Zauważaj przyjemności dnia codziennego - to wtedy rodzi sie szczęście/ fot. Shutterstock

Co nas pociąga w wirtualnych związkach?

W dobie internetu nie tylko szybkie łącze okazało się nowoczesnym wynalazkiem, ale również wirtualny związek. Czy warto wchodzić w taki związek? Czy taka relacja ma szansę przetrwania?
/ 22.07.2010 14:16
Zauważaj przyjemności dnia codziennego - to wtedy rodzi sie szczęście/ fot. Shutterstock

W obecnych czasach internet stał się niezbędny w wielu aspektach życia. Intensywny tryb życia związany z pracą, studiami, dodatkowymi obowiązkami zajmuje większą ilość czasu. A gdzie w takim razie czas na spotkania towarzyskie, nowe znajomości?

Czy portale społecznościowe zastąpią relacje międzyludzkie?

Wielkim zainteresowaniem internautów cieszą się portale społecznościowe. Coraz więcej osób uważa, że jest to dobre miejsce na poznanie nowych, interesujących ludzi. Nie dotyczy to tylko osób młodych, starsi również zaglądają na strony, gdzie mogą poznać partnera czy partnerkę. Tego typu znajomości mają swoje plusy i minusy.

Wirtualny start znajomości może być ratunkiem dla osób nieśmiałych, mających trudności z „zagadaniem” do dziewczyny/chłopaka. Pozostając osobą anonimową przezwyciężają one swój wstyd i działają zgodnie z własnymi pragnieniami. Czują się bezpieczniej, poza tym jest większa szansa na znalezienie osób podobnych do nas. Dostępne kryteria pomagają w wyszukiwaniu osób, które odpowiadają prezentowanym przez nas wartościom, naszym zainteresowaniom, poziomowi wykształcenia. Osoby do nas podobne darzymy większą sympatią i poważaniem. Łatwiej o znalezienie takiej znajomości w internecie niż w najbliższej okolicy. Natomiast oszustwo, jakie czyha w sieci, to wystarczający argument, aby nie brać wszystkiego na poważnie i dystansować się w pewnym stopniu do nowo poznanych osób.

Polecamy: Siecioholizm

Anonimowość - dobra czy zła strona internetu?

Dominująca anonimowość wśród czatujących sprzyja podawaniu fałszywych informacji o sobie. Zdarzają się przypadki, gdy osoba po drugiej stronie podaje zbyt wyidealizowane cechy osobowości, chcąc wzbudzić zainteresowanie. Kształtując obraz internetowego rozmówcy opieramy się głównie na zdjęciach i opisach. Zadajemy sobie pytanie jaki on/ona jest, czy faktycznie jest tak atrakcyjny/a jak na zdjęciu. 

Może pojawić się rozczarowanie w momencie spotkania tej osoby w realnym świecie. Czar pryska, gdy okazuje się, że nie jest ani atrakcyjna, ani elokwentna, ani tak dowcipna jak w wirtualnym świecie. Aby uchronić się przed takimi niespodziankami, warto już po pierwszych paru udanych rozmowach zaproponować spotkanie w realnym świecie. Mając bezpośredni kontakt, łatwiej ocenić czy jest to osoba z którą chcemy kontynuować znajomość i angażować się w związek

Czytaj także: Jak się lepiej porozumieć w związku?

Przy tym wszystkim należy zachować zdrowy rozsądek i uświadomić sobie, że wirtualny partner nie zastąpi prawdziwego w realnym świecie. Jesteśmy ludźmi i do szczęścia potrzebujemy człowieka, który będzie przy naszym boku, przy którym czuć się będziemy szczęśliwi. Internet może jedynie pomóc w początkowym etapie, jakim jest poznanie a reszta niech dzieje się poza siecią.