POLECAMY

Asertywność

Nie potrafię nikomu odmówić, nawet jeżeli wiem, że inni mnie wykorzystują i że ja nie chcę zrobić tego, o co mnie proszą. Tak więc zajmuję się dziećmi koleżanek, kiedy chcą iść do kina, załatwiam różne sprawy znajomym, którymi mnie obarczają, a które są dla mnie bardzo kłopotliwe. Nikt nie liczy się z moim czasem, a ja nie potrafię powiedzieć - NIE!
Nie potrafię nikomu odmówić, nawet jeżeli wiem, że inni mnie wykorzystują i że ja nie chcę zrobić tego, o co mnie proszą. Tak więc zajmuję się dziećmi koleżanek, kiedy chcą iść do kina, załatwiam różne sprawy znajomym, którymi mnie obarczają, a które są dla mnie bardzo kłopotliwe. Nikt nie liczy się z moim czasem, a ja nie potrafię powiedzieć - NIE!

Czuję się z tym wszystkim okropnie, mam wrażenie, że jestem gorsza od innych i dlatego ja sama o nic nikogo nie proszę, nawet jeżeli mam poczucie, że to mi się należy. Boję się odmowy, a równocześnie boję się, że jeżeli ja odmówię, to inni się na mnie obrażą i zostanę zupełnie sama. Nie wiem, co powinnam zrobić, aby to zmienić i czy w ogóle można coś zmienić?

Zosia

Z tego co piszesz wynika, że brak ci tzw. "asertywności". Asertywność oznacza przede wszystkim szacunek dla siebie i innych. Jest zaprzeczeniem biernego podporządkowania się wszystkim wokół, powodującego, że człowiek niesłusznie zaniedbuje ochronę własnych interesów, potrzeb i Asertywnośćprzysługujących mu praw. Z drugiej strony jest jednak zaprzeczeniem agresywności, która sprawia, że człowiek agresywny w nieuzasadniony sposób narusza prawa, terytorium lub dobre samopoczucie innych ludzi, a także domaga się tego, co mu się nie należy.

Asertywność jest aktualnie pojęciem dość modnym w psychologii, coraz bardziej rozpowszechnia się także technika psychoterapeutyczna - trening asertywności.

Oprócz szacunku dla samego siebie, asertywność łączy się także z przyjmowaniem odpowiedzialności za swoje życie, za siebie i za swoje samopoczucie. Człowiek ma mniejszą skłonność do obwiniania innych ludzi i "złego losu" za swoje niepowodzenia czy też poczucie niezadowolenia z życia. Wie, że wiele zależy od niego.

Warunkiem niezbędnym do bycia asertywnym jest wysoki stopień samoakceptacji, sympatii a nawet miłości do samego siebie. Konieczny jest także wysoki poziom zaufania do samego siebie oraz zdrowej pewności siebie.

Po pierwsze więc - kochaj i szanuj samą siebie! Sympatia do siebie zwiększa także szacunek do własnej osoby i podnosi poczucie własnej wartości. Jeżeli darzysz siebie miłością i akceptujesz siebie taką jaką jesteś - potrafisz lepiej podejmować takie działania i podejmować takie wybory, które uczynią twoje życie lepszym, takim jakiego pragniesz. Wtedy nie pozwolisz także, aby inni poniżali cię, lekceważyli czy wykorzystywali. Asertywność to umiejętność wyrażania siebie w sposób właściwy, przyjazny własnej osobie.

Wysokiej asertywności towarzyszy jednocześnie wyższy poziom samoświadomości a także twórczej pracy nad samym sobą, własnym rozwojem. Asertywność bowiem pomaga wykonać to, co jest dla nas ważne i co musimy zrobić, nawet jeżeli chwilowo nie mamy na to ochoty. Łączy się ona z cechą, zdrowej własnej woli.

Mów więc - NIE! - zawsze wtedy, gdy uważasz, że tak właśnie powinnaś powedzieć. Czyniąc to, patrz w oczy swojemu rozmówcy i bądź stanowcza. Będziesz wówczas w zgodzie z własną psychiką, a więc i zdrowiem.

Jeżeli sama nie jesteś w stanie zmienić swego myślenia, zafunduj sobie trening asertywności u psychologa. Dzięki treningowi asertywności nauczysz się skutecznej walki o prawa ci przysługujące, a równocześnie nauczysz się kochać i szanować samą siebie, a twoja samoocena i jakość twojego życia znacznie się poprawią. Natomiast słuszna odmowa przestanie być stresem nie do pokonania.

mwmedia

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/10 lat temu
Ja sie nauczylam asertywnosci w momencie jak urodzilam blizniaki ;] Jak takie dwa potworki zaczynaja wrzeszczec w sklepie, ze cos chca, to jest dopiero pieklo. Ale trzeba byc stanowczym i juz. Dobrze, ze z mezem potrafilam sie zawsze dogadac, nawet w takich blahych sprawach jak wybor kanapy czy zaslon. Przynajmniej z duzym dzieckiem problemow nie ma ;)