udowodnić, że oprócz gwiazdy jest też świetną aktorką. Znów pojawi się u Wajdy. Tym razem w specjalnym przedstawieniu szekspirowskim, które odbędzie się 14 września na ulicach Gdańska. Mucha wystąpi obok takich sław jak Jerzy Stuhr, Andrzej Seweryn czy Krystyna Janda.

Sztuka i komercja
Z jednej strony – Wajda, z drugiej – „Taniec z Gwiazdami”. Skąd takie zawodowe rozdwojenie? – Ania ciągle mówi o sztuce, a potem pokazuje się na okładkach pism w krótkich spodenkach – zarzuca aktorce kolega sprzed lat. Co na to Mucha? Nie przejmuje się. Tym bardziej że jej „nowa” wersja wszystkim się bardzo podoba, a jej zawodowe życie nabrało tempa jak nigdy dotąd. – Chcemy w pełni wykorzystać potencjał, jaki dają nam media – mówi Filip Mecner, menedżer Muchy. – Komercyjne produkcje pozwolą Ani zarobić na ambitne role, chociażby w kinie offowym – dodaje agent aktorki.

Czym Ania nas teraz zaskoczy? Znajomy aktorki zdradził „Party”, że Mucha chce wyprodukować film lub spektakl. Znając ją, zanosi się na hit!                           

Marta Tabiś / Party