POLECAMY

Kochasz go, a on odszedł do innej? Jeszcze nic straconego!

Czujesz, że to był kryzys i chcesz powalczyć o to, co was łączyło? Zobacz, co robić, żeby go odzyskać i kiedy warto sobie odpuścić.
/ miesiąc temu
Kochasz go, a on odszedł do innej? Jeszcze nic straconego! fot. Adobe Stock

Psycholodzy są zgodni: nie ma jednej sprawdzonej recepty na wyrwanie ukochanego z ramion rywalki. Każdy przypadek jest inny. Łatwiej jednak odzyskasz swojego mężczyznę, gdy weźmiesz pod uwagę wskazówki specjalistów.

5 sprawdzonych sposobów zakochanych par na szczęśliwy i udany związek

Tak powinnaś postępować

  •  Daj sobie czas na otrząśnięcie się z szoku. Czyli przez kilka pierwszych dni po jego odejściu nie roztrząsaj kwestii, jak odzyskać swojego faceta, tylko spróbuj trochę ochłonąć i zdystansować się do całej sytuacji. To ważne, byś mogła sobie wszystko spokojnie przemyśleć, a także ocenić, co takiego się stało, że on zainteresował się kimś innym. Znudziła go monotonia waszego życia? A może miał dość kłótni lub potrzebował więcej seksu? Snując takie rozważania, prędzej zdobędziesz się na obiektywizm i powstrzymasz się od pochopnych, nieprzemyślanych działań.
  •  Porozmawiaj o tym, co czujesz z bliską osobą. To może być twoja siostra, przyjaciółka, każdy, kto może dać ci oparcie. Przygniata cię ogromny ciężar - powinnaś go z siebie zrzucić. Dlatego wypłacz się, wykrzycz, stłucz talerz! Możesz też napisać do ukochanego list z najgorszymi wyrzutami, a potem puścić tę kartkę z dymem. Porcja zdrowej złości dobrze ci zrobi. Uwalniając się od gniewu, łatwiej osiągniesz swój cel.
  •  Zainwestuj w siebie. Zmień fryzurę, kup sobie szałowy ciuch, od czasu do czasu wyskocz gdzieś z przyjaciółmi. On powinien zobaczyć w tobie atrakcyjną, samodzielną kobietę, którą lekkomyślnie stracił, ale o którą warto znowu zawalczyć. Możesz nawet wzbudzić w nim odrobinę zazdrości - porozmawiaj czy pośmiej się z jakimś atrakcyjnym mężczyzną w jego obecności, gdy nadarzy się taka okazja. Jest szansa, że to go poruszy.
  •  Odkryj karty. Doszło między wami do poważnej rozmowy? Podziel się z nim swoimi przemyśleniami na temat waszego związku. Powiedz, że wciąż go kochasz i pragniesz z nim być. Przypomnij, ile pięknych chwil razem przeżyliście. Zapewnij, że jesteś otwarta na zmiany, bo nie chcesz, byście kręcili się wokół tych samych konfliktów co dawniej. W ten sposób pokażesz mu, że naprawdę ma do czego wracać.

Tego robić nie powinnaś

  •  Nie pogrążaj się w skrajnej rozpaczy. Nie przekonuj siebie, że on cię nigdy nie kochał lub że odszedł z twojej winy, bo jesteś do niczego. Zamykanie się w sobie i obwinianie się to pierwszy krok do depresji – choroby, z której nieraz trudno się wygrzebać. A przecież on kiedyś wyznał ci miłość i nie miał powodów, by kłamać.
  •  Nie myśl obsesyjnie o tej drugiej. Nie dzwoń do niej, nie próbuj się z nią spotkać i nakłaniać, by ustąpiła ci pola. Takie kontakty nigdy nie pomagają kobiecie odzyskać faceta, tylko narażają ją na niepotrzebne upokorzenie.
  •  Nie urządzaj scen. Pamiętaj, krzykiem, płaczem i awanturami nic nie wskórasz. Wręcz przeciwnie, dasz mu do ręki mocny argument: dzielił życie z histeryczką i jędzą.
  •  Nie przypieraj go do muru. Stawiając go od razu przed wyborem: "ona albo ja", możesz wplątać się w sytuację, której nie chcesz – on utwierdzi się w decyzji o definitywnym rozstaniu.
  •  Nie zamykaj się na jego pozytywne sygnały. Jeśli zrobi jakiś serdeczny gest w twoją stronę, nie odrzucaj tego, chcąc, by jeszcze bardziej się o ciebie starał. Inaczej punkt zdobyłaby twoja rywalka, która z pewnością stale mu powtarza, że bardzo go kocha i potrzebuje.

Czytaj też:Toksyczny związek niszczy ci życie? Nie pozwól na to, ratuj się!Małżeństwo to nie sielanka, ale związek partnerski też ma swoje minusy. Jakie?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/miesiąc temu
Nie dajcie sobie wmówić, że facet, który odszedł do innej jest wart takiego poświęcenia. Jeśli odszedł, to odszedł. Miejcie szacunek do samych siebie, a jak odpowiednio o siebie zadbacie to i ktoś lepszy się znajdzie na jego miejsce. Nie ma co rozpaczać po łachudrze. Zastanawialabym się ewentualnie czy dam mu buta pocałować, jeśli blagalby o drugą szansę, a nie jak odzyskać za wszelką cenę takiego partnera marnotrawnego.