Medycyna ajurwedyjska - płukanie ust olejem

Według dr. F. Karacha, praktyka medycyny ajurwedyjskiej ssanie i przepłukiwanie ust olejem roślinnym wspiera proces samouzdrawiania ciała. „Wyciąga” toksyny i zarazki, dzięki czemu natura jest w stanie sama przywrócić organizm do zdrowia.
/ 31.10.2013 11:11


Olej

Płukanie ust olejem wywodzi się z medycyny ajurwedyjskiej Indii. Wspominają o nim starożytne ajurwedyjskie teksty medyczne (Charaka Samhita i Sushrutha Arthashastra) sprzed ponad 2000 lat. Dawno temu lekarze ajurwedyjscy odkryli, że płukanie ust olejem roślinnym nie tylko oczyszcza jamę ustną, ale służy również zdrowiu całego ciała. Mówi się, że praktyka ta pomaga wyleczyć około trzydziestu chorób ogólnoustrojowych – od względnie niewielkich problemów zdrowotnych, jak nieświeży oddech i bóle głowy, po poważne schorzenia, jak astma i cukrzyca.

Zobacz także: Jak działa ajurweda?

Płukanie ust olejem a leczenie chorób

Praktyka ta jest tak prosta, że często pomijano ją i nie zwracano na nią należytej uwagi. Na światło dzienne wydobył ją dr F. Karach, lekarz praktykujący również medycynę ajurwedyjską. Dr Karach udoskonalił typową praktykę ajurwedyjską i nazwał ją „płukaniem ust olejem” (ang. oil pulling). Swoje odkrycia zaprezentował na konferencji, która odbyła się na Ukrainie (będącej wówczas częścią ZSRR) z udziałem grupy onkologów (specjalistów w dziedzinie nowotworów) oraz bakteriologów.

W swojej przemowie opisał tę metodę oraz jej niezwykły wpływ na leczenie licznych chorób. Twierdził, iż za pomocą tej prostej techniki można całkowicie wyleczyć większość schorzeń, bez konieczności wykonywania operacji lub zażywania leków, które zwykle wywołują szkodliwe efekty uboczne. Ssanie i przepłukiwanie ust olejem roślinnym wspiera proces samouzdrawiania ciała. „Wyciąga” toksyny i zarazki, dzięki czemu natura jest w stanie sama przywrócić organizm do zdrowia. Karach ogłosił, iż technika ta leczy migreny, zapalenie oskrzeli, ból zębów, zakrzepicę, egzemę, wrzody, raka, choroby jelit, serca i nerek, zapalenie mózgu, paraliż, bezsenność, schorzenia kobiece, przewlekłe choroby krwi oraz choroby nerwów, żołądka, płuc i wątroby.

Wyznał również, że terapia ta wyleczyła go z przewlekłej choroby krwi, na którą cierpiał przez piętnaście lat. W ciągu zaledwie trzech dni pokonał również artretyzm, który czasami nasilał się tak, że czynił z niego niemalże kalekę. Dr Karach powiedział, że moglibyśmy żyć dwa razy dłużej, a regularne oczyszczanie organizmu za pomocą ssania oleju może przedłużyć czas życia do 140 lub 150 lat.

Zobacz także: Ssanie oleju - cudowny sposób na zdrowie?

Prezentując swoją metodę, dr Karach zalecał stosowanie rafinowanego oleju słonecznikowego, używanego powszechnie w Indiach do gotowania, zaznaczając, iż inne oleje również nadają się do tego. Ogłosił, że ssanie oleju wyciąga toksyny z krwiobiegu, poprzez błony śluzowe jamy ustnej. Po 15-20 minutach olej należy wypluć, a usta przepłukać wodą. Regularne usuwanie toksyn zmniejsza obciążenie układu odpornościowego i umożliwia organizmowi powrót do zdrowia – wyleczenia chorób ciężkich i przewlekłych.

Swoją przemowę dr Karach kierował do grupy lekarzy przeszkolonych w medycynie zachodniej, którzy przesiąkli takimi metodami leczenia jak stosowanie leków, operacji oraz promieniowania. Technika ta musiała wydawać im się niedorzeczna. Z pewnością zastanawiali się, czy mają do czynienia ze zdrowym psychicznie lekarzem, skoro uważa on, że tak prosta metoda przynosi aż tak znaczące rezultaty. Gdyby nie artykuł na temat wspomnianej przemowy, opublikowany w czasopiśmie medycznym w 1992 roku w Kalkucie (Indie), prawdopodobnie nie poznalibyśmy aktualnej wersji tej praktyki.

Idea ssania oleju - rzeczywiście słuszna?

Tummala Koteswara Rao, emerytowany wojskowy z Bangalore, w Indiach, w trakcie studiów homeopatii otrzymał broszurę na temat ssania oleju, powołującą się na ten artykuł. W styczniu 1993 roku, Rao wraz z żoną zaczął praktykować płukanie ust olejem. „W wieku sześćdziesięciu trzech lat wyleczyłem się z porannego/wieczornego kataru alergicznego, który dokuczał mi przez czterdzieści lat, a także z astmy, bezsenności, palpitacji oraz reakcji alergicznych na pokarmy i zapachy. Minęły także moje problemy z trawieniem, z którymi zmagałem się przez wiele lat. Moja pięćdziesięciosześcioletnia żona pozbyła się migren, które nękały ją od trzydziestu lat oraz żylaków, wrzodów, artretyzmu i nadciśnienia, z którymi zmagała się od czterdziestu lat, jak również wielu mniejszych dolegliwości. Cierpieliśmy na wymienione choroby bez nadziei na wyleczenie, uzyskując jedynie chwilową ulgę za pomocą różnych terapii medycznych. Ssanie oleju po ponad roku stosowania wyleczyło nas z tych chorób bez pomocy żadnych leków” – relacjonuje Rao.

Będąc pod wielkim wrażeniem skuteczności tej prostej techniki, Rao poczuł się zobowiązany do przekazania innym swojej historii oraz promowania tej techniki jako sposobu na odzyskanie zdrowia. „Miałem obsesję na punkcie upowszechniania idei ssania oleju wszystkim, którzy cierpią na jakiekolwiek choroby” – przyznaje Rao. Zajął się więc dystrybucją broszury na ten temat. Jeden z egzemplarzy trafił do wydawców dziennika Andhra Jyothy. Niektórzy dziennikarze osobiście wypróbowali tę terapię, przekonując się o jej skuteczności. W rezultacie gazeta opublikowała artykuł na ten temat. Rao zgodził się pełnić rolę eksperta, odpowiadającego na pytania czytelników. Artykuł spotkał się z tak dobrym przyjęciem, że gazeta publikowała cotygodniowe artykuły na ten temat przez trzy kolejne lata. Wkrótce potem inne gazety również zaczęły publikować informacje na ten temat i powstał społeczny ruch prozdrowotny, promujący ssanie oleju.

W ciągu dwunastu lat Rao napisał wiele artykułów i wygłosił ponad tysiąc wykładów. W tym czasie otrzymał ponad 1 200 relacji, opisujących doświadczenia związane ze ssaniem oleju. Spotkał się również z wieloma ludźmi, którzy osobiście opowiedzieli mu o osiągniętych przez siebie rezultatach. „Wszyscy oni cierpieli na różne choroby, których nie mogli wyleczyć za pomocą konwencjonalnych metod leczniczych, a udało im się tego dokonać dzięki samemu ssaniu oleju” – wyznaje Rao.

Zobacz także: Olej roślinny - vademecum

Obecnie Rao kontynuuje swoją kampanię edukacyjną na temat korzyści płynących ze ssania oleju. Chociaż nie jest lekarzem ani terapeutą wierzy, że skuteczność tej terapii opiera się na zasadach medycyny ajurwedyjskiej i homeopatii, a ssanie oleju równoważy energię ciała, pozwalając na odzyskanie zdrowia.

Czynnik energetyczny rzeczywiście może mieć pewne znaczenie, ale moim zdaniem główną rolę pełni tutaj mechanizm czysto fizyczny. Mikroorganizmy jamy ustnej wywołują infekcje i zaburzają równowagę biochemiczną ciała, a ich usunięcie łagodzi objawy chorobowe i poprawia stan zdrowia organizmu.

Fragment książki Płukanie ust olejem. Wydawnictwo Studio Astropsychologii. Tytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji. Publikacja za zgodą wydawcy.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/10.04.2015 15:59
Niektóre naturalne metody leczenia są zaskakujące i budzą wątpliwości, nie da się jednak ukryć że są skuteczne, stąd sukcesy pana Popko, wiedza przede wszystkim.