Dlaczego pacjenci nie ufają lekarzom?

Rodziny pacjentów leczących się w szpitalach coraz częściej fotografują lub nagrywają lekarzy, którzy opiekują się ich bliskimi . Dlaczego to robią? Żeby mieć dowód w ewentualnym procesie sądowym – czytamy w „Gazecie Wyborczej artykule „Nie ufam, to kręcę lekarza”.
/ 16.04.2013 11:40

Demonstrowanie nieufności wobec personelu medycznego – przez pacjentów lub ich najbliższych – jest coraz częściej praktykowane na oddziałach szpitalnych. Rodziny pacjentów potrafią przez całą dobę rejestrować każdy ruch lekarzy czy pielęgniarek. Robią zdjęcia odczytów z monitora, kart zleceń czy nawet woreczków  na mocz.  A wszystko po to, aby w razie procesu sądowego udowodnić zaniedbania ze strony szpitala lub dobranie nieodpowiedniego sposobu leczenia, a później uzyskać odszkodowanie.  Jedni robią to „na wszelki wypadek”, ponieważ media często donoszą o przypadkach uchybień ze strony służby zdrowia, drudzy z góry zakładają, że leczenie będzie przebiegało nieprawidłowo, innym takie rozwiązanie zostało  zasugerowane przez prawników. 

Nieufność wobec służby zdrowia przejawia się także w tym, że pacjent leczy się u kilku lekarzy jednocześnie. Porównuje wybrane dla niego metody leczenia, a jeśli nadal nie czuje się pewnie, konsultuje je z innymi specjalistami. Niektórzy pacjenci w swoim wyborze kierują się autorytetem lekarza bądź jego stopniem naukowym, niektórzy osobistymi odczuciami – wybierają tę metodę, która bardziej im odpowiada.

Lekarze przyznają, że takie zachowanie nakręca spiralę wzajemnej nieufności. Personel medyczny staje się wtedy mniej otwarty na kontakt z chorym i jego bliskimi. Waży się  każde słowo, byle by przypadkiem nie powiedzieć czegoś, co dałoby cień nadziei, a później mogłoby stać się podstawą do ataku.

Wzajemne zaufanie pacjentów i lekarzy jest podstawą funkcjonowania systemu opieki medycznej.  Naruszenie tego obustronnego zaufania, kontrolowanie i „patrzenie sobie na ręce” negatywnie odbija się na relacjach z chorymi i ich rodzinami.

Polecamy: iPad uczy lekarzy, jak operować

Źródło: Gazeta Wyborcza, 30.03-1.04.2013/ ws

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (4)
/22.04.2013 12:52
W potęgę lekarzy wierzą tylko zdrowi...Błędy ich kryje ziemia grobów...
/22.04.2013 11:43
Jak lekarze maja taaaaka kasę-to prawie starczyłoby dla dwóch lekarzy. Po prostu kształcić wiecej lekarzy-i niech zarabiają mniej- jak normalny Kowalski. Nic tak nie demoralizuje człowieka---jak mamona. Często lekarze tylko po to pracują w szpitalach żeby naganiać klientów do swoich prywatnych gabinecików. W szpitalach / np. centrum onkologii//trzeba czekać miesiącami na pierwszą wizytę, a po 13-ej ,to prawie nie widać w nich lekarzy---wszyscy pracują..."prywatnie"...Lekarz często to tylko hiena dorabiająca się na ludzkim nieszczęściu. Sa jednak i z prawdziwego zdarzenia ---choć na jak długo ---?
/18.04.2013 14:50
Gdyby ci lekarze nie pracowali po parę dni i nocy pod rząd i w paru miejscach na raz w pogoni za kasą to z pewnością mniej by popełniali błędów. Ale jak się "przerabia" tylu pacjentów żeby przypadkiem szpital nie musiał zgłosić zapotrzebowania na nowego lekarza, bo wtedy kasa poszłaby na większą liczbę pracujących lekarzy to nic dziwnego że są pomyłki w szpitalach, ale nie tylko w szpitalach. Żadna to jest przyjemność być ofiarą błędu lekarskiego i gdyby lekarzy w szpitalach było więcej to byliby mniej przeciążeni i lepiej by nas leczyli - przecież to jest oczywiste
POKAŻ KOMENTARZE (1)