Najbardziej narażeni na stres są pracownicy biur

Na stres w pracy najbardziej narażone są osoby pracujące w biurach, a konkretnie w bankowości i finansach. Co więcej, stresująca praca zwiększa ryzyko zawału serca o jedną czwartą. O tym, co przyczynia się do zwiększenia stresu, czytamy w „Rzeczpospolitej” w artykule „Stres biurowy”.
Najbardziej narażeni na stres są pracownicy biur

Badania poświęcone stresowi biurowemu to temat rzeka. W przeszłości sprawdzano, czy na stres wpływa osobowość, pochodzenie czy wykształcenie. Najwięcej analiz przeprowadzono w zakresie wpływu stresu na serce i układ krążenia. Wyniki tych badań są rozbieżne, mimo iż wszystkie wskazują, że stres związany z praca w biurze zwiększa ryzyko zawałów i udarów. Różnice wzrostu ryzyka są jednak bardzo duże i wynoszą od 12,5 do 40%. Jedne badania wykazują, że kobiety są bardziej podatne na stres, a inne nie rozróżniają wpływu stresu ze względu na płeć.

Naukowcy z Uniwersytetu w Wersalu oraz z INSERM postanowili zbadać to zagadnienie w ramach programu IPD-WORK. Zespołem badaczy kierował prof. Marcel Goldberg i dr Archana Singh Manoux. Badaniami objęto 13 grup, czyli 197 437 osób z siedmiu krajów europejskich: Belgii, Danii, Finlandii, Francji, Holandii, Szwajcarii i Wielkiej Brytanii. Grupy te były monitorowane od 1985 do 2006 r. Średni wiek tych osób, zarówno kobiet jak i mężczyzn, wynosi 42 lata. Wypełniali oni ankiety związane z czynnikami wywołującymi stres w miejscu pracy.

Po opracowaniu wszystkich danych uzyskano następujące wyniki: osoby narażone na codzienny stres są o 23% bardziej podatne na zawał serca czy układu krążenia niż osoby, których praca nie należy do nerwowych. Nawet jeżeli spojrzymy na to z perspektywy wieku badanych, ich płci, pozycji społecznej, statusu majątkowego i miejsca zamieszkania, to wynik za bardzo się nie zmieni.

Polska nie brała udziału w tych badaniach, aczkolwiek wyniki badań na sprawdzenie czynników wywołujących stres przeprowadzone w Kołobrzegu na prośbę władz miasta SA porównywalne do tych przeprowadzonych przez francuskich naukowców. W polskich warunkach nie stresuje się zaledwie 9% pracowników, natomiast najwyższy poziom stresu dotyka osoby pracujące w bankowości, finansach, ubezpieczeniach, w służbach mundurowych oraz w wymiarze sprawiedliwości. W tych sektorach i kobiety, i mężczyźni narażeni są na stres w takim samym stopniu, jednak kobiety ulegają mu bardziej.

Stres to największy problem ludzi w wieku 45–54 lata. W pracy stresuje się 94% osób z wyższym wykształceniem. Niski poziom stresu dotyczy branży przemysłowej, tam gdzie trzeba pracować więcej fizycznie niż psychicznie. Zespół naukowców z Uniwersytetu Notre Dame pod przewodnictwem prof. Timothy Judge’a przeprowadził badania, z których wynika, że stres związany z pracą ma podłoże genetyczne.

Naukowcy zbadali 600 bliźniąt jedno- i dwujajowych. Część z nich wychowywała się z rodzeństwem, a inni byli rozdzieleni. Wyniki badań wykazały, że wychowanie w tym samym środowisku w nikłym stopniu wpływa na osobowość. Wspólne geny w przypadku podatności na stres są czterokrotnie bardziej istotne od wspólnego otoczenia.

Źródło: „Rzeczpospolita”, 18.09.2012/jm

Zobacz też: Nocna praca nie popłaca

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/4 lata temu
u mnie w biurze jest ogromny wyścig szczurów , nie mam szans póki co na inną prace..gdyby nie Nervomix Control nie wiem jak bym dał rade
/4 lata temu
Ja myślę, że nie tylko pracownicy biur są mocno zestresowani, ja prowadzę własny biznes, a to dopiero wyzwanie! Myśli się o pracy 24 h. Nie raz musiałam się ratować różnymi preparatami kiedy potrzebowałam być spokojna i opanowana. Niektóre dają szybko dobry efekt i nie powodują uczucia senności (nawet po zażyciu tabletki mam o dziwo więcej siły do działania), nie czuję takiego otumanienia (Nervocalm). Leków się boję, bo mogą uzależniać. Więc ratuję się takimi naturalnymi sposobami.
/4 lata temu
Niestety nie da sie go uniknąc. Czasami konieczna jest radykalna zmiana trybu życia, pracy i nawyków. To trudne ale możliwe. Na ogół realizujemy to dopiero wtedy kiedy już odczuwamy negatywne skutki stresu - zawały, udary i takie tam. Wiem co mówię. Ale mozna etż sobie jakos radzić - dobrym sposobem jest taki suplement jak chociażby Forstres. W tej sytuacji moim zdaniem numer jeden.