Klasterowy ból głowy

Natrętne myśli - gryzący problem

Ruminacje, czyli przeżuwanie natrętnie powracających myśli, to jeden z objawów depresji. Dzięki badaniom mózgu naukowcy odkryli, że za funkcjonowanie ruminacji dla nas szkodliwych i ruminacji działających na naszą korzyść odpowiadają dwie, a nie jak dotychczas podejrzewano – jedna sieć neuronów.
/ 13.02.2017 12:29
Klasterowy ból głowy

Powrót niechcianej melodii

Gdy mowa o objawach depresji, niejednokrotnie pojawia się kwestia uporczywie towarzyszących osobie chorej myśli, które powracają niezależnie od  jej woli. Myśli te najczęściej mają zabarwienie negatywne, dotyczą problemów, zmartwień i same stają się źródłem zmartwienia. Są niczym niechciana melodia, którą gdzieś zasłyszeliśmy i za nic nie chce się od nas odczepić – towarzyszy nam przez cały dzień, przy każdej czynności, czasami rozpraszając, drażniąc, sprawiając, że mimowolnie na długie chwile wręcz toniemy w melodii, głusi na pozostałe bodźce.

Zobacz też: Objawy depresji

Myśli przeżuwane

Ruminacje to myśli, które wpływają na człowieka podobnie jak te melodie: są „przeżuwane”, bo ruminacja to właśnie nieustające „przeżuwanie” myśli, dokuczliwe i gryzące, jak problemy, których dotyczą. Ruminacji doświadczamy także, ilekroć mamy do przemyślenia bardzo ważną kwestię albo ważny problem do rozwiązania; wówczas tak długo wracamy do niego myślami aż znajdziemy jakieś wyjście z sytuacji. Niejednokrotnie wracamy do niego także później, by zweryfikować rozwiązanie i zoptymalizować je. Pozornie oba rodzaje ruminacji to dwie strony tej samej monety – ten sam mechanizm, ten sam układ komórek nerwowych, lecz odpowiadają za niego dwie zupełnie inne sieci neuronów.

Dwa obwody Ruminacji

Ruminacje rozstrajające, nieadaptacyjne, powodujące bierne przyglądanie się problemowi związane są ze swoistym układem domyślnym, nazwanym przez J. Paula Hamiltona w skrócie DMN, podczas gdy ruminacje prowadzące do zajęcia się problemem wiążą się z przewagą aktywności układu odpowiedzialnego za rozwiązywanie problemów, w skrócie TPN. Te dwie sieci nerwowe są niczym dwa obwody w komputerze, które wykorzystują podobne procesy i podają wyniki w podobny sposób, a jednak nie są tym samym ani nie prowadzą do takich samych efektów. Na razie nie jest znany mechanizm odpowiadający za „przełączanie” się mózgu pomiędzy tymi obwodami, ale już sam fakt odkrycia istnienia dwu sieci jest niezwykle ważny.

Zobacz też: Uporczywe zaburzenia nastroju

Natarczywe myśli a depresja

Ponieważ nie mamy do czynienia z jedną siecią, na każdy ze wspomnianych układów można oddziaływać z osobna: można wyobrazić sobie sytuację, gdy udaje się osłabić działanie DMN, a wzmacnia aktywność TPN, co powoduje zanikanie biernego, pogarszającego samopoczucie przeżuwania natrętnych myśli i zastępowanie go przez efektywne rozmyślanie prowadzące do rozwiązania problemu. Osoby cierpiące na depresję, zamiast dniami i nocami martwić się i rozpamiętywać fakt bycia chorym na depresję mogłyby skoncentrować się na rozwiązywaniu problemu, np. poprzez przypominanie sobie sposobów radzenia sobie z depresją, wybór alternatywnych metod towarzyszących terapii podstawowej, czy planowaniu zmiany stylu życia na zdrowszy.

Źródło:

Elsevier (2011, August 22). Good ruminations or bad ruminations in the depressed brain?. ScienceDaily. Retrieved August 26, 2011, from http://www.sciencedaily.com­ /releases/2011/08/110822101042.htm

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (8)
/03.02.2016 18:45
Wiem z doświadczenia co to ruminacje natrętne. U mnie trwa to już długo z krótkimi przerwami. Pogorszenia zwykle są przywoływane przez stres, zwykle negatywny, ale nie zawsze. Łączę je więc z zewnętrznymi sytuacjami, na które zwykle nie mam wpływu. Dla mnie podstawowe pytanie to jakobronić się przed burzącymi nnastrój czynnikami i na ile powinnam poświęcić się eliminowanie ich, a na ile budowaniu własnej niezależności od nich.
/19.11.2015 18:55
Czasem złe samopoczucie oznacza że mamy braki w swojej aurze, płynie z nas negatywna energia, która nie pozwala cieszyć nam się zyciem. U mnie tak było, gdyż po kilku sesjach oczyszczenia energetycznego ze strony moc-energii.pl wstałam na nogi i wszystkie myśli depresyjne odeszły. Potrafię w końcu być asertywna i podejmować odważne decyzje.
/14.09.2014 20:54
Wszyscy mamy receptę na rozwiązanie problemów innych, nigdy natomiast swoich. Z jednej strony dobrze, z drugiej nie. Ile alf i omeg tylu wariatów. Człowiek popada w pozorne, złudne samouwielbienie. Jeżeli to samouwielbienie poparte jest studiami, doświadczeniem a zarazem splecione z poczuciem powołania to OK! Ale jeżeli za rozwiązywanie rozterek psychicznych innych bierze się przeciętna " pokrzywdzona " polaczyna bez bagażu wiedzy, której się zdaje, że wie ?!!!!
POKAŻ KOMENTARZE (5)