POLECAMY

Ta choroba dotyka nawet 15% młodych matek i bywa śmiertelna…

Depresja poporodowa to ciężka choroba, która wymaga leczenia. Jak rozpoznać jej objawy?
Marta Słupska / 2 tygodnie temu
Ta choroba dotyka nawet 15% młodych matek i bywa śmiertelna… fot. Adobe Stock

Szacuje się, że nawet co ósma kobieta w ciąży w Polsce cierpi na depresję okołoporodową. Depresja poporodowa dotyka zaś około 10-15% matek. Problem jest tak powszechny, że Ministerstwo Zdrowa planuje wdrożyć specjalnie testy dla ciężarnych, dzięki którym będzie można szybciej rozpoznać objawy tej ciężkiej choroby i zaproponować leczenie.

Depresja poporodowa to jednak wciąż temat tabu, w wielu rodzinach traktowany jako widzimisię młodej kobiety. Prawda jest jednak taka, że może ona nawet prowadzić do śmierci – zarówno matki, jak i dziecka. Jak to możliwe? Jak rozpoznać niepokojące objawy i czy depresję poporodową można po prostu… przeczekać? Zapytałyśmy o to Wiolettę Karłowicz-Dul – psycholog, psychoterapeutkę, seksuolog z Fundacji Pomocy Psychologicznej i Edukacji Społecznej RAZEM (www.razem-fundacja.org).

Czym jest depresja poporodowa?

Wioletta Karłowicz-Dul: Narodziny dziecka to wyjątkowy moment w życiu każdej matki. Nowe istnienie sprawia, że wszystko dookoła się zmienia. Po długim okresie ciąży oraz pełnym cierpienia i bólu porodzie pojawia się mały człowiek, który przynosi ze sobą ogrom miłości i euforycznej radości. Pierwsze spotkanie z własnym dzieckiem jest doświadczeniem nadzwyczajnym i zapewne każda kobieta marzy o tym, by uczucie to zostało już z nią na zawsze. Niestety około jedna na dziesięć z nich nie będzie mogła czerpać z macierzyństwa tego co najpiękniejsze, gdyż zostanie dotknięta depresją poporodową.

Poród i początek połogu to okres silnych zmian hormonalnych, które następują w ciele kobiety. Po około 5 dobach od porodu u większości matek pojawia się związany z tym specyficzny stan emocjonalny, który określa się mianem „baby blues”. Polega on na łatwym popadaniu w skrajności od przygnębienia i rozdrażnienia po radosne uniesienia. Trwa od kilku do kilkunastu dni, po czym samoistnie mija.

Niekiedy jednak stabilizacja samopoczucia nie następuje, a dodatkowo zaczynają dominować przykre uczucia takie jak smutek, lęk czy bezsilność.  Młoda matka traci kontakt z dzieckiem i jest przekonana, że nie poradzi sobie w nowej roli. Taki właśnie przedłużający się i nasilający okres obniżonego nastroju, który występuje w czasie po narodzinach dziecka, nazywamy depresją poporodową

Jakie są jej objawy i jak długo się utrzymują? Czy pojawiają się tuż po porodzie?

Objawów depresji poporodowej może być bardzo wiele. Najbardziej charakterystyczne są: niskie samopoczucie, apatia, płaczliwość, poczucie rezygnacji czy zobojętnienia. Kobieta w sposób nadmiarowy i często nieadekwatny do sytuacji doświadcza przykrych stanów emocjonalnych takich jak przygnębienie, niepokój czy poczucie winy. Z drugiej strony nie potrafi zauważać i przeżywać pozytywnych emocji, czuje się bezwartościowa, krytycznie ocenia siebie w roli matki i obarcza odpowiedzialnością za stan w którym się znalazła. Dodatkowo zamartwia się o życie i zdrowie dziecka, a także przewiduje trudności i niepowodzenia w opiece nad nim.

Niekiedy pojawiają się nawet obsesyjne myśli o możliwości skrzywdzenia niemowlaka, a nierzadko występują też zamiary lub próby samobójcze. Tego typu symptomy mogą stanowić dla otoczenia wyraźny sygnał, choć nie są one jedynymi. Trudniej zauważyć jest problemy związane ze snem i wypoczynkiem, niechęć do jedzenia, chroniczne zmęczenie, rezygnację z dotychczasowych zainteresowań czy utratę potrzeb seksualnych.

Większość kobiet doświadcza podobnych trudności po urodzeniu dziecka i związane są one ze specyfiką opieki nad dzieckiem i koniecznością dostosowania życia rodziców do jego potrzeb. Jeśli jednak adaptacja do nowej sytuacji wydłuża się w czasie, a do tego pojawiają się inne niepokojące sygnały, mogą one oznaczać depresję poporodową.

Opisane wyżej symptomy dość często występują w pierwszym miesiącu po urodzeniu dziecka, jednak nie jest to regułą. Czasem pojawiają się po okresie kilku miesięcy względnie dobrego samopoczucia. Szacuje się, że depresja poporodowa może wystąpić w ciągu pierwszego roku po narodzinach dziecka. Związane jest to ze zmianami, jakie zachodzą w życiu młodej matki w tym okresie: zmiany w obrębie ciała i funkcjonowania psychosomatycznego, nauka pielęgnacji niemowlęcia, kryzysy w relacji z partnerem czy powrót do aktywności zawodowej.

Czas trwania uzależniony jest od wielu czynników choćby takich jak korzystanie ze wsparcia najbliższych osób czy uzyskanie profesjonalnej pomocy. Lekkie postacie depresji poporodowej mogą mijać w ciągu kilku miesięcy, natomiast ciężkie lub nieleczone mogą przeobrazić się w głębokie zaburzenie i trwać nawet latami. Warto pamiętać, że  każdy rodzaj depresji jest chorobą śmiertelną z uwagi na występujące często zamiary autodestrukcyjne. Z tego względu nie można bagatelizować żadnych objawów ani rezygnować z odpowiedniej terapii.

Depresja poporodowa a karmienie piersią

Czy chorobę można „przeczekać" albo zawczasu się przed nią uchronić?

Zapowiedź depresji poporodowej można zaobserwować już w trakcie ciąży, a nawet wcześniej. Jeśli kobieta zauważała u siebie dotychczas tendencje do zamartwiania, reagowania przygnębieniem i apatią, można spodziewać się, że doświadczenie tak stresujących momentów jak ciąża, poród czy opieka nad noworodkiem mogą (ale nie muszą) spowodować nasilenie tych przykrych stanów. Dodatkowo zmiany hormonalne i konieczność przystosowania się do nowej sytuacji nie ułatwiają zadania.

Ważne jest, by każdy, nawet niepozorny sygnał, był przedmiotem uwagi zarówno kobiety, jak i osób najbliższych. Jeśli w trakcie ciąży zaczną pojawiać się niepokojące myśli i wyobrażenia, będą dominować przykre uczucia, warto już wtedy monitorować swój stan i w razie potrzeby szukać odpowiedniego wsparcia. Szybka interwencja może nie dopuścić do rozwinięcia się choroby, gdyż wyposaży kobietę w narzędzia, które pomogą jej poradzić sobie z nową rzeczywistością.

Kiedy konieczne jest jej leczenie i na czym ono polega?

Nie łatwo jest wyznaczyć jednoznaczną granicę, kiedy stan przygnębienia po urodzeniu dziecka jest na tyle poważny, że wymaga leczenia. Możliwość poradzenia sobie z trudnymi emocjami jest uzależniony od wielu różnych czynników począwszy od cech osobowościowych danej osoby, jej wewnętrznych zasobów, jak również możliwości wsparcia przez rodzinę. Kiedy pojawiają się niepokojące sygnały, zawsze warto skonsultować się z psychologiem lub psychiatrą, a jeśli nie ma takiej możliwości, powiedzieć o swoich obawach lekarzowi rodzinnemu czy położnej środowiskowej.

Najbezpieczniejszą metodą leczenia depresji jest psychoterapia i to taką formę pomocy proponuje się młodej matce w pierwszej kolejności. Jej celem jest osłabienie destrukcyjnych tendencji, zmiana nieprawidłowych przekonań i praca w kierunku lepszego radzenia sobie z trudnościami. Umożliwia ona lepsze zrozumienie siebie i swoich problemów, dlatego też jest bardzo skuteczną techniką, która daje trwałe efekty.

Niestety psychoterapia jest procesem, który trwa dłuższy czas, dlatego w przypadku wystąpienia ciężkiej postaci depresji lekarz może proponować elektrowstrząsy lub farmakoterapię. Decydując się na leki, kobieta stoi przed decyzją dotyczącą rezygnacji z naturalnego karmienia, jednak niewątpliwą zaletą jest odzyskanie głębokiej więzi z niemowlęciem oraz powrót do dobrego samopoczucia.

Co robić, gdy podejrzewamy depresję poporodową u bliskiej osoby? Jak ją wspierać, jak z nią rozmawiać?

Wsparcie ze strony bliskich osób jest nieocenioną formą pomocy dla osoby z depresją poporodową. Mogą oni pomagać jej na wielu różnych płaszczyznach, począwszy od zaangażowania w opiekę nad dzieckiem. Kiedy młoda matka zostanie odciążona od swoich obowiązków, może mieć po prostu więcej czasu dla siebie i możliwość zaspokojenia choćby podstawowych potrzeb takich jak sen, wypoczynek czy odżywianie. Kiedy dzieckiem zaopiekuje się odpowiedzialna osoba, mama może zająć się sobą bez wyrzutów sumienia, że zaniedbuje niemowlę.

Inną formą pomocy jest oczywiście uważne słuchanie młodej matki, okazywanie wsparcia i przede wszystkim akceptacji. W tym celu warto powstrzymywać się od udzielania dobrych rad, moralizowania czy oceniania jej zachowań. W zamian za to warto zauważać jej emocje i mówić o swoich obserwacjach. Poczucie, że ktoś mnie rozumie i nie potępia, samo w sobie przynosi ulgę.

Trzeba jednak być świadomym, że okazywanie wsparcia i opieka nad dzieckiem, choć są bardzo pożyteczne, mogą okazać się niewystarczające i nigdy nie zastąpią profesjonalnej pomocy. Widząc nasilające się symptomy depresji poporodowej, warto otwarcie rozmawiać i proponować spotkanie z psychoterapeutą lub psychiatrą. To oni fachowo ocenią głębokość problemu i zaproponują najlepszą i najbezpieczniejszą formę leczenia.

Dowiedz się więcej:
o depresji poporodowej
o teście na depresję poporodową

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)