POLECAMY

Jak dbać o miejsca intymne zimą?

Przeziębienia i infekcje miejsc intymnych czy zapalenie pęcherza moczowego zdarzają się także (lub szczególnie!) zimą. Jak ograniczyć ryzyko ich pojawiania się? Jak dbać o zdrowie intymne zimą? Co jeść i jak się ubierać, by nie chorować?

fot. Fotolia

Sezon na infekcje

O tym, że lato to okres szczególnie gorący, jeśli chodzi o ryzyko infekcji intymnych, żadnej z nas nie trzeba przypominać. Jednak minusowe temperatury wcale nie oznaczają, że ryzyko zostanie zamrożone!

W okresie zimowym bez względu na to, jaką bieliznę wybierzemy, nieprzepuszczające powietrza rajstopy i ściśle przylegające do ciała spodnie dają bakteriom szerokie pole do popisu. Oczywiście trzeba też unikać przeziębień miejsc intymnych, dlatego należy ubierać się ciepło także – a może przede wszystkim – „od dołu”.

Stringi i koronki powinnyśmy zakładać na wyjątkowe okazje, a na co dzień postawić na bawełniane figi, które przepuszczają powietrze i chronią przed niższymi temperaturami. Ubierajmy się stosownie do panujących warunków – zima to czas na dłuższe podkoszulki i kurtki, które zakryją pośladki i nerki. Warto jednak zadbać o to, by dżinsy nie były zbyt obcisłe i aby – w miarę możliwości – po powrocie do domu zamieniać je na wygodne, luźne spodnie lub spódnice.

Gdy dieta ma ferie

Zima to czas, kiedy częściej niż w okresie letnim zdarza nam się nieco pofolgować w kwestii diety. Szerokie swetry, ciepłe płaszczyki – ukrycie dodatkowej fałdki na brzuchu, którą przecież do lata spokojnie zdążymy zrzucić, wcale nie wymaga nadmiernych starań. W zimie chętniej więc sięgamy po słodkie batoniki, czekoladki i desery.

Tymczasem cukry proste to naczelny wróg zdrowia intymnego. Śluz, konieczny element „wyposażenia” pochwy, powstaje w dużej części z tego, co przedostaje się do niej z naczyń krwionośnych, a więc m.in. przepływających przez nie produktów przemiany materii. Jeśli w „mieszance” tej znajdzie się zbyt dużo cukrów, staną się one zaproszeniem dla drożdży, które bytują w okolicach intymnych kobiety.

Wprawdzie ich obecność jest zjawiskiem naturalnym, ale kiedy ich ilość wzrasta, zaczynają nas męczyć typowe dla infekcji intymnych dolegliwości: pieczenie, swędzenie, upławy

W zimie też, częściej niż w okresie letnim, zapominamy o konieczności regularnego nawilżania organizmu – odczuwamy mniejsze pragnienie, w efekcie czego znacznie mniej pijemy. A przecież picie dużej ilości wody jest ważne także dla zdrowia intymnego. Pochwę pokrywa śluzówka – wyjątkowo delikatna, podatna na urazy, która – jeśli nie zostanie odpowiednio nawilżona – będzie bardziej skłonna do wszelkiego rodzaju podrażnień, zakażeń i infekcji.

Zobacz też: Czy noszenie stringów jest groźne dla zdrowia?

Odporność na zwolnionych obrotach

Przechłodzenie organizmu może mieć nieprzyjemne skutki, a jednym z nich jest zapalenie pęcherza moczowego. Choć przyczyn tego schorzenia jest wiele (np. bakterie jelitowe, cukrzyca, stosowanie doustnej antykoncepcji czy wzmożona aktywność seksualna) siadanie na mokrych ławkach i chodzenie w przemoczonym obuwiu bądź rajstopach zajmują na tej liście wysokie miejsce.

Zapalenia układu moczowego (ZUM) doznało przynajmniej raz w życiu aż 40-50% kobiet. Jak wynika z niedawno opublikowanego raportu ''Polki 2013 – zdrowie i jego zagrożenia'', my – kobiety – zbyt często lekceważymy swoje zdrowie. Raport potwierdził, że ważniejsze dla nas jest zdrowie bliskich: dzieci, męża, rodziców. Co więcej, kiedy już zdecydujemy się zatroszczyć o siebie – okazuje się, że przesadzamy i histeryzujemy. Niestety, w ten sposób podchodzą do pacjentek również lekarze. Spirala się nakręca, kolejna wizyta u lekarza się odwleka i czasem na leczenie jest już za późno…

– Niewiedza i wstyd nazywania części intymnych przyczyniają się do zaniedbań w dziedzinie zdrowia intymnego. A tymczasem kobiety, które mają pozytywny stosunek do swoich narządów płciowych, częściej poddają się regularnym badaniom ginekologicznym, nie boją się mówić o swoich dolegliwościach lekarzowi. Nasza „kobiecość” wymaga zainteresowania bez względu na pogodę i porę roku! – mówią twórcy kampanii „Kobiecość niejedno ma imię”.

Ciężko jest w porę zadbać o coś, o czym wstydzimy się mówić, czego nie potrafimy nawet nazwać. Wiedzę tę stara się dostarczyć Kampania „Kobiecość niejedno ma imię” za pośrednictwem serwisu www.kobiecosc.info, który zawiera szereg przydatnych, praktycznych informacji na temat zdrowia intymnego, a także wiele cennych wskazówek dotyczących intymności – również w jej aspekcie psychologicznym.

Kobiety, pora w końcu zadbać o swoje zdrowie!

Należy pamiętać, że bardzo ważną rolę w walce, nie tylko z zimowymi, zakażeniami dróg moczowo-płciowych powinna odgrywać profilaktyka. Zaleca się przyjmowanie doustnie probiotyków, które odbudowują mikroflorę pochwy i układu pokarmowego – nie tylko w okresach upałów i mrozów.

Niezwykle ważne jest również natychmiastowe leczenie wszelkich stanów zapalnych dolnego odcinka dróg moczowych oraz zapobieganie trwaniu w nich zapalenia w postaci utajonej. Mimo że schorzenia te mogą początkowo nie dawać żadnych objawów, w tym czasie rozprzestrzeniają się na nerki i budzą się często w najmniej sprzyjających momentach (np. podczas ciąży). Ze względu na bliską odległość cewki moczowej od pochwy, migracja bakterii miedzy nimi jest bardzo ułatwiona (cewka znajduje się nad pochwą), nietrudno więc również o różnego rodzaju powikłania.

Zobacz też: Jak zadbać o prawidłową higienę miejsc intymnych?

Źródło: materiały prasowe Cloud9/mn

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (7)
/3 lata temu
U mnie również w posiewie z moczu i wymazie z cewki moczowej wyszła Escherichia coli, podobno bakteria ta jest najczęściej odpowiedzialna za infekcje dróg moczowych. Niestety musiałam zażywać antybiotyk, do tego żuravit z witaminą C i provag w celu zakwaszenia dróg moczowych i pochwy. Po wyleczeniu probiotyk stosowałam jeszcze przez miesiąc. Do tej pory nawrotu problemu nie miałam, dodam że staram się codziennie pić herbatkę z żurawiny i jeść suszona żurawinę.
/3 lata temu
U mnie infekcja pęcherza była na tyle zaawansowana że bakterie e. coli przeniosły się do pochwy. Leczyłam się antybiotykiem potem lactovaginalem aby odbudować mikroflorę i zapobiec nawrotom infekcji i do tego łykałam codziennie provag - probiotyk, który korzystnie wpływa zarówno na układ moczowy jak i płciowy. Jeśli chodzi o pęcherz to stosuje femisept uro, żurawinę i piję dużo wody z cytryną.
/3 lata temu
Ja niedawno byłam na nartach i też sobie przeziębiłam pęcherz. Dwa ostatnie dni wyjazdu to był koszmar, co chwilę do toalety i potem postój co 30 minut chyba na każdej stacji benzynowej. :( Mi lekarz też przepisał Furaginum na pęcherz, Żurascin po zakończeniu kuracji i Profemin Intima jako probiotyk doustny bo ja nie cierpię żadnych globulek ani nie lubię żeli - czuję dyskomfort.
POKAŻ KOMENTARZE (4)