Udajesz orgazm? Nie rób tego! Dlaczego? 5 rzeczy o orgazmie, które trzeba wiedzieć!

Bardzo silne podniecenie i... uczucie błogiej rozkoszy. Na tym właśnie polega prawdziwy fenomen fizjologiczny zwany orgazmem. Nurtują cię rozmaite pytania związane z kwestią szczytowania? Zapraszamy do lektury!
/ 8 miesięcy temu
Udajesz orgazm? Nie rób tego! Dlaczego? 5 rzeczy o orgazmie, które trzeba wiedzieć! fot. Fotolia

Orgazm - 5 pytań o orgazm i 5 ważnych odpowiedzi! Ile jest rodzajów orgazmów i czy każdy może je mieć, dlaczego nie warto udawać orgazmu, jak doprowadzić do orgazmu wielokrotnego? Na wszystkie pytania odpowiedzi znajdziecie w naszym materiale!

Czym się różni orgazm łechtaczkowy od pochwowego?

Oba rodzaje orgazmów są tak samo wartościowe dla kobiety. Różne są tylko drogi ich wywołania. W pierwszym wypadku odbywa się to poprzez stymulację łechtaczki, a w drugim – pochwy. Warto wiedzieć, że u większości kobiet warunkiem koniecznym do szczytowania jest pobudzanie łechtaczki. Co więcej, wywołany w ten sposób orgazm bywa przez panie określany subiektywnie jako krótszy, ale za to intensywniejszy niż pochwowy. Ten drugi jest zazwyczaj odczuwany jako trwający dłużej, jednak też bardziej łagodny.

Czy w czasie okresu można uprawiać seks?

Czy każda z nas może przeżyć orgazm wielokrotny, tzn. szczytować kilka razy w ciągu jednego stosunku?

Nie jest to wykluczone. Czynnikiem sprzyjającym wielokrotnemu szczytowaniu jest na pewno wysokie libido. Szkodliwy może być natomiast nadmiar oczekiwań w tej materii. Im bardziej bowiem zależy nam na kilku orgazmach, tym trudniej jest je przeżyć. Seksuolodzy zachęcają zatem do spontaniczności w seksie i nie nastawiania się na wielokrotną rozkosz.

Dlaczego miewamy problem z osiąganiem orgazmów?

Przyczyn braku orgazmu może być wiele – np. niewłaściwa stymulacja przez partnera, stres, przemęczenie, wpływ zażywanych leków czy  słaba więź z partnerem. Także wtedy, gdy kobieta boi się wykorzystania, nadmiernie kontroluje swoje reakcje, nie ma zaufania do partnera – mogą występować trudności z osiąganiem orgazmów. W każdym przypadku warto skonsultować się z lekarzem seksuologiem, który może pomóc usunąć wszelkie blokady.

Czy udawanie rozkoszy to dobra strategia?

Absolutnie nie. Nawet gdy symulowanie rozkoszy wynika z miłości i empatii (kobieta nie chce, by partner poczuł się kiepskim kochankiem), to jest to jednak rodzaj oszustwa, które – jak każde inne  – może źle wpłynąć na relację między kochankami. Co więcej, udając orgazm, utrzymujemy mężczyznę w błędnym przekonaniu, że nas zaspokaja. To zaś zamyka nam drogę do poszukiwania innych sposobów doprowadzania nas do rozkoszy.

Chcesz mieć wspaniały seks? Odkryj wasze punkty erogenne i naucz się je stymulować

Co może nam ułatwiać osiągnąć orgazm?

Choćby pozycja "na jeźdźca", w której  członek dłużej stymuluje przednią ściankę pochwy. Możemy wtedy odchylić się do tyłu, dzięki czemu stymulacja będzie silniejsza. Z kolei pary lubiące eksperymentować,  mogą też posłużyć się wibratorem służącym do drażnienia łechtaczki.

Polecamy!

Czy poziom libido można zmierzyć? Zabójcy twojego libido

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/6 miesięcy temu
Analny najlepszy. I naturalna antykoncepcja.
/6 miesięcy temu
Wystarczy zastosować IQman i nie ma siły, by partnerka musiała udawać orgazm. Moja ma teraz za każdym razem i to w realu a nie w fantazji
/8 miesięcy temu
Może po prostu warto wspomóc libido i odczuwanie przyjemności Dla kobiet rozwiązaniem jest Femin Plus, więcej o nim: zbijamywage.pl/kobieta/femin-plus-czy-to-najlepszy-preparat-na-kobiece-libido