Czy jesteś kiepska w łóżku?

Sprawdź sama siebie jaką jesteś kochanką...

Tak naprawdę może powiedzieć to tylko On, a i tak męskie opinie w tym zakresie nie muszą być zgodne, bo seksualne gusta są wszak różne. Jeśli demokratycznie przyjąć jednak preferencje większości, to jest kilka symptomów, które powinny dać ci do zrozumienia, że może nad postawą sypialnianą warto popracować, jeśli nie chcesz martwić się potem, że koleżanka z pracy okazała się dla partnera lepszą kochanką…

Pora więc na rachunek sumienia. Spróbuj obiektywnie odpowiedzieć na poniższe pytania i przekonaj się czy możesz spać spokojnie bo twój facet nie ma powodów do narzekań…

Czy jesteś kiepska w łóżku?

Czy unikasz dawania oralnego seksu?
Jeśli tak, to dla wielu panów będzie to wielkim rozczarowaniem. Ustne pieszczoty penisa, chociaż nie stanowią istoty seksu, dla większości mężczyzn są olbrzymią przyjemnością i nieodłącznym elementem współżycia. Pomyśl o tym jako o wyrazach uznania i uwielbienia dla tej niezwykle ważnej części jego ciała, która w łóżku decyduje zwykle o męskim ego. I nie wystarczy “wykonać proceder” – mężczyzna będzie cię uwielbiać jeśli włożysz w pieszczoty serce, entuzjazm i… dużo gardła. Nie smakuje? To zwykle tylko kwestia nastawienia i warto nad nim popracować, bo rewanż z jego strony może być oszałamiający.

Zabierasz pracę i kłopoty domowe do łóżka?
Jeśli w czasie seksu myślisz lub, o zgrozo, mówisz o terminach, nerwach, rachunkach czy pękniętych rurach, to nie oczekuj, że on będzie tęsknić do waszych zbliżeń. Co gorsza, szkodzisz sama sobie, bo zatruwając głowę codziennymi kłopotami pozbawiasz się szans na przyjemność z kontaktu i orgazm. Nie chodź do łóżka z laptopem, telefonem ani książką – daj mu raczej znać, że wskakujesz pod kołdrę w nadziei na odrobinę zabawy po ciężkim dniu.

Modlisz się żeby seks był jak najkrótszy i po nim od razu wyskakujesz z łóżka?
To praktycznie gwóźdź do trumny bo takie podejście zabiera Wam obojgu całą radość z celebracji bycia razem, intymnie. Jeśli spieszysz się do obowiązków, krzyknij koniecznie “stop” i naucz się poświęcać współżyciu czas – najpierw pół godziny, potem godzinę… Świat się od tego nie zawali, a ty będziesz mieć znacznie więcej siły i ochoty się z nim zmagać. Jeśli seksu po prostu specjalnie nie lubisz i traktujesz jako obowiązek, to może warto poszukać profesjonalnej pomocy? W przeciwieństwie bowiem to hobby takich jak wędkowanie czy zbieranie znaczków, seks to potrzeba fizjologiczna i emocjonalna bez której trudno i smutno żyć.

Czy jesteś kiepska w łóżku?

Wstydzisz się swojego ciała?
Nie ma nic gorszego dla mężczyzny niż kobieta, która nie chce pokazać mu tego, co go w seksie najbardziej pociąga – piersi, pośladków, nagiego ciała. Ukrywając się, pesząc gdy on patrzy, unikając światła zabierasz mu największą część zabawy – bo który facet nie marzy o byciu bohaterem własnego porno. Jeśli dodatkowo jeszcze zagęszczasz atmosferę nieustannie mówiąc o swoim cellulicie czy za małych piersiach, to nie ma szans żeby on ubóstwiał być z tobą w łóżku. Więc jeśli seks lubisz, to zapomnij na chwilę o sobie i swoich niepewnościach – ciesz się przyjemnością i uwierz że z orgazmem każdej kobiecie bardzo do twarzy!

Nigdy nie występujesz inicjatywą?
Wierzysz w bajkę o rycerzu na białym koniu (albo czarnym!), który przybywa wydobyć księżniczkę z wieży jej oziębłości i zawsze czekasz aż to on podejmie wysiłek i będzie próbował rozpalić cię godzinną grą wstępną. Sama boisz się odrzucenia lub uważasz, że kobiecie nie przystoi prosić się o seks… Nic bardziej błędnego, bo każdy facet w skrytości marzy aby jakaś gorąca kotka rzuciła się na niego i dała mu odczuć jak bardzo jest pożądany. Kobiety z inicjatywą postrzegane są za bardziej erotyczne, wiedzące czego chcą, głodne seksu…

fot. depositphotos.com

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)