Oralna dyskryminacja

Nie ma na świecie jasnych statystyk ile aktów fellatio przypada na jeden cunilingus, ale na pewno proporcja ta jest przygnębiająca. Często, jak się okazuje, z winy samych pań…

Nie ma na świecie jasnych statystyk, ile aktów fellatio przypada na jeden cunilingus, ale na pewno proporcja ta jest przygnębiająca. Często, jak się okazuje, z winy samych pań…

Oralna dyskryminacja

depositphotos.com

Czy zerwać z leniwym?
W serwisie frisky.com ukazał się ciekawy sondaż pt. „Czy powinnaś zerwać z facetem, który nie daje Ci oralnego seksu?” 46% odpowiedzi było twierdzących! Bo, ponoć, jeśli on jest egoistycznym kochankiem, to w innych kwestiach też będzie sobkiem. 36% kobiet nie ma problemu z brakiem pieszczot językowych… o ile nie muszą same świadczyć oralnych usług partnerowi. Jedynie 18% uważa, że o taki „drobiazg” jak cunilingus nie warto rwać szat. Te wyniki są naprawdę bardzo interesujące, zwłaszcza jeśli zderzymy je z komentarzami poniżej oralnej sondy…

Otóż bowiem poza narzekaniami, że” tak, tak, marzę aby mój chłopak częściej zaglądał poniżej mojego pasa” bardzo dużo kobiet wykazało się dość dużym dystansem do całej sprawy. I wtórowały im utyskiwania panów, którzy mają na rzepkę chrapkę, ale partnerka niechętna.

Wstyd, obawy, kompleksy
Bo z kobietą, jak zwykle, nie jest lekko i łatwo. Niby chciałaby więcej przyjemności, miłości i pieszczot, ale gdy okazja się nadarza, to jej na częściej coś przeszkadza… w samej sobie. Bo jak się cieszyć całowaniem piersi, gdy wiem, że one są obwisłe i za małe? Jak przeżywać szalone orgazmy w pozycji na pieska, jeśli mam cały czas świadomość, że moja pupa to jedna wielka pomarańcza? Tak samo z cunilingusem – teoretycznie mogłoby być to wspaniałe przeżycie, ale kto wie jak ja tam pachnę czy smakuję?

Wiele respondentek wspomnianej sondy odpowiedziało właśnie bowiem, że to po prostu „fuj”, gdy on leci w dół z językiem – mózg wygina się w spazmach obrzydzenia i współczucia; zwłaszcza, jeśli na koncie mamy własne nieprzyjemne doświadczenia z genitaliami męskimi pod samym nosem.

W czym penis jest lepszy od sromu?
W naszej kulturze o robieniu loda mówi się jak o oczywistości i odpowiedź na pytanie, czy zerwać z nią kiedy nie chce brać do buzi jest na pewno znacznie bardziej jednogłośna. Lubi, nie lubi – nawet pluć by nie miała, bo sperma święta. Tymczasem, do upowszechnienia praktyk oralnych na kobiecie jeszcze w mediach ani powszechnym mniemaniu nie doszło – i tak każda nastolatka, często aż do późnego wieku jest przekonana, że między nogami jest u niej po prostu przykro.
Gdyby wziąć całą sprawę na logikę, to bez wątpienia więcej zapachowych czy higienicznych niespodzianek można oczekiwać w majtkach mężczyzny niż kobiety – to my bowiem golimy się, myjemy specjalnymi żelami, używamy perfumowanych wkładek, stosujemy probiotyki… Facet przy sprzyjających wiatrach pamięta o codziennej zmianie bielizny.

Zamknąć oczy i się radować
…to praktycznie jedyna rada, którą można dać kobietom chcącym więcej miłości… dla siebie i dla niego. Trzeba uwierzyć, że natura stworzyła nas takimi jacy jesteśmy nie bez przyczyny – srom nie pachnie różą, bo nie to wzbudza w mężczyznach podniecenia. Jeśli zaś kogoś obrzydzają fizjologiczne aspekty seksu, to można o tym porozmawiać, można coś zmienić odpowiednią higieną, ale w żadnym wypadku nie można na zaś zakładać, że mamy się czego wstydzić!
 

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (10)
/4 lata temu
Taki "kochanek" skupiony wyłącznie na własnych przyjemnościach, to łóżkowy kaleka i analfabeta w jednym. Ich się po prostu omija szerokim łukiem zanim do czegokolwiek miałoby dojść. To się da wyczuć, kto potrafi w sypialni o kobietę zadbać, a kto jest w tym względzie ułomem. Ogólnie rzecz biorąc kobieta jest nadzwyczaj pięknym zjawiskiem, a pomiędzy jej udami, to już w ogóle arcydzieło wśród arcydzieł, którego nie można ot tak sobie pominąć. Niektórzy jak widać nie znają się na sztuce. Ja mogę być szczęśliwy i usatysfakcjonowany przy odwróconych proporcjach. Chętnie rozpieszczę kobiecy skarb ustami dziesięć razy z rzędu otrzymując w zamian jeden rewanż, a nawet gdyby go nie było, to i tak przecież sprawianie kobiecie oralnych przyjemności jest kuszące. To tak jakby konsumować wyszukane potrawy z których jak dla mnie najbardziej wyśmienita nosi nazwę cunnilingus. Odnośnie pamiętania o codziennej zmianie bielizny, to współczuję tym, dla których jest to konieczne, a jeszcze bardziej ich piękniejszym połowom, że się z takimi cuchnącymi typami związały. Ja rozumiem, że kobieta zmienia ją co dzień - one są zasadniczo odmienne pod względem anatomii o mężczyzn, ale ja nie widzę, ani WIERZCIE MI nie czuję takiej potrzeby. Nie mam pochwy, więc w pozycji pionowej, będąc wyprostowany, gdy idę ulicą i mijam wyperfumowanego przystojniaka, to nie wypuszczam śluzu, ani lubrykantu do majtek. Nie popuszczam uryny, a po jej oddaniu potrafię strząchnąć jak należy, nic mi tam nie skapnie. Skóra mi nie cuchnie, więc moje dwudniowe gacie z powodzeniem zalatują jeszcze Lenorem, Silanem, czy proszkiem do prania i mógłbym śmiało, bez żenady dać je komuś do wąchania, jeśli nie wierzy. Trzy dni spokojnie moje majciochy mogą na mnie być. Dla kogoś jest to nie do pomyślenia, ale to tylko świadczy o ludziach, jak bardzo są na skórze grzybami obrośnięci i to one wydzielają najpaskudniejszą woń. Wiem bardzo dobrze, że jedna lala zauważyła kiedyś, iż wzorki na moich gaciach są wciąż te same od kilku dni, co mogło ją nieco zniesmaczyć, ale gdyby chciała je wtedy powąchać, to nie utrudniałbym tego i wiem, że nie najadłbym się wstydu. Nie śmierdzieć to trzeba umieć.
/4 lata temu
No blagam "Facet przy sprzyjających wiatrach pamięta o codziennej zmianie bielizny". Nie wiem jakich facetow spotyka Pani na swojej drodze, ale gloszac takie opinie musi miec Pani w tym wzgledzie wyjatkowego pecha. Wlasciwa chigiena u mezczyzn to w tych czasach juz norma, podobnie jak golenie moszny i jader. Bez urazy, ale nie dziwota, ze kiedy kobiety czytaja takie artykuly to pozniej boja sie siegac ustami w meskie krocze.
/4 lata temu
chyba higiena
POKAŻ KOMENTARZE (7)