Co kobiety myślą o prawiczkach? - Z forum we2.pl

Pytają zatroskani panowie, którym już dawno stuknęła 20-tka, ba nawet ćwierćwiecze, a jakoś seks omija ich szerokich kołem. Czy kobiety pogardzają takimi spóźnialskimi?
/ 30.07.2010 12:44

Pytają zatroskani panowie, którym już dawno stuknęła 20-tka, ba nawet ćwierćwiecze, a jakoś seks omija ich szerokich kołem. Czy kobiety pogardzają takimi spóźnialskimi?

To normalne, że jak średnia na rozpoczynanie współżycia oscyluje w społeczeństwie w granicach lat 18, a gazety są pełne relacji o spółkujących 15-latkach, to ktoś, kto dziewictwo chowa i chroni już trzecią dekadę jest w pewien sposób społecznie opóźniony. Bo coś za tym się musi kryć - chora nieśmiałość, problemy z orientacją seksualną, ekstremalna religijność, kompleksy, obawy… Zaryzykowałabym twierdzenie, że nikt, kto ma zdrową ochotę na seks, a tej w burzy nastoletnich hormonów nie brakuje, czuje się atrakcyjny i jest lubiany, nie będzie próbował pobić rekordu Guinessa w pohamowywaniu młodego libido. A jednak…

Na obawy prawiczków na naszym forum odpowiadają chórem zachwycone panie, że to nic strasznego, żaden problem, ba, że to nawet całkiem dobrze.

„ ja to bym wolała prawiczka, niż gościa 'wybzykanego' przez wszystkie laski w okolicy”
„ nie ma co się spieszyć, a jeśli twa przyszła wybranka naprawdę Cię pokocha, to będzie wniebowzięta.
W dobie powszechnej rozpusty taki facet to może być jak diament w lotosie.”
„Ja zawsze chciałam tylko jednego i marzył mi się taki, dla którego będę jedyną.”


I tu dochodzimy do sedna sprawy. Czyż nie jest bowiem tak, że ta nasza kobieca tęsknota za prawiczkiem, który już nigdy z nikim więcej nie będzie się bawił w doktora, to po prostu odzwierciedlenie własnych kompleksów i obawy przed zdradą? Znamy społeczny stereotyp męża, co za 10 lat odchodzi dla młodszej i truchlejemy na myśl o kimś, kto partnerkę już zmienił nie raz. Wolimy więc niewinnego faceta, który najprawdopodobniej nie wie wcale, gdzie jest łechtaczka i co się z nią robi, a swój szczyt seksualnej gotowości spędził z chusteczkami higienicznymi przed komputerem. Taki akurat zdrowy, pewny siebie, wyrozumiały kochanek.

Prawiczek to stuprocentowa czystość, jeśli chodzi o choroby przenoszone drogą płciową i zero byłych dziewczyn, o których oni ponoć tak chętnie fantazjują. Nie ma więc konkurencji w łóżku, nie ma duchów z przeszłości, które każą nam wyobrażać sobie jak on to robił z Kasią, czy Basią. Prawiczek będzie ponadto najprawdopodobniej powalony naszym seksualnym doświadczeniem i raczej nie będzie domagał się tych wszystkich niuansów, o których wiedzą doświadczeni mężczyźni. Może nawet nie doczytał w necie o seksie analnym?

Nie jestem zwolenniczką seksualnej rozwiązłości i spania na prawo i lewo, zwłaszcza w wieku licealnym. Nie chcę też deptać niczyich przekonań o grzechu, czystości czy cudzołóstwie. I w pełni rozumiem, że są na świecie ludzie wrażliwsi niż przeciętnie, którzy seks wiążą z wyśnioną miłością przez duże „M”. Zaryzykuję jednak twierdzenie, że robienie z siebie seksualnego dinozaura, nie ma wielkiego sensu.

Bo kobiety tak naprawdę chcą kochanków, którzy wiedzą, co robią. Takich, którzy umieją docenić wartość erotyki, bo przeszli już pierwsze trudności i rozumieją jak działa ciało kobiety i własne. Kochanków, którzy nie czekają jak wygłodniały pies, aby rzucić się w końcu na waginę, bo zwykle to ludzie wyposzczeni mają największe szanse na zgłupienie od nadmiaru dobroty.

Seks nie jest szlachetną cechą osobowości, z którą się człowiek rodzi i może ją za 30 lat wnieść do świętego związku małżeńskiego. Seksu się człowiek musi najpierw nauczyć, aby wiedzieć, z kim i jak chce go dalej praktykować.

Jeśli więc jesteś prawiczkiem i dziewicą o stażu podejrzanie długim, to pomyśl czy cel twojej ascezy rzeczywiście jest realny. Nie musisz od razu iść do prostytutki, nie musisz zrobić tego zaraz z sąsiadką na klatce, ale dobrze będzie, jak zmienisz coś w głowie i zrozumiesz, że seks jest dla ludzi. Seks, który się uprawia z radością a nie odkłada, aż będzie już bardzo późno. Za późno nawet, na niektóre rzeczy…

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (99)
/26.02.2019 18:48
To jest idiotyczne co powiedziałaś, bo skoro jest ktoś prawiczkiem, to nie tak, że on tego nie chce seksu, ale dlatego, że nie może. Osobiście jestem prawiczkiem. Dlatego, że dziewczyny mnie nie chcą, ale pamiętam jak próbowałem i to kilka razy z dziewczynami... Zagadywalem, ale nic o seksie i nic z tego nie wyszło i jeśli to rozumiesz.... To się zamknij, bo działasz mi trochę na nerwy mówiąc, że nie ma co z siebie robić dinozaura seksualnego czy coś.
/15.12.2017 18:32
Także byłem do 30 roku prawiczkiem, prawda jest taka ze to kobiety nawet te niezbyt urodziwe nie maja większych trudności z dostępem do seksu, natomiast nawet wysportowany gość z niezłym wyglądem jak nie ma "siły przebicia" to niech się nie łudzi. Od siebie dodam że nie warto się męczyć, warto natomiast zainwestować i dobrze poszukać "profesjonalistki" w stylu GFE. W życiu dużo lżej i można się zająć wszystkim innych czego dostarcza życie.
/09.08.2016 13:20
Mojego męża poznałam gdy miałam 23 lata on miał 26 był prawiczkiem, ja w tych sprawach bylam dość doświadczona ( właściwie nie ma czym się chwalić). Właściwie to ja go poderwalam jest kuzynem mojej koleżanki, po kilku miesiącach chciałam z nim iść do łóżka. Ale on się krepowal wyznał mi że nie spał z dziewczyną. Nie uwierzyłam mu bo jest przystojny, inteligentny a moje koleżanki śmiały się że jest gejem. A tylko szukał tej jedynej jest romntykiem druga kwestią było to że jest dość chojnie obdarzony 😄 i bał się że będzie mnie bolało ale jakoś poszło 😊. Podsumowując dopasowalismy się w sprawach lozkowych idealnie nigdy nie kończy przedemna zawsze mam przynajmniej dwa a mój nieśmiały chłopak został moim mężem i demon w łóżku. Mamy dwójkę dzieci trzecie w drodze w tym roku 12 lat pożycia a najlepszy materiał na męża to spokojny chłopak z duszą romantyka a tam gdzie trzeba szaleniec. Bądźcie wyrozumiale a przy was nabierze pewności pozdrawiam Marta
POKAŻ KOMENTARZE (96)