osobowość borderline a związki fot. Adobe Stock

Raz kocha, raz nienawidzi. O życiu w związku z osobą z borderline

Czy taka relacja jest w ogóle możliwa? Tak, jednak szansę na stabilny związek zwiększy odpowiednia i długotrwała terapia.
Marta Słupska / 26.07.2019 14:47
osobowość borderline a związki fot. Adobe Stock

Takie związki zaczynają się jak bajka, ale często ze złym zakończeniem. Zacznijmy od jednej z takich historii…

Z miłości w nienawiść

Asia poznała Tomka na imprezie w jednym z nadmorskich kurortów. Był przystojny, dobrze zbudowany, zabawny. Początkowo uznała, że to tylko krótki flirt, wakacyjna znajomość. Do końca pobytu spotykali się jednak codziennie: chodzili razem na plażę, jedli obiad, odwiedzali się w wynajętych na czas urlopu pokojach, spędzali czas z jej i jego znajomymi.

Sielanka trwała ponad tydzień: Tomek był oczarowany Asią, mówił, że jest jego ideałem, że nigdy nie spotkał tak perfekcyjnej kobiety. Adorował ją na każdym kroku, czuła, że jest centrum jego wszechświata. Rozmawiali godzinami. Kochali się. Nie potrafili się od siebie oderwać. Wiedzieli, że chcą być razem.

Gdy wrócili do Warszawy, każde z nich wróciło też do pracy. Ich związek wszedł na kolejny etap: codzienności. Niby wszystko było w porządku – spotykali się po pracy, odwiedzali w domach, wychodzili razem na imprezy – jednak z czasem coś zaczęło się psuć. Tomek coraz częściej robił Asi wyrzuty: że nie odpisała od razu na smsa, nie zawsze odbiera telefon, coś nie tak powiedziała…

Asia była zdezorientowana zachowaniem partnera: czuły, chociaż ekspresyjny dotąd Tomek, stał się nagle napastliwy i gwałtowny. Gdy się kłócił, nie przebierał w słowach. Robił awantury z powodu drobiazgów. Asi bardzo jednak na nim zależało, a że nie lubiła konfrontacji, zawsze starała się go opanować i uspokoić.

Wtedy na jakiś czas ich relacja wracała do normy. Tomek często miał jednak huśtawki emocji: oskarżał wtedy Asię o zdrady, o to, że go ignorowała na imprezie. Upijał się i bawił gdzieś z kolegami. W przypływie emocji groził nawet, że się zabije.

Po wielu próbach ratowania związku Asia postawiła warunek: Tomek musi iść do psychologa. Wiedziała, że jego skraje emocje nie są normalnym zachowaniem, potrzebuje pomocy. Dopiero specjalistka powiedziała im, skąd bierze się „dziwne” postępowanie Tomka: to borderline, czyli jedno z rodzajów zaburzeń osobowości, inaczej osobowość z pogranicza.

Związek z osobą mającą borderline – ciągła walka?

Na początku wydaje się, że spotkała nas miłość jak z bajki: partner angażuje się w związek, wydaje się nas adorować, wręcz idealizować. Jest w nas wpatrzony jak w obrazek, jesteśmy w centrum jego zainteresowania. Do czasu.

Wystarczy drobiazg, taki jak nieodebranie telefonu, by z gorącego uczucia przeszedł w drugą skrajność: zaczynają się wyrzuty, kłótnie, niechęć… To wszystko z lęku przed porzuceniem i potrzebą posiadania kogoś na wyłączność: osoba z borderline widzi wszystko w biało-czarnych odcieniach.

Zaburzenie to diagnozowane jest u osób dorosłych, równie często u kobiet, jak i u mężczyzn. Związek z osoba z borderline jest trudny dla niej samej, jak i jej partnera. Z tym, że trudności te mają inne podłoże
– podkreśla Dorota Wojciechowska – psycholog, psychoterapeuta, psychodietetyk z Fundacji Pomocy Psychologicznej i Edukacji Społecznej RAZEM.

W takim związku miłość bardzo szybko może przerodzić się w nienawiść: osoba z borderline wchodzi w relację burzliwie i intensywnie, co dla jej partnera może być na początku pozytywne. W końcu słyszy, jaki jest wspaniały, ważny, niezastąpiony. Związek kipi od namiętności.

W pewnym momencie jednak następuje pierwszy, bolesny zwrot: zmiana zachowania, która dla partnera bez zaburzeń osobowości wydaje się dziwne i trudne do zaakceptowania. Tym bardziej, że jego osądy stają się niezwykle kategoryczne, jakby całe dotychczasowe uczucie nagle uleciało.

Reakcje osoby z borderline są nieadekwatne, myśli ona w kategoriach czarne-białe. Nie potrafi akceptować i integrować różnych zachowań partnera jednocześnie. Działa impulsywnie, gwałtownie. Odmawia mu prawa do odrębności, zlewa się z nim, a jednocześnie odczuwa lęk przed zależnością. Nie potrafi stawiać i szanować granic. Ma kłopot z określeniem, czego tak naprawdę chce, jakie ma cele, a to potęguje chaos i poczucie pustki
– dodaje Dorota Wojciechowska.

Jaki jest partner z borderline?

Na pewno jego zachowanie widziane z boku można określić jako zmienne: z jednej strony chce silnej relacji na wyłączność i obawia się porzucenia, z drugiej – boi się utraty niezależności. Bywa idealnym partnerem, a chwilę później nieoczekiwanie wpada w gniew, obraża i poniża.

Osoba z borderline nie potrafi nawiązać głębokiej, bliskiej, intymnej relacji opartej na zaufaniu i tolerancji. Jest wrażliwa na najmniejszy sygnał, który interpretuje jako możliwość odrzucenia. Np. odpisanie z opóźnieniem na smsa, odmowa dotycząca spotkania wywołują gniew, którego nie może opanować, groźby, zazdrość. Należy pamiętać, że osoba z borderline bardzo cierpi, nie panuje nad swoimi reakcjami, jej zachowania nie są intencjonalne
– mówi Dorota Wojciechowska.

To, co jest uderzające w osobach z borderline, to podejmowanie prób radzenia sobie ze skrajnymi emocjami i problemami poprzez szkodliwe zachowania: okaleczenia, próby samobójcze, nadużywanie substancji psychoaktywnych, kompulsywne objadanie czy podejmowanie ryzykownych i gwałtownych kontaktów seksualnych.

Szacuje się, że nawet 10% osób z borderline umiera śmiercią samobójczą.

Czy związek z osobą z borderline jest możliwy?

Wiele zależy od partnerów i tego, czy strona, która ma zaburzenia osobowości, podejmie leczenie. W inny przypadku związek będzie burzliwy i niestabilny.

Taki brak stabilności utrudnia, a czasem uniemożliwia codzienne funkcjonowanie partnerowi, który chciałby dbać o swoje potrzeby, swój rozwój i wspólnie budować stabilny, satysfakcjonujący związek
– mówi Dorota Wojciechowska.

Z terapii można skorzystać w ramach NFZ lub prywatnie. Specjaliści podkreślają, że pod dwóch latach terapii ponad połowa osób z borderline przestaje spełniać kryteria zaburzenia. Warto więc podjąć ten krok.

Osoby, które mają zdiagnozowane zaburzenie osobowości typu borderline i korzystają z długotrwałej terapii, zwiększają szanse na stabilniejszy związek, lepiej radzą sobie z wyrażaniem swoich emocji, rozpoznawaniem swoich stanów, podnoszą kompetencje społeczne, a to sprzyja budowaniu i utrzymywaniu relacji
– dodaje Dorota Wojciechowska.

Zobacz też:
Kocham go, chociaż bije i poniża... Jak rozpoznać syndrom sztokholmski?
Jak skorzystać z Niebieskiej Linii? 

Dorota Wojciechowska
Dorota Wojciechowska
psycholog, psychoterapeuta systemowy, psychodietetyk

Absolwentka Uniwersytetu Humanistyczno-społecznego SWPS o specjalizacji psychologii klinicznej. Posiada wieloletnią praktykę psychologiczną z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi. Zajmuje się psychologią zdrowia, psychologią jedzenia, związkiem pomiędzy żywieniem a psychiką, zaburzeniami odżywiania. Pracuje w Fundacji Pomocy Psychologicznej i Edukacji Społecznej RAZEM.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/28.07.2019 08:20
Już za chwilę panie SOCJOLOŻKI będą udowadniać, że ... to przecież bóle miesiączkowe to mają GŁÓWNIE mężczyźni. I to przez to bywają wtedy, ci mężczyźni, WTEDY tacy zmienni, NIE logiczni i NIE przewidywalni. Dlatego to właśnie, to mężczyźni są znani ze swej zmienności. Oczywiście znajdzie się cała banda kobiet. Która będzie krzyczeć SAMIEC TO WRÓG. Ale wtedy nie będzie to mowa nienawiści tylko SŁUSZNA WALKA o prawa kobiet. 😁 Dziennikarstwo schodzi na psy.